Niedziela, 5 grudnia 2021

imieniny: Saby, Kryspiny, Wilmy

RSS

Prawo sąsiedzkie. Co mogę zrobić, gdy drzewo sąsiada wchodzi na moją posesję?

17.09.2021 06:58 | 2 komentarze | apa

Mieszkaniec Gorzyczek twierdzi, że sąsiad spryskał jego tuje środkiem chemicznym. Krzewy uschły. Takie spory z sąsiadami są bardzo częste. Jak je rozwiązać i czy warto iść z tym do sądu? 

Prawo sąsiedzkie. Co mogę zrobić, gdy drzewo sąsiada wchodzi na moją posesję?
Właściciel krzewów konsultował się z ogrodnikiem - krzewy najprawdopodobniej będzie trzeba wykopać i zasadzić nowe.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Mieszkaniec ulicy Polnej w Gorzyczkach po powrocie z urlopu został niemile zaskoczony. Twierdzi, że podczas jego nieobecności, sąsiad spryskał należące do niego tuje środkiem chemicznym, co sprawiło, że krzewy uschły. Wspomniane tuje wychodziły poza ogrodzenie i pomimo zapewnień Pana Marcina, że po powrocie z urlopu je przytnie, sąsiad postanowił sam rozwiązać ten problem. - Sprawa została zgłoszona na policję. Pierwsze emocje już trochę opadły, ale szkoda tych krzewów - mówi Pan Marcin, poszkodowany w sąsiedzkim sporze. Szacuje, że około 60 ze 180 krzewów na jego posesji została zniszczona.  Jak informuje rzecznik prasowy st. asp. Małgorzata Koniarska z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim, komisariat policji w Gorzycach prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Prawnik tłumaczy 

Zapytaliśmy radcę prawnego o to, jak prawnie rozwiązuje się spory dotyczące roślin przy granicy z ogrodzeniem. Zgodnie z przepisami, owoce opadłe z drzewa lub krzewu na sąsiedni stanowią własność właściciela gruntu, na który opadły. Tego przepisu się nie stosuje, gdy sąsiadujący grunt jest publiczny. Kolejny z aktów mówi, że właściciel gruntu może wejść na sąsiedni teren, aby usunąć zwieszające się z drzew gałęzie lub owoców. Właściciel posesji, na której ingerujemy, może jednak żądać naprawienia wynikłej z tej ingerencji szkody. Właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniej posesji. To samo dotyczy gałęzi i owoców, które przechodzą na nasz teren,  jednak w takiej sytuacji powinno się wyznaczyć sąsiadowi termin na ich usunięcie.

Takie sprawy są bardzo trudne, do sądu trafia ich mnóstwo i zwykle ciągną się latami bez konkretnych efektów. Najlepiej z sąsiadem spróbować się dogadać - zaleca Natalia Lewandowska- Fac, radca prawny.