Niedziela, 20 czerwca 2021

imieniny: Bogny, Florentyny, Bożeny

RSS

Ekolog Siwak nie przestaje bronić ulicy Bema przed remontem. Żąda zmiany projektu

12.05.2021 14:30 | 11 komentarzy | ma.w, OQL

Bogusław Siwak z kilkorgiem mieszkańców przyszedł na ul. Bema, przy parku im. Miasta Roth i powiedział lokalnym mediom (radio i dwa portale internetowe), że projekt remontu tej drogi jest zły. - To jest chore, chore, chore - wtórował mu starszy mężczyzna.

Ekolog Siwak nie przestaje bronić ulicy Bema przed remontem. Żąda zmiany projektu
Raciborzanie przyszli na ulicę Bema opowiedzieć dziennikarzom, że nie podobają im się plany magistratu. Pierwszy z prawej Bogusław Siwak
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ekolog z Raciborza tworzy już czwartą petycję w sprawie remontu ul. Bema. Pod najnowszą zgromadził 115 podpisów. - 20 z nich to osoby mieszkające przy tej ulicy. Oni podobnie jak ja chcą wyremontowania ulicy, ale nie według planów Miasta. Tu potrzeba jednokierunkowej, spokojnej ulicy, a nie drogi o wysokim natężeniu ruchu - stwierdził B. Siwak. Wspólnie z raciborzanami, którzy przyszli wyrazić swoje zdanie na temat remontu, domaga się, by przy Bema nadal była „strefa wymaganej ciszy i spokoju”.

Chcą tylko jednokierunkowej

- Nie jesteśmy przeciwni remontowi, ale ten projekt jest niedopuszczalny. Na jego realizacji straci tutejsza zieleń. W 90% znikną trawniki - alarmuje Siwak.

Ekolog uważa, że auta nadal powinny parkować na ulicy, tyle, że jednokierunkowej. - One uspokajają ruch, a jak je przesuną do zatok to droga zrobi się szeroka jak Opawska. Zjawi się pełno samochodów, szybko jeżdżących - przepowiada czuły na ekologię raciborzanin.

Siwakowi nie podoba się pomysł, żeby jedna z zatok parkingowych była bezpośrednio przy płocie przedszkola. - Auta będą dzieciom pod nosem smrodzić spalinami. Rodzice podjeżdżają i 10 minut na włączonym silniku tak stoją - twierdzi na podstawie prowadzonych obserwacji.

"Chore, chore, chore"

Inny z protestujących wskazuje na zabytkowe otoczenie ulicy Bema. - Rozgrzebuje się taki teren, a przecież tu ciągi piesze były szutrowe od wojny i sprawdziły się. Teraz trzeba będzie ciąć korzenie pięknych drzew. To jest chore, chore, chore - skwitował zdenerwowany.

Jego zdaniem „trzeba mieć ogromną wyobraźnię, żeby zrozumieć brak wyobraźni władz” w sprawie remontu ulicy Bema.

Mama dzieci w wieku przedszkolnym uważa, że w rejonie dwóch przedszkoli (przy Bema i przy ul. Kochanowskiego) musi być bezpiecznie. - Zgodnie z tymi planami nie ma gwarancji że tak będzie. Ja nie daję wiary temu co mówią władze. A jak było z Bosacką? Wycięli drzewa i nie ma. Co wytną to zastępują miniaturkami drzew - powiedziała młoda kobieta.

Nie życzy nikomu

B. Siwak dodał, że 30 kwietnia on i grupa mieszkańców zawiadomili prezydenta, że złożyli w sprawie niszczenia ulicy Bema pozew sądowy. - Wysłaliśmy mu mejla żeby nie podpisywał umowy na wykonawstwo remontu. Te pieniądze należy wydać na walkę ze smogiem, a nie betonowanie zieleni - podkreślił ekolog.

Raciborzanka, która włączyła się do dyskusji na koniec spotkania dodała, że na Bema należy tylko wyznaczyć trasę dla rowerów i nic więcej tu nie robić. Jej zdaniem takiego prezydenta co chce niszczyć zieleń nikomu by nie życzyła.

Ludzie:

Bogusław Siwak

Bogusław Siwak

Raciborski ekolog