Niedziela, 1 sierpnia 2021

imieniny: Justyna, Nadii, Piotra

RSS

Wicemarszałek Wojciech Kałuża o drodze Racibórz - Pszczyna: Trudno godzić się na wzrost kosztów

11.06.2021 19:00 | 15 komentarzy | żet

Trzy pytania do Wojciecha Kałuży – wicemarszałka województwa śląskiego o budowę drogi Racibórz - Pszczyna.

Wicemarszałek Wojciech Kałuża o drodze Racibórz - Pszczyna: Trudno godzić się na wzrost kosztów
- Sukcesem będzie możliwość budowy drogi według pierwotnego założenia - mówi Wojciech Kałuża, wicemarszałek województwa śląskiego.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Grupa robocza ds. budowy drogi Racibórz – Pszczyna wznowiła prace. Wszedł pan do tego gremium, żeby przypilnować realizacji tej inwestycji?

– Droga Racibórz – Pszczyna jest istotą powstania Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego. Dla wielu mieszkańców oraz włodarzy kwestie związane z tą drogą są priorytetowe. Projekt realizuje się etapami. Na dokończenie całości potrzebujemy prawie miliarda złotych, więc mówimy o poważnych pieniądzach, które muszą się zmaterializować, czy to po części w naszym Regionalnym Programie Operacyjnym, czy też w Krajowym Planie Odbudowy. Musimy szukać tych pieniędzy, bo zostało sporo do zrobienia. Właśnie teraz jest czas, żeby programować i sięgać po te środki. Za kilka lat będzie trudniej. Dlatego wznowiliśmy prace grupy roboczej.

– Odcinek drogi Racibórz – Pszczyna z Rudnika do Raciborza rośnie w oczach. Rybnicka część drogi jest już praktycznie gotowa. Wcześniej wykonano fragment z Żor do Pszczyny. Pozostaje więc fragment z Raciborza do Rybnika, który w samym Raciborzu napotyka na problem sforsowania linii kolejowej, Ta, choć nie jest użytkowana od lat, nie została też zlikwidowana, a według takiego założenia powstał projekt. Jakie są pomysły na rozwiązanie tego problemu?

– To była techniczna linia kolejowa – służyła do przewozu węgla z „Anny” (mowa o KWK „Anna” w Pszowie, która została już zlikwidowana – red.). Kopalni już nie ma i chyba wszyscy czujemy, że ta linia nie będzie już użytkowana. Na tym założeniu oparto pierwotny projekt budowy drogi Racibórz – Pszczyna. Jako zarząd województwa, wspólnie z parlamentarzystami, ciągle próbujemy przekonać PLK do zmiany decyzji o dalszym utrzymywaniu tej linii. Sukcesem będzie możliwość budowy drogi według pierwotnego założenia, że ta linia nie będzie już eksploatowana, bo każde inne założenie znacznie podraża koszt inwestycji. Na taki wzrost kosztów trudno godzić się w czasie, gdy ważna będzie każda złotówka.

– Wspominał pan o możliwych źródłach finansowania tej inwestycji, m.in. Regionalnym Programie Operacyjnym oraz Krajowym Planie Odbudowy. Tymczasem Unia Europejska stawia na kolej, a nie transport drogowy. Czy to się uda?

– Faktycznie, Unia Europejska już średnio chce dawać pieniądze na budowę dróg. Dlatego musimy być uzbrojeni w solidne argumenty i dokumenty strategiczne, z których będzie wynikać, że nasza sieć dróg ciągle wymaga rozbudowy. Będzie się to opierało na Regionalnym Planie Transportowym. To dokument, który w tej chwili powstaje. Musi on być na tyle dobry, by instytucje opiniujące w Unii Europejskiej wypowiedziały się pozytywnie na ten temat. Wtedy będziemy mogli rozmawiać o finansowaniu dróg w naszym województwie. Bez tego będzie to trudne.


Zobacz również: