Wtorek, 30 listopada 2021

imieniny: Andrzeja, Justyny, Konstantego

RSS

Ul. Jastrzębska w Wodzisławiu Śl. już po remoncie, a wiat przystankowych nadal brak

25.10.2021 19:00 | 2 komentarze | juk

- Oby jesień i zima były łagodne, bo najwidoczniej miasto nie przejmuje się tym, że mieszkańcy, w tym również dzieci, muszą stać pod gołym niebem - komentuje zawiedziony działaniem wodzisławskich urzędników jeden z tamtejszych radnych.

 Ul. Jastrzębska w Wodzisławiu Śl. już po remoncie, a wiat przystankowych nadal brak
W ciągu ul. Jastrzębskiej w Wodzisławiu Śl. wiat przystankowych jeszcze nie ma. Są jedynie miejsca dla nich przygotowane.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Była pełna dziur i kolein, teraz jest równa jak stół. Tak można powiedzieć o niedawno zakończonym remoncie ul. Jastrzębskiej w Wodzisławiu Śl. i ul. Wodzisławskiej w Mszanie, czyli o nieco ponad 7-kilometrowym odcinku DW nr 933. Po problematycznym oznakowaniu chodników, na których dozwolony jest ruch rowerowy (o sprawie pisaliśmy w artykule pn. Problematyczne oznakowanie ul. Jastrzębskiej w Wodzisławiu Śl. "Nie ma tutaj mowy o żadnej ścieżce rowerowej. To zwykły chodnik", użytkownicy drogi dostrzegają kolejne jej mankamenty.

W Mszanie są, w Wodzisławiu brak

- Wszystko wygląda naprawdę pięknie. Idealnie prosta nawierzchnia, przebudowane skrzyżowania, nowe sygnalizacje świetlne. Brakuje tylko jednego... wiat przystankowych - mówi ze smutkiem wodzisławski radny Mariusz Blazy. - Na odcinku należącym do gminy Mszana, już od dawna stoją nowe wiaty przystankowe. W Wodzisławiu Śl. natomiast są wybrukowane jedynie dla nich miejsca - dodaje. Radny zwraca uwagę, że astronomiczna jesień rozpoczęła się już dobrych kilka tygodni temu, więc deszczowe, wietrzne i chłodne warunki atmosferyczne będą coraz częstszymi zjawiskami. W efekcie mieszkańcy Wodzisławia Śl. oczekujący na autobusy nie będą mogli schronić się pod wiatą, lecz będą zmuszeni stać pod gołym niebem.

Radny Mariusz Blazy zwraca uwagę, że a odcinku DW 933 leżącym na terenie gminy Mszana, już od dawna stoją nowe wiaty przystankowe. W dodatku ich wygląd jest miły dla oka.

Radny zadał pytania

Zirytowany działaniami miasta radny złożył w tej sprawie interpelację. Zapytał w niej przede wszystkim kiedy nowe wiaty zostaną zabudowane. Chciał się również dowiedzieć jak będą wyglądać. "Czy będą to takie wiaty jak w m.in. gminie Mszana oraz innych naszych dzielnicach, a więc takie, na których będzie można w sposób graficzny wyeksponować piękno naszego miasta i dzielnicy, w której wiaty zostaną zabudowane?" - czytamy w złożonej przez radnego Blazego interpelacji.

Przetarg jest w przygotowaniu

Odpowiedź ze strony urzędu została już udzielona. Jak wyjaśnia w niej naczelnik wydziału gospodarki komunalnej Katarzyna Banek, wydział jest obecnie w trakcie opracowywania dokumentów związanych z procedurą zakupu nowych wiat przystankowych. Chodzi o 6 sztuk, które zostaną ulokowane na już wybrukowanych miejscach wzdłuż ul. Jastrzębskiej. "Zamówienie planuje się ogłosić w terminie do końca listopada tego roku. Wiaty będą spełniać warunki bezpieczeństwa, widoczności i łatwości utrzymania, wykonane będą z aluminium i szkła hartowanego, bez elementów graficznych" - czytamy w odpowiedzi.

Najwidoczniej miasto nie przejmuje się tym, że mieszkańcy, w tym również dzieci, muszą stać pod gołym niebem - mówi Mariusz Blazy.

Radny zawiedziony

Radny Blazy nie ukrywa swojego rozczarowania postępowaniem urzędników. - Po przeprowadzeniu procedury przetargowej najprawdopodobniej wiaty zostaną zamontowane w końcówce roku. Oby jesień i zima były łagodne, bo najwidoczniej miasto nie przejmuje się tym, że mieszkańcy, w tym również dzieci, muszą stać pod gołym niebem - dodaje.

Wiaty w Mszanie

Jak sprawdziliśmy w Urzędzie Gminy Mszana, wiaty przy ul. Wodzisławskiej nie są całkowicie nowymi wiatami. - One znajdowały się na przystankach jeszcze przed przebudową drogi wojewódzkiej. Na czas prac budowlanych zleciliśmy firmie zewnętrznej ich demontaż, a kiedy prace budowlane dobiegły końca, wiaty zostały ponownie zamontowane na swoich miejscach - tłumaczy Mirosława Książek-Rduch z Urzędu Gminy w Mszanie.