Czwartek, 25 lutego 2021

imieniny: Cezarego, Wiktora, Konstancjusza

RSS

Jaki pies dla przyszłego premiera?

18.08.2011 13:24 | 0 komentarzy | e

Jakiego psa powinni sobie sprawić potencjalni premierzy? Propozycje dla liderów czołowych polskich partii przygotował Jacek Gałuszka, ekspert w dziedzinie zachowań psów ze szkoły Wesoła Łapka. 

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Prezydent Obama ma rodzinnego portugalskiego psa wodnego. Pies ratownik, energiczny labrador retriever biega po posiadłości Wladimira Putina. Ulubioną rasą Elżbiety II, jest delikatny pies towarzyszący Welsh corgi pembroke. A jaki pies pasowałby do liderów polskich partii? Jacek Gałuszka, założyciel i instruktor Szkoły Przyjaciół Psów Wesoła Łapka ma dla nich kilka propozycji.
 
Stając przed wyborem czworonoga, ludzie często podświadomie decydują się na psa, który jest ich emocjonalnym odbiciem. Szukają w nich podobnych cech charakteru. – Istnieją nawet kluby, do których przynależą właściciele określonych ras. Są oni do siebie tak bardzo podobni, że często zawiązują się między nimi mocne przyjaźnie – mówi specjalista terapii zachowania zwierząt z certyfikatem DipCABT, Jacek Gałuszka.
 
Flegmatyczny pies będzie irytujący dla osoby ekstrawertycznej, a energiczny dla osoby starszej i mniej aktywnej.- Najbardziej istotne jest dopasowanie poziomu aktywności oraz temperamentu psa i człowieka. Inaczej obie strony będą dla siebie tylko utrapieniem – dodaje Jacek Gałuszka.
 
Wybór psa, nie powinien się ograniczyć wyłącznie do wyboru rasy. Należy sobie również odpowiedzieć na kilka pytań. Ile czasu mam dla psa, jakie jest moje doświadczenie z psami, czy mam wystarczającą ilość pieniędzy, by zapewnić psu odpowiednią dietę, zajęcia i leczenie oraz czy mam co zrobić z psem, gdy wyjadę na urlop? Dopiero wtedy będziemy gotowi, by podjąć ostateczną decyzję.
 
Pies dla premiera
 
Jak wynika z badań, głaskanie psa zmniejsza ciśnienie krwi osoby głaszczącej. Jest to właściwość bardzo przydatna dla polityków, szczególnie przed wyborami. Jakiego psa powinni sobie zatem sprawić potencjalni premierzy? Propozycje dla liderów czołowych polskich partii przygotował Jacek Gałuszka, ekspert w dziedzinie zachowań psów ze szkoły Wesoła Łapka. 
 
Waldemar Pawlak - Basset hound. Z wyglądu oaza spokoju i opanowania. Ale to pies myśliwski. Niech was nie zmyli jego wygląd. To pies, który potrafi wytrwale tropić i pracować. Także "w polu".
 
Donald Tusk - Owczarek niemiecki lub doberman. Uwielbiają zabawy z piłką.
Rasy pracujące i wytrwałe, stróżująco-obronne. Potrafiące również pokazać "wilcze zęby".
 
Grzegorz Napieralski – Labrador. Ulubieniec reklamy i mediów. Przyjazny, z bardzo dobrym PR-em. Cieszy się dużym zaufaniem. 
 
Jarosław Kaczyński - Mops. Rasa ozdobna i do towarzystwa. Niewielki, wymagający niezbyt dużego wysiłku, chętnie korzystający z odpoczynku na kanapie. To prawie kot wśród psów.
 
Paweł Kowal – Gryfonik brukselski lub pinczer małpi. Gryfoniki brukselskie to żywe i radosne pieski, świetnie sprawdzające się jako psy domowe w dużym mieście. Nie miałyby problemu z życiem zarówno w Brukseli, jak i Strasburgu. Pinczery małpie, z którymi gryfoniki są bardzo blisko spokrewnione, dobrze znoszą podróże i droga z Belgii do Tarnowa nie powinna być dla niego większym problemem.
 
Janusz Palikot - Wilczak czechosłowacki. Mieszaniec wilka z owczarkiem. Rasa żywiołowa i nieobliczalna. Potrafi całkowicie zaskoczyć swoim zachowaniem, nawet doświadczonych przewodników.

Zobacz zdjęcia piesków dla poszczególnych osób: Pierwszy pies Rzeczpospolitej 

(red.)