Czwartek, 17 czerwca 2021

imieniny: Laury, Alberta, Marcjana

RSS

Protest pielęgniarek z Wodzisławia i Rydułtów. "Nie ma powodów do świętowania"

12.05.2021 08:23 | 3 komentarze | mak

Pielęgniarki i położne ze szpitala w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach przypną dziś do swoich strojów plakietki z napisem "protest". W ten sposób poprą manifestację w Warszawie. Nadmierne obciążenie pracą, zbyt niskie płace, dramatycznie wysoka średnia wieku w ich zawodach - temu wszystkiemu mówią "dość".

Protest pielęgniarek z Wodzisławia i Rydułtów. "Nie ma powodów do świętowania"
Pielęgniarki z Wodzisławia i Rydułtów pozostały przy pacjentach, ale specjalna plakietka przy ich uniformach ma symbolizować poparcie dla protestu. Zdjęcie ilustracyjne (arch. Nowiny.pl).
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

12 maja obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek. W tym roku, zamiast świętować, pielęgniarki wyjdą na ulice. Wesprą ich położne. Protest odbędzie się w Warszawie. Jednym głosem powiedzą o problemach, które w czasie pandemii jeszcze bardziej dały się im środowisku we znaki. Do tej pory w wyniku covid-19 w całej Polsce zmarło ponad 160 pielęgniarek i położnych. Dodatkowo sytuacja tych grup zawodowych w kolejnych latach będzie się pogarszała. Dlaczego?

Powodów jest wiele. Pielęgniarki i położne są nadmiernie obciążone - średnia wieku w tych zawodach wynosi 53 lata, a według szacunków w 2030 r. wyniesie 60 lat. W najbliższym czasie 10,5 tys. pielęgniarek i położnych odejdzie na emeryturę. Studia skończy 5600 absolwentów, a jak wskazują szacunki - pracę w zawodzie zamierza rozpocząć jedynie 3600 osób. Pielęgniarki i położne domagają się zarówno poprawy warunków pracy, jak i podniesienia płac.

Zostały przy pacjentach

Do Warszawy pojechały przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z każdego województwa, w tym z województwa śląskiego. Do protestu włączyły się również pielęgniarki i położne ze szpitala w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach. - Tego dnia w pracy przypinają sobie plakietki z napisem "protest". W ten sposób solidaryzują się tymi pielęgniarkami i położnymi, które manifestują w Warszawie - mówi Beata Rduch, przewodnicząca zarządu Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Wodzisławiu i Rydułtowach. Skąd taka forma? Trwa pandemia, nadal obowiązuje szereg ograniczeń, więc do stolicy pojechały delegacje związkowe z poszczególnych rejonów.

Z uwagi na pandemię nie mamy możliwości tak licznie protestować w Warszawie, dlatego plakietka ma symbolizować wsparcie ze strony tych pielęgniarek i położnych, które zostały na miejscu

- dodaje Beata Rduch.

Rok strat

Ostatni rok, ze względu na walkę z pandemią, był szczególnie trudny dla pielęgniarek i położnych. Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, kilka dni temu dziękowała wszystkim za trud i zaangażowanie. - Wielu z was jest cichymi bohaterami. Informacje, które przekazywali liście do związku były zatrważające, interweniowaliśmy w wielu sprawach. W tym dniu chwilą ciszy właśnie chciałabym upamiętnić te wszystkie koleżanki, które od nas odeszły, ratując życie osób zakażonych covid w bardzo ciężkich warunkach. Nikt waszym rodzinom ani waszym koleżankom w pracy nie wyrówna tych strat emocjonalnych - podkreśliła Ptok.


Zobacz również: