środa, 12 maja 2021

imieniny: Pankracego, Dominika, Domiceli

RSS

Artur Zdrzałek 7 miesięcy czekał na rozmowę z prezydentem Raciborza. Czy było warto?

25.02.2021 07:00 | 5 komentarzy | ma.w

Na forum raciborskiej rady miasta powróciła sprawa przedsiębiorcy Artura Zdrzałka właściciela działki po Polmosie. Komisji gospodarki przedstawił on swoją opinię na temat możliwości zbudowania tam osiedla mieszkaniowego. Taki pomysł upublicznił wcześniej prezydent Raciborza.

Artur Zdrzałek 7 miesięcy czekał na rozmowę z prezydentem Raciborza. Czy było warto?
Artur Zdrzałek i Justyna Żalińska.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Opinie radnych

Marcin Fica

Prezydent Polowy mówił w sierpniu, że w grudniu, albo styczniu zakończymy tę sprawę. Czy nad Odrą będą wycinane drzewa pod nowe osiedle? Teraz obok dawnego Polmosu jest stacja paliw i blaszak z Aldi. Jak to się będzie komponowało z osiedlem? Dominik Konieczny uznał, że mowa o wycince drzew jest nadinterpretacją radnego. – Ubolewam, że tam jest stacja i ten blaszak, bo przed wojną była tam ścisła zabudowa – stwierdził. Prezydent Dariusz Polowy wyjaśnił, że temat podjęty zostałby przed miesiącem, w styczniu, ale przewodniczący komisji Piotr Klima przesunął dyskusję o miesiąc.

Piotr Klima

Przesunąłem dyskusję, bo nie pozwolę zostawić poza nią bezpośrednio zainteresowanych. Niech się prezydent określi, czy będziemy temat dalej męczyć. Poznaliśmy opinię inwestora. Czy nadal będziemy czekać aż sprawa nabierze rumieńców? Na pytanie czy w Raciborzu warto inwestować, biznesmen powinien wejść do internetu na hasło Zdrzałek i zobaczy jak się u nas postępuje. W takim przypadku Racibórz będzie osadą, a inne gminy przejmą inwestorów. Racibórz będzie się dusił w swoim sosie. Nie rozumiem tego uporu prezydenta, który przyjął: nie bo nie. To nie dyktatura, to nie warunki putinowskie; dla mnie to niszczenie miasta. Ja pana Zdrzałka przepraszam za takie traktowanie – mówił radnym Piotr Klima.

Paweł Rycka

Miasto zamówiło opracowanie nie dla swego terenu, a prywatnego. Jak można komuś wejść na podwórko? Czy w Raciborzu nadal szanujemy własność prywatną? – pytał rajca. Wiceprezydent Konieczny odparł, że Miasto ma władztwo nad zagospodarowaniem przestrzennym i dla każdego terenu ktoś może wystąpić o zmianę zagospodarowania. – Czy to się zadzieje to inna sprawa – zaznaczył. Dodał, że miasto „jak najbardziej szanuje własność prywatną, bez najmniejszych wątpliwości”.

Michał Szukalski

Z kogoś się tutaj próbuje zrobić wariata. Żeby wydać negatywną decyzję znaleziono odpowiedniego eksperta. To niedorzeczne, jaka to jest pomoc przedsiębiorcom? W podobnej sytuacji jest przedsiębiorca Fiołka (zainteresowany inwestycją w żwirownie na Ostrogu). Robione jest mu pod górę. A plac Długosza? Już 2 lata mijają od szumnego wystąpienia prezydenta – narzekał radny.

Michał Kuliga

Ekspertyza zamówiona przez Miasto jest tendencyjna. Właściciel działki po Polmosie prosi o zmianę jednego zapisu. To bezsensowny upór prezydenta. Za długo już o tym debatujemy i zniechęcamy tak innych inwestorów – stwierdził członek „Razem dla Raciborza”.

Mirosław Lenk

Wyglądamy tu jak okopani na froncie i nie posuwamy się do przodu. Teren stoi już kilkanaście lat. Dobrze, że są dwie różne opinie. Niech się zderzą ze sobą. Mamy możliwość wyboru, oczekiwałem dyskusji nad tymi opracowaniami, żeby rada je rozpatrzyła. Apeluję żeby nie przesuwać tej sprawy na okresy odległe. Z grubsza opinia doktora Zipsera nam się podoba, ale jaki my mamy na to plan? Właściciel takiej zmiany nie chce. Czy chcemy go wywłaszczyć na cel publiczny za odszkodowaniem?Chciałbym dyskusji na żywo ze specjalistami co tam jest realne. Żebyśmy nie pozostali w sferze marzeń, nie doprowadzając tego nigdy do końca – skwitował Mirosław Lenk.

Henryk Mainusz

Nie chcę z laską staruszka słuchać, że pan Zdrzałek się nadal stara w mieście o zmianę. Jaka jest jasna precyzyjna granica czasu na decyzję prezydenta? – dopytywał Polowego. Ten odparł, że w związku z rewolucyjną opinią eksperta trudno powiedzieć kiedy te decyzje zapadną. – Nie umiem określić ram czasowych – oznajmił. Mainusz zastanawiał się głośno jaki jest morał tego sporu? – Chłop chce dać pieniądze, ale my chcemy coś piękniejszego wybudować? To kiedy zamkniemy ten temat? Dojdzie do wykopania toporu wojennego z panem Zdrzałkiem i sprawą zajmą się dopiero kolejni prezydenci? – pytał nestor rady miasta. Prezydent dziwił się, że dopiero teraz troska o teren po Polmosie się zelektryzowała. Mainusz uznał, że sytuacja przypomina mu sytuację z filmu „Sami swoi”. – Jak Kargule chcemy rosnąć. Rozumiem że w tym kierunku to idzie – skwitował były przewodniczący.

Artur Zdrzałek

Odbyłem w sierpniu miłą rozmowę z panem prezydentem i zapowiedziano mi, że będzie konfrontacja z opinią ekspercką. Proszę byśmy nie sięgali 100 lat wstecz, tylko do października ubiegłego roku. Było zagrożenie powodzią, gdzie poziom rzeki zrównał się z poziomem mojej działki. Osiedle mieszkaniowe jest tam niemożliwe. Tam buduje się na specjalnych palach, ale to może być najwyżej coś takiego jak Auchan. Póki nie będzie decyzji Miasta, to teren będzie stał jak stoi. Pod ziemię z niczym tam nie wejdziemy. Nikt mi nie zagwarantuje, że nie będzie tam powodzi, bo nasza rzeka jest nieprzewidywalna. Ja proszę, pozwólcie mi na swoim terenie coś zrealizować. Proszę tu o zrozumienie tematu. Ja się dowiedziałem o tym miejskim opracowaniu z prasy, a nie z urzędu. Siądźmy, porozmawiajmy, spróbujmy. Z panem prezydentem 7 miesięcy nie rozmawialiśmy, a teraz obaj mamy ekspertyzy, uznanych naukowców. Widać w nich coś wspólnego, np. zagospodarowanie bulwarów.


Tak wiceprezydent Konieczny punktował argumenty przedsiębiorcy Zdrzałka

Historycznie teren po Polmosie ma charakter przemysłowy, nie mieszkaniowy

Nie wolno się zatrzymywać na ostatnich 100 latach. Sięgnijmy dalej wstecz dziejów Raciborza. Wtedy były to tereny osadnicze; zamieszkiwane przez lokalnych rzemieślników. Dowodzą tego opracowania historyków Pawła Newerli i Norberta Miki.

Gdy będzie tam osiedle, to powstanie enklawa dla nielicznych, a nie dla całego miasta

Oprócz mieszkań będzie jeszcze funkcja bulwarów, w tym część usługowa. To może być wizytówka miasta z podtrzymaniem witalności miejsca.

Rozbieżność między zamysłem inwestora a rozwojem miasta

Potencjał rozwojowy Raciborza to liczba jego mieszkańców. W przypadku braku możliwości osiedlenia się będzie on malał. Aktualnie tworzymy strategię rozwoju miasta i po jej opracowaniu zmierzymy się z problemem tego terenu. Wówczas wyznaczymy kierunki i cele rozwoju.

Nakaz budowy nad Odrą parkingu podziemnego

Tylko 10% wymaganych miejsc parkingowych można zlokalizować w poziomie terenu. Pozostałe miejsca muszą znaleźć się w podziemnej kondygnacji, ale po przeprowadzeniu badań geologicznych, które wykluczą taką lokalizację, można umieścić parking na kondygnacji nadziemnej. Nie jest zatem prawdą, że plan nakazuje tam podziemny parking. Stanowczo to dementuję.

Ludzie:

Dominik Konieczny

Dominik Konieczny

Wiceprezydent Raciborza