Wtorek, 11 maja 2021

imieniny: Igi, Miry, Lwa

RSS

Dzików w Oborze tak dużo, że chodzą na przystanek autobusowy

27.06.2012 17:15 | 2 komentarze | ma.w

Radny Franciszek Mandrysz omówił na sesji problem jaki mają rolnicy mający pole w pobliżu Arboretum. - Stada dzików się tam gnieżdżą i niszczą hektary upraw - zaalarmował.

Dzików w Oborze tak dużo, że chodzą na przystanek autobusowy
Franciszek Mandrysz ujął się za rolnikami z Markowic
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Według rajcy powodem trudnej sytuacji rolników jest brak odstrzału zwiększonej populacji dzików. Myśliwi nie mogą tego zrobić, bo w granicach miasta - jak zaznaczył Mandrysz - to zabronione. - Doszło nawet do kłótni rolników z dyrektorem Arboretum w tej sprawie - przekazał rajca.

Wzrost populacji dzików dostrzegł radny Tomasz Kusy, mieszkający pod Arboretum. - Widziałem młodego dzika jak czekał na przystanku. Pewnie na "7"-kę ale nie jechała - z uśmiechem przekazał członek PiS. Równie wesoło zareagował prezydent Lenk pytając czy dzik chciał jechał do Ocic (tam mieszka włodarz).

Już na poważnie Mirosław Lenk odparł, że władze rozmawiają  z rolnikami z Markowic, dają im różnego rodzaju odstraszacze na dziki ale najlepszym sposobem byłoby je przepędzić w rejon gdzie możliwy jest ich odstrzał. Na prośbę radnego Mandrysza w gazetce samorządowej ma pojawić się artykuł o możliwościach ubiegania się o odszkodowanie za szkody w uprawach spowodowane przez zwierzynę.

Ludzie:

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Radny Miasta Racibórz, były prezydent.

Tomasz Kusy

Tomasz Kusy

Radny powiatowy, szef komisji rewizyjnej i klubu PiS