Poniedziałek, 27 września 2021

imieniny: Damiana, Amadeusza, Mirabelli

RSS

30.07.2021 19:00 | 21 komentarzy | AgaKa

POWIAT WODZISŁAWSKI Społeczeństwo w Polsce mamy bardzo podzielone - jedni o sprawach erotycznych nie mówią wcale, bo jest to dla nich sfera tabu, drudzy wręcz przeciwnie - nie mają problemu z tym by o sprawach seksu i swoich preferencji mówić otwarcie. O tym, że żyją wśród nas swingersi wiedzą zazwyczaj tylko ci, którzy sami swingują.

W powiecie wodzisławskim działa... klub dla swingersów
Swingersi to osoby biorące udział w seksualnej wymianie żon/mężów lub partnerek/partnerów, fot. cottonbro, Pexels
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W tym momencie pewnie wiele osób drapie się po głowie i zastanawia, co to znaczy swingować?

Kim jest swingers?

W skrócie - to osoby będące najczęściej w stałych związkach, także małżeńskich, które wymieniają się partnerami z innymi parami lub singlami podczas seksu. Nie ma tu mowy o żadnej zdradzie małżeńskiej, bo obie strony o tym wiedzą, zgadzają się na to i najczęściej obie biorą udział w swingowaniu. Kim jest swingers? Nim może być każdy. Od pracownika w sklepie, sprzątaczki, woźnego po policjanta, dyrektora, nauczyciela, czy prezesa. Kobiety i mężczyźni. W jakim wieku? Od osiągnięcia pełnoletności po 50 rok życia, a zdarzają się nawet osoby jeszcze starsze (największa grupa wiekowa około 35-40 lat).

Swingersi spotykają się w hotelach, w wynajętych domkach czy nawet u siebie "na kwadracie". Są też tacy, którzy wybiorą wizytę w klubie. Wieść o tym, gdzie w Polsce znajdują się nowe kluby dla dorosłych w środowisku swingerskim roznosi się z prędkością światła. Pary i single potrafią przemierzyć nawet setki kilometrów, by zabawić się w doborowym towarzystwie, wypić drinka, zrelaksować się czy spełnić swoje erotyczne fantazje - wszystko w gronie osób mających podobne upodobania. Jeden z takich klubów działa na terenie powiatu wodzisławskiego. Nie jest jednak łatwo do niego trafić. Klub ma wymagania dotyczące osób, które chcą się w nim pojawić: nie są do niego wpuszczane osoby poniżej 21 roku życia, osoby pod wpływem alkoholu czy środków odurzających. Na próżno także szukać w Internecie adresu lokalu, bo ten cyklicznie jest zmieniany i za każdym razem jest fałszywy. Dlaczego?

- Nie chcemy tu dzieciaków czy osób przypadkowych. Wiemy, co by było, gdyby ludzie dowiedzieli się, gdzie to jest. Nie chcemy tego. To nie dyskoteka. To też nie dom publiczny - mówi pani Ewelina, współwłaścicielka klubu. - Od początku wiedzieliśmy jak to ma wyglądać: od funkcjonowania po wystrój. Wiedzieliśmy, że u nas wejście będzie nie od 18-go roku życia jak to ma miejsce w wielu miejscach w Polsce, a od 21-go, dlatego, że jest się wówczas bardziej dojrzałym emocjonalnie. U nas nie będzie pracowała obsługa tylko właściciele. Wiedzieliśmy też, że nie jesteśmy nastawieni na ilość, a na jakość. Nie planujemy imprez na setki osób, nawet na dziesiątki. To kameralne miejsce i tak ma pozostać - dodaje.

Do klubu można dostać się jedynie po wcześniejszym umówieniu się. To właściciele kierują do drzwi. Wszystko jest skrupulatnie kontrolowane. Nasza rozmowa również była z góry ustalona. Było kilka warunków, które musiałam spełnić, by wejść do środka. Uspokajam - nie, nie musiałam się rozbierać.