Poniedziałek, 17 stycznia 2022

imieniny: Antoniego, Jana, Sabiniana

RSS

Kultura

Metallica bez Hetfielda i spółki. Zobaczcie, co działo się w Raciborzu w pierwszą niedzielę adwentu [ZDJĘCIA]

28.11.2021 22:09 | 2 komentarze | żet, oql

Kogo było najmniej w Raciborskim Centrum Kultury wieczorem 28 listopada? Raciborzan. Nie zabrakło za to fanów Metalliki, którzy przyjechali do Raciborza na koncert coverbandu tej grupy - Scream In. Przyjechali z całego regionu, a nawet z dalekiej... Bogoty.

Metallica bez Hetfielda i spółki. Zobaczcie, co działo się w Raciborzu w pierwszą niedzielę adwentu [ZDJĘCIA]
Jak widać, magia "Nothing Else Matters" działa nie tylko na koncertach oryginalnej Metalliki.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Gimme fuel, gimme fire. Gimme that which I desire, ooh! - od tych słów zaczął się koncert grupy Scream Inc., czyli coverbandu zespołu Metallica. Rockowym muzykom towarzyszyła na scenie orkiestra Orion. Publiczność wysłuchała najbardziej znanych utworów Metalliki, począwszy od Fuel, przez For Whom The Bell Tolls po Nothing Else Matters.

Kto zna Metallicę, ten wie, że wokalu Jamesa Hetfielda nie da się podrobić. Wokaliście Scream Inc. trzeba oddać, że nawet nie próbował - śpiewał po swojemu i chwała mu za to. Dzięki temu było po prostu naturalnie, a publiczność bawiła się świetnie. Co prawda do połowy koncertu głównie na siedząco, ale później również na stojąco i w podskokach (wielka w tym zasługa niejakiego pana Pawła, który przełamał pierwsze lody, pozdrawiamy!*).

Wspomniana publiczność przyjechała na koncert z bliższej i dalszej okolicy. Na parkingu przy Raciborskim Centrum Kultury przeważały rejestracje z powiatów głubczyckiego, wodzisławskiego, Rybnika, Jastrzębia-Zdroju, a także z bardziej odległych regionów Polski i... świata. Marcin Bytom i Anggie Viviana Mejia Ramirez przyjechali do Raciborza z Krakowa (Anggie pochodzi z Bogoty). - Dwa tygodnie temu byliśmy na koncercie tego coverbandu w Bielsku-Białej. Było świetnie i postanowiliśmy wybrać się jeszcze raz - powiedzieli nam sympatyczni fani Metalliki, których poznaliśmy podczas koncertu.

 Ulubiona płyta Marcina to "Ride the Lightning", Anggie woli tzw. "Black Album".

Ulubiona płyta Marcina to "Ride the Lightning", Anggie woli tzw. "Black Album".

Na zakończenie dodajmy, że wymagająca, obszerna sala RCK wypełniła się podczas koncertu niemal po brzegi. Rock nie umarł. Rock żyje i ma się całkiem dobrze.

Wojtek Żołneczko


* Przez głośną muzykę nie usłyszeliśmy nazwiska ;-)