Czwartek, 5 sierpnia 2021

imieniny: Marii, Oswalda, Stanisławy

RSS

Czy droga Racibórz – Pszczyna utknie na nieczynnej linii kolejowej?

09.06.2021 07:00 | 32 komentarze | żet, mad

Nieczynna linia kolejowa stanowi nie lada przeszkodę dla budowy drogi Racibórz – Pszczyna. Kolejarze nie wykluczają modernizacji i podniesienia parametrów technicznych szlaku kolejowego. To z kolei oznacza konieczność zaprojektowania oraz budowy kosztownej estakady. Władze województwa i samorządowcy obawiają się znacznego wzrostu kosztów budowy drogi. Delegacje jeżdżą do Warszawy. Rozmowy na szczeblu ministerialnym to nie przelewki. Czy przyniosą pozytywne rezultaty?

Czy droga Racibórz – Pszczyna utknie na nieczynnej linii kolejowej?
Raciborski odcinek drogi Racibórz – Pszczyna rośnie w oczach. Narastają jednak obawy związane z kontynuacją tej inwestycji (fot. dw935obwodnicaraciborza.pl).
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Prawdopodobnie już wiosną przyszłego roku będziemy mogli przejechać niespełna ośmiokilometrową trasę z Rudnika do nowego ronda na skrzyżowaniu ulic Rybnickiej i Piaskowej w Raciborzu. Tam wymarzona jazda zakończy się i wrócimy do tego, co mamy już teraz, czyli przeprawy przez kanał Ulgi po tym samym, wąskim moście. Gdy już przejedziemy przez to wąskie gardło, będziemy mogli kontynuować jazdę po wyremontowanej drodze wojewódzkiej nr 935 aż do Rzuchowa. Dalej znowu będzie po staremu, czyli liczenie na „zieloną falę” w Rydułtowach, by wreszcie dotrzeć do Rybnika. Dlatego samorządowcy z regionu już teraz pytają: co dalej z budową drogi Racibórz – Pszczyna, a konkretnie odcinka od powstającego ronda na ul. Piaskowej w Raciborzu do ul. Sportowej w Rybniku.

Linia kolejowa, której nie zlikwidowano

Kontynuacja drogi Racibórz – Pszczyna od strony Raciborza już na starcie napotyka przeszkody. Jedną z nich jest kanał Ulga, a drugą linia kolejowa z Raciborza–Markowic do Olzy. Był czas, gdy PKP Polskie Linie Kolejowe nosiły się z zamiarem jej likwidacji. Projekt budowy drogi Racibórz – Pszczyna na tym odcinku wykonano na podstawie takiej informacji z PLK, a nie formalnego uzgodnienia.

Sęk w tym, że gdy do władzy doszła Zjednoczona Prawica, wszelkie plany likwidacji linii kolejowych poszły w niepamięć. Wliczając w to linię z Markowic do Olzy. I nie ma żadnego znaczenia fakt, że funkcjonalność tej linii była nierozerwalnie związana z Kopalnią Węgla Kamiennego „Anna” w Pszowie, a po likwidacji „Ani” wszelki ruch na tej trasie ustał. Nie ma też znaczenia to, że wszystkie samorządy, na terenie których przebiega linia, opowiedziały się za jej likwidacją.

Likwidacja linii kolejowej po prostu nie mieści się w ramach polityki sygnowanej przez Zjednoczoną Prawicę. Prawo i Sprawiedliwość wraz ze swoimi sojusznikami nie tylko wstrzymało likwidację wszelkiej infrastruktury kolejowej, ale też zapowiedziało ogromne nakłady na rewitalizację i rozwój kolei. I choć taka polityka wydaje się być racjonalna, to w opisanym przypadku zrodziła nie lada problem, z którym próbują się uporać samorządowcy z Raciborza oraz województwa.

Jak już zostało wspomniane, projekt drogi Racibórz – Pszczyna od ronda na ul. Piaskowej w kierunku Rybnika powstał na założeniu, że linia kolejowa z Markowic przez Pszów do Olzy będzie zlikwidowana. Brak likwidacji linii oznacza, że projekt nie odpowiada obecnym realiom. Tak więc jeśli budowa drogi miałaby być kontynuowana, to trzeba byłoby zmienić projekt, tak aby uwzgędniał on istnienie linii kolejowej.

Takie rozwiązanie znacznie podwyższyłoby koszt inwestycji. Konieczne byłoby więc zaprojektowanie i wykonanie olbrzymiego obiektu inżynieryjnego, który nie tylko umożliwiałby przejazd nad rzeką, ale również torami oraz trakcją, którą PKP PLK w czystej teorii mogłyby tutaj wykonać. Taki obiekt zaczynałby się w okolicach Piaskowej, a kończył za ulicą Brzeską. Wszystko po to, by zachować teoretyczną możliwość rewitalizacji linii kolejowej w pełnym wymiarze. Piszemy teoretyczną, bo obecnie takiego przedsięwzięcia nie ma nawet w wieloletnich planach rozwoju sieci kolejowej w Polsce.

Jakby tego było mało, przeprojektowanie przeprawy przez Odrę i linię kolejową spowodowałoby jeszcze wyjście drogi Racibórz – Pszczyna poza zakres obecnej decyzji środowiskowej. Konieczne byłoby więc wszczęcie na nowo całej procedury, co zajęłoby około dwóch – trzech lat.

Ludzie:

Dariusz Polowy

Dariusz Polowy

Prezydent Raciborza

Krzysztof Badurczyk

Krzysztof Badurczyk

Radny gminy Rudnik.

Michał Woś

Michał Woś

sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości

Piotr Rybka

Piotr Rybka

Wójt gminy Rudnik.