Piątek, 16 kwietnia 2021

imieniny: Bernadetty, Cecyliana, Kseni

RSS

Czy ktoś wreszcie zrobi porządek z brudnymi ciężarówkami w Skrzyszowie i na Wilchwach?

25.02.2021 16:21 | 5 komentarzy | art
Ostatnia aktualizacja: 26.02.2021 09:09

Ul. 1 Maja w Skrzyszowie od miesięcy niemal dzień w dzień jest brudzona przez ciężarówki, wyjeżdżające z terenu rozbieranej hałdy w Skrzyszowie. Fatalne wrażenia estetyczne to jedno. Gorzej, że jest ślisko, a przez to niebezpiecznie. A chodnikiem dla pieszych nie da się przejść, żeby nie ubrudzić sobie odzieży. Podobnie sytuacja wygląda po sąsiedzku, na ul. Mszańskiej na wodzisławskich Wilchwach - nowa, wyremontowana za duże pieniądze droga, jest rozjeżdżana przez ciężarówki, wyjeżdżające z kolejnej rozbieranej hałdy. Tam sytuacja trwa od kilku lat. I chyba nie ma na nią mocnych. 

Czy ktoś wreszcie zrobi porządek z brudnymi ciężarówkami w Skrzyszowie i na Wilchwach?
Ciężarówki stały się utrapieniem na ul. 1 Maja w Skrzyszowie.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Rozbiórka hałdy w Skrzyszowie rozpoczęła się w ubiegłym roku, po tym jak gmina Godów sprzedała ją przedsiębiorcy specjalizującemu się w pozyskiwaniu resztek węgla z pokopalnianych hałd. Wiadomo było, czym to się skończy. Pisaliśmy o tym na naszych łamach nie raz i nie dwa, m.in. w tym artykule (kliknij).

Teraz ciężarówki wyjeżdżają z hałdy w Skrzyszowie z załadowanym urobkiem niemal codziennie. - Co najmniej setka dziennie ich tu jeździ - mówi nam mieszkaniec ul. 1 Maja.

Ubrudzone (żeby nie użyć bardziej dosadnego słowa), na kołach wwożą na ul. 1 Maja w Skrzyszowie ogromne ilości błota. To rozjeżdżane przez samochody, trafia na chodnik, po którym strach chodzić. Mieszkańców i kierowców trafia szlag, o czym co jakiś czas naszą redakcję informują. W tej sprawie już raz interweniowaliśmy, pojawiła się myjka, która wyczyściła również chodnik. Ale to nie jest rozwiązanie, bo myjka wyczyści jezdnię, a za chwilę droga i chodnik znów są zabrudzone. - Wczoraj jeździła po chodniku myjka, ale warstwa błota jest tak gruba, że niczego nie wyczyściła, a tylko to rozjeździła - mówi nam mieszkaniec 1 Maja, który wyszedł z domu kiedy robiliśmy zdjęcia drogi. - Jak dzieci mają tym chodnikiem chodzić do szkoły? - pyta, wskazując na zalegające wszędzie błoto. 

Dodajmy, że wskutek natężenia ruchu ciężarowego, znacznie pogorszył się stan nawierzchni na ul. 1 Maja. 

Podobna, albo i niemal identyczna sytuacja dotyczy ul. Mszańskiej na Wilchwach. To kawałek od Skrzyszowa. Tam też drogą brudzą ciężarówki wyjeżdżające z rozbieranej hałdy. Przy czym z mniejszym lub większym natężeniem trwa tam od kilku już lat. 

Wskutek zabrudzenia drogi, kierowcy aut osobowych muszą tam zachować szczególną ostrożność, żeby nie wpaść w poślizg. 

W tej sprawie zwróciliśmy się do powiatu. Zarówno ul. 1 Maja, jak i ul. Mszańska, to drogi powiatowe, zarządzane przez Powiatowy Zarząd Dróg w Wodzisławiu Śl. Zapytaliśmy, czy administrator zamierza zrobić coś w kierunku tego, by ciężarówki na drogi powiatowe wyjeżdżały czyste?

Dodajmy, że jeszcze rok temu podobnie sytuacja wyglądała na drodze wojewódzkiej w Bukowie, gdzie identyczny problem był z ciężarówkami wyjeżdżającymi  z hałdy w Bukowie na drogę wojewódzką (właścicielem hałdy w Bukowie jest to samo przedsiębiorstwo, które nabyło hałdę w Skrzyszowie). W końcu kierowcy zaczęli swoje ciężarówki myć. Jak słyszymy w Bukowie, tam sytuacja może nie jest idealna, ale znacznie lepsza niż była zanim tematem nie zajęła się na poważnie Policja, Inspekcja Transportu drogowego. W tej sprawie interweniowały też Nowiny Wodzisławskie i portal Nowiny.pl

Okazuje się, że kwestia zanieczyszczania ul. 1 Maja w Skrzyszowie i Mszańskiej w Wodzisławiu Śl. była wielokrotnie przedmiotem interwencji ze strony zarządcy drogi, czyli PZD. - Nie dysponujemy żadnymi instrumentami prawnymi (nie jesteśmy Policją), które mogłyby zmusić kierowców do określonego utrzymania swoich pojazdów. Próbowaliśmy jednak wyegzekwować właściwy stan pojazdów wyjeżdżających z terenu rozbieranej hałdy od kierownictwa firmy - wyjaśnia Wojciech Raczkowski, kierownik Biura Komunikacji Społecznej i Informacji Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śl. Jak dodaje, firma odpowiedzialna za zanieczyszczanie drogi deklarowała, że będzie ją czyścić wraz z chodnikiem. - Tak też robiła, niestety w naszej ocenie rezultaty były niezadowalające, a kierowcy ciężarówek nie zmieniali swojego zachowania i nadal wjeżdżali na drogę pojazdami, których stan powodował zanieczyszczanie jezdni - zaznacza Raczkowski. Jak wyjaśnia, z tego powodu PZD wystąpił do Inspekcji Transportu Drogowego oraz Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śl. o podjęcie działań, mających na celu egzekucję od kierowców właściwego stanu pojazdów.

- W rezultacie uzgodniono z sekcją ruchu drogowego KPP w Wodzisławiu Śl., że teren ten będzie objęty wzmożonym monitoringiem patrolów policji po to, by wyeliminować proceder. Z naszych informacji wynika, że Policja prowadzi w tym rejonie intensywne kontrole pojazdów - podkreśla Raczkowski

Również firma po raz kolejny miała zapewnić, że dołoży wszelkich starań, aby problem wyeliminować. - Dopóki jednak on występuje, będziemy prosić Policję o pomoc i szczególne zaangażowanie - zaznacza Wojciech Raczkowski.