Niedziela, 24 marca 2019

imieniny: Gabriela, Marka, Gabora

RSS

Radny skarży się na urzędnika

08.01.2009 15:44 | 15 komentarzy |
Radny z Rudnika Stanisław Janik przesłał nam swoje stanowisko w sprawie nieprawdziwej jego zdaniem informacji w gminnej gazetce samorządowej.  - Rozmyśnie skłamano przypisując mi słowa, których nie wypowiedziałem - twierdzi.
Radny skarży się na urzędnika
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Nazywam się Stanisław Janik i jestem radnym z gminy Rudnik. Szukam sposobu na oczyszczenie mojej osoby z kłamstw, jakich dopuszczono się w Biuletynie informacyjnym z gminy Rudnik i który został mi dostarczony w dzień wigilii. Wiem, że patrząc na życie może mój problem wydaje się błahy. Chcę złożyć skargę na panią sekretarz gminy Rudnik na jutrzejszej sesji, bo to ona jako Redaktor Naczelny Biuletynu rozmyślnie skłamała przypisując mi słowa, których nie wypowiedziałem. Przesłuchałem nagranie całej sesji z dnia 03.12.2008 i nie doszukałem się takiej wypowiedzi z moich ust, które zamieściła w artykule pani Karina Lassak. Bulwersujące jest to, że artykuł ten widnieje pod szyldem - Informacje z biura Rady: zarówno przewodniczący jak i pani, która zajmuje się obsługą biura rady nie dostarczyła tych kłamliwych informacji.

Z wyrazami szacunku
Stanisław Janik
 
Skarga

Dot: Kłamliwych zapisów w Biuletynie Informacyjnym gminy Rudnik z grudnia 2008r.: artykuł ,,Biuro Rady informuje".

"Składam skargę na sekretarza gminy panią Kariną Lassak, która jako Redaktor Naczelny Biuletynu Informacyjnego, dopuściła się do kłamliwych zapisów w w/w artykule dotyczące mojej wypowiedzi i osoby. Chodzi o następujące sformułowanie w kwestii utworzenia rezerwy finansowej i rzekomo mojej wypowiedzi: ,,Zdecydowanym przeciwnikiem takiego rozwiązania jest radny S. Janik, który uważa, że sposobem na rozwiązanie niedoborów finansowych jest możliwość zaciągania kredytów". Uważam że,  pani sekretarz jako pracownik samorządowy, osoba odpowiedzialna za przestrzeganie prawa, osobiście biorąca udział w posiedzeniu sesji w dniu 03.12.2008r i w zastępstwie protokołująca obrady sesji, rozmyślnie skłamała w powyższym artykule, oczerniając mnie i narażając na szwank moje dobre imię. Zaprzeczam abym w ten sposób się wypowiedział.  Zarówno zapisy foniczne jak i protokół z obrad posiedzenia sesji stanowią dowód mojej prawdomówności. Następną kwestią jest sprawa całkowitego umorzenia pobranej przez gminę zawyżonej subwencji. Osobiście apelowałem do władz gminnych, aby w przypadku wydania decyzji o zwrocie subwencji, wystąpić do Ministerstwa Finansów o całkowite jej umorzenie, dobrze uzasadniając przyczyny zaistniałej sytuacji. Zatajając tą wypowiedź, uważam, że redaktor naczelny manipuluje treścią artykułu, co nie oddaje całej prawdy. Poniżej przedstawiam skróty artykułów z dwóch niezależnych portali: naszraciborz.pl oraz nowiny.pl, które również są dowodem na to , że nie wypowiedziałem części zdania związanego z zaciąganiem kredytów.

,,Na razie stanęło na utworzeniu rezerwy w budżecie, co także wywołało spór, bo jak twierdzi Janik, nie ma sensu wyprzedzanie decyzji Ministerstwa Finansów".

,,Negocjujmy o umorzenie tych kwot - zaapelował radny Stanisław Janik"

,,Na przyszły rok samorząd chce utworzyć rezerwę oświatową, ok. 400 tys. z przeznaczeniem m.in. spłaty ratalnej należności wobec MF. - Tworzenie takiej rezerwy to przyznawanie się do błędu, stawia negocjacje na przegranej pozycji na starcie - zauważył radny Janik"

Oczekuję przeprosin oraz sprostowania sprawy w najbliższym Biuletynie Informacyjnym gminy Rudnik.

Stanisław Janik

Radny sprawdził treść protokołu z listopadowej sesji sporządzonego przez Karinę Lassak. Jak zaznacza Janik "fragment, który prawie całkowicie został skopiowany do artykułu, różni się tym, że wstawiono tam dodatkowe zdanie, że Janik uważa.................... zaciąganie kredytów. - To następny dowod, że nie ma mowy o przypadkowej pomyłce - uważa radny.

Oto fragment protokołu

"Radny S. Janik zgłosił swoją wątpliwość co do zasadności tworzena oświatowej rezerwy finansowej w przyszłorocznym budżecie. Jest zdecydowanym przeciwnikiem takiego rozwiązania. Zdaniem Wójta i Skarbnika Gminy jest to mało przemyślane i nierozsądne rozwiązanie bowiem istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w roku 2009 gminę będą czekać wydatki związane ze zwrotem zawyżonej w latach 2006-2007 subwencji".