Poniedziałek, 17 stycznia 2022

imieniny: Antoniego, Jana, Sabiniana

RSS

Przebudowa ronda przy autostradzie A1 lekiem na korki?

02.12.2021 07:58 | 13 komentarzy | juk, art, apa

Już teraz dochodzi do zatorów w ciągu ul. Raciborskiej w okolicach węzła autostrady A1 na granicy Gorzyczek i Łazisk. Adodatkowo w tym rejonie planowane są duże inwestycje, które będą miały wpływ na wzmożony ruch samochodów ciężarowych.

Przebudowa ronda przy autostradzie A1 lekiem na korki?
Okazuje się, że dystrybutory z paliwem są na tyle blisko ul. Raciborskiej, że na terenie stacji na paliwo oczekiwać może tylko jedna ciężarówka, a następne niezgodnie z przepisami stoją one na drodze, blokując ruch. (fot. Agata Paszek)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W Gorzyczkach planowana jest budowa co najmniej dwóch dużych hal magazynowych. Jedną przy ul. Raciborskiej obok stacji Moya chce budować deweloper przemysłowy 7R. Drugą większą halę planuje wybudować deweloper przemysłowy Panattoni Europe przy ul. Wilkowiec, na terenie strefy przemysłowej. Planowana jest także budowa stacji paliw Shell na terenie Łazisk. Już teraz w tamtych okolicach powstają problemy komunikacyjne i dochodzi do tamowania ruchu. Można przypuszczać, że po zrealizowaniu planowanych inwestycji te problemy się nasilą. O możliwościach ich zniwelowania dyskutowano podczas jednego z ostatnich posiedzeń zarządu powiatu wodzisławskiego.

Kilkaset tirów dziennie więcej

Naczelnik wydziału komunikacji i transportu w wodzisławskim starostwie Arkadiusz Łuszczak na prośbę starosty Leszka Bizonia przekazał uczestnikom posiedzenia, że odbyło się kilka spotkań w związku zaplanowanymi inwestycjami w okolicy węzła autostrady A1 na granicy gminy Gorzyce i gminy Godów. - Rozmowy dotyczyły głównie zwiększonego ruchu pojazdów ciężarowych, bo każda z tych inwestycji będzie generować duży ruch ciężarowy, a stacja Shell przewiduje parking dla pojazdów ciężarowych - mówił naczelnik Łuszczak. Dodał, że funkcjonujący parking dla pojazdów ciężarowych przy stacji benzynowej Uniwar jest dosyć mocno oblegany. - Wobec tego dwa planowane w tym rejonie centra logistyczne mogą oznaczać kilkaset tirów dziennie więcej w przypadku, gdy inwestycje te zostaną zrealizowane - mówił podczas posiedzenia Arkadiusz Łuszczak.

Problemy przy Uniwarze

Jak zauważył Łuszczak, obecnie problemy komunikacyjne wiążą się przede wszystkim z wjazdem do stacji Uniwar i do zlokalizowanego obok parkingu dla pojazdów ciężarowych. Dlaczego? Ponieważ wlot do stacji jest wlotem nieukierunkowanym, nie ma tam wyznaczonych lewoskrętów, więc każdy pojazd, który skręca w lewo, blokuje przejazd na wprost. - Drugi problem polega na tym, że dystrybutory z paliwem są na tyle blisko ul. Raciborskiej, że na terenie stacji na paliwo oczekiwać może tylko jedna ciężarówka, a następne niezgodnie z przepisami stoją na drodze, blokując ruch - zwrócił uwagę Arkadiusz Łuszczak.

Dwie koncepcje

W trakcie obrad pan naczelnik przekazał, że podjęte zostały już rozmowy z właścicielem stacji paliw, który wyraził wstępną chęć do podjęcia działań, tak aby zorganizować wjazd do stacji w innym miejscu. Rozmowy pozwoliły także wypracować koncepcje, które mogą pomóc rozwiązać problem wjazdu na teren Uniwaru. - Koncepcje są w zasadzie dwie - zapowiedział Arkadiusz Łuszczak. Wyjaśnił, że pierwsza przewiduje budowę lewoskrętu w tradycyjny sposób w ciągu ul. Raciborskiej, która jest drogą powiatową. Z kolei druga koncepcja przewiduje budowę drogi wewnętrznej gminnej, jako 4 wlot do ronda autostradowego, a następnie obsługę pozostałych terenów inwestycyjnych oprócz stacji Uniwar, które znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie. - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyraziła zgodę na budowę 4 wlotu z ronda autostradowego i określiła, że jest to koncepcja najbardziej im odpowiadająca - przekazał naczelnik Łuszczak. Dodał jednak, że pojawiły się pewne problemy formalne i prawne, ponieważ droga, którą ewentualnie można by było budować, miałaby po części status drogi gminnej, a po części drogi prywatnej do terenów inwestorów, na pewno nie będzie jednak miała charakteru drogi powiatowej i na pewno powiat nie ma możliwości prawnych, żeby uczestniczyć w jej budowie. - Ponieważ będzie to czwarty wlot od ronda autostradowego bezpośrednio na drogę gminną, wydawać by się mogło, że wiodącym podmiotem przy budowie tej drogi powinna być gmina Godów - mówił Arkadiusz Łuszczak.

Kto sfinansuje drogę?

Włączając się do dyskusji wicestarosta Tadeusz Skatuła poinformował, że odbyło się już w temacie budowy czwartego wlotu z ronda spotkanie z włodarzami gminy Gorzyce i gminy Godów. - Koncepcja ta wszystkim się podoba, tylko jest problem z jej sfinansowaniem - zwrócił uwagę włodarz. Zapytaliśmy obu włodarzy o ich spostrzeżenia dotyczące planowanego przedsięwzięcia. - Gmina Gorzyce nie będzie partycypowała w tych kosztach - mówi Daniel Jakubczyk, wójt Gminy Gorzyce i w sumie trudno się mu dziwić, bo ewentualna nowa droga w całości znajdować się będzie na terenie gminy Godów i uzbroi inwestorów w gminie Godów. Wójta Gorzyc interesuje budowa innej drogi, dzięki której tiry dojeżdżające w przyszłości do strefy w Gorzyczkach (a mówi się o setkach tirów dziennie) będą w jak najmniejszym stopniu korzystały z drogi na ul. Raciborskiej, a w zasadzie niemal całkowicie ją omijały. - Będziemy się zwracali do Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad z wnioskiem o podjęcie działań mających na celu skomunikowanie w bezpośredni sposób terenów inwestycyjnych znajdujących się na terenie gminy Gorzyce z węzłem autostradowym - mówi wójt Gorzyc Daniel Jakubczyk. Z dugiej strony dodał, że gmina będzie się ubiegać o lepsze skomunikowanie okolic stacji Uniwar, ponieważ tworzą się tam zatory drogowe. Bo trudno sobie wyobrazić co będzie sie dziać, kiedy ze zjazdu autostradowego w Łaziskach korzystać będą dodatkowe setki tirów dojeżdżających do strefy w Gorzyczkach. Pozostawienie tematu nierozwiązanym postawi pod znakiem zapytania zasadność funkcjonowania terenów inwestycyjnych Gorzyczkach, których największym przecież atutem jest bliskość zjazdu na A1.

Co więc zrobi Godów?

Mariusz Adamczyk, wójt Gminy Godów przyznaje, że gmina szykowała się do tematu budowy nowej drogi do stacji Uniwar i terenów inwestycyjnych, która odciążyłaby z ruchu transportowego zjazd z A1, a przede wszystkim odcinek między rodnem zjazdowym z A1 a zjazdem na stację Uniwar, ale obecnie pomysł ten stoi pod znakiem zapytania. - Chcieliśmy wykorzystać istniejącą wzdłuż ul. Powstańców Śl. drogę technologiczną, dobudować dodatkowy odcinek. Droga miałby jeden, istniejący już wlot na ul. Powstańców Śl. i drugi na rondzie. Prowadziłaby wzdłuż ul. Powstańców Śl. do stacji Uniwar - wyjaśnia Adamczyk. Dzięki temu tiry, które dojeżdżają obecnie do stacji Uniwar ul. Powstańców i ją blokują, zjeżdżałyby na nową drogę. Tym samym zniknąłby problem blokowania ul. Powstańców. - Jesteśmy dogadani z przedsiębiorcami, że mogliby współfinansować z gminą to zadanie. Ale GDDKiA przedstawiła swoje wymogi odnośnie wlotu do ronda, a konkretnie jego długości. I są one dla nas nie do spełnienia, bo wiązałyby się z koniecznością wykupu prywatnych działek. Tylko przez samą konieczność zakupu działek koszt tej inwestycji wzrósłby o około 1 miliona złotych - mówi Adamczyk. A tego gmina na swoje barki brać nie zamierza. I liczy, że dla wspólnego dobra wszystkich w sprawę jednak mocniej zaangażuje się samo GDDKiA, które do tej pory umywa ręce od problemu. A mówiąc wprost, o czym już pisaliśmy, nie uważa problemu korkującego się zjazdu z A1 za swój, tylko za problem lokalnych władz, będących administratorami dróg lokalnych.

Ludzie:

Tadeusz  Skatuła

Tadeusz Skatuła

Były starosta wodzisławski