Piątek, 16 kwietnia 2021

imieniny: Bernadetty, Cecyliana, Kseni

RSS

Przyszłość Raciborza w naszych rękach

28.02.2021 17:00 | 4 komentarze | żet

Rozpoczęły się prace nad nową strategią rozwoju Raciborzu. W tym ważnym dokumencie zostaną określone kierunki rozwoju naszego miasta na nadchodzącą dekadę. Głos w tej sprawie może zabrać każdy mieszkaniec. Warto skorzystać z okazji, bo zapisy strategii są dla obecnych i przyszłych włodarzy miasta jak zadanie domowe, z którego odrobienia będzie można rozliczyć ich przy wyborach.

Przyszłość Raciborza w naszych rękach
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Racibórz musi odkryć się na nowo

O tym jaki będzie Racibórz przyszłości dyskutowano podczas zorganizowanych 16 lutego konsultacji on-line. Poprowadził je Marcin Baron z firmy InnoCo sp. z o.o., z którą Miasto Racibórz zawarło umowę na opracowanie strategii. – Strategia to nie jest kwestia łatania dziury w płocie czy naprawy chodnika. Te sprawy są ważne, ale powinniśmy generować coś, na co można spojrzeć w szerszym kontekście, jednocześnie nie ograniczając się tylko do wzniosłych słów – powiedział na wstępie Dariusz Polowy.

– Racibórz to miasto, które musi się na nowo odkrywać. Ma tradycje, ale jak te tradycje wykorzystać w cyfrowej rzeczywistości? Jak wykorzystać nowe technologie dla dobra ich życia? – powiedział z kolei Luk Palmen, pochodzący z Belgii ekspert w dziedzinie planowania, którego od 20 lat łączą zawodowe związki z Polską i województwem śląskim. Aktualnie został on zatrudniony do opracowania nowego Programu Wspierania Przedsiębiorczości w Raciborzu, a więc dokumentu silnie powiązanego ze strategią.

Wyludnienie

Już pierwsze minuty spotkania poświęconego nowej strategii pozwoliły na odmalowanie obrazu dzisiejszego Raciborza, który co prawda posiada pewne atuty, ale boryka się też z wieloma problemami, których rozwiązanie stanowi nie lada wyzwanie. Jednym z takich problemów jest wyludnienie. Były wiceprezydent Raciborza Michał Fita zauważył, że właśnie dlatego polityka władz miasta powinna w pierwszej kolejności skupić się na rozwoju mieszkalnictwa – nie tylko pod kątem komunalnym (budowa mieszkań przez miasto), ale również deweloperskim (budowa mieszkań przez podmioty prywatne).

Bronisław Tomalik z raciborskiej rady seniorów stwierdził, że w budownictwie mieszkaniowym trzeba uwzględnić również potrzeby seniorów, bo Racibórz nie tylko wyludnia się, ale i starzeje. – Mieszkańcy, którzy dużą część życia poświęcili temu miastu, muszą mieć warunki, aby mogli godziwie żyć. Oddanie 20 mieszkań (w dziennym domu opieki przy pl. Wolności – red.) nie załatwia sprawy – powiedział B. Tomalik. Senior zauważył, że strategia powinna uwzględnić też rozwój usług społecznych we wszystkich dzielnicach, również na Ostrogu, w którym brakuje chociażby zakładu rehabilitacji. Marcin Baron zgodził się z B. Tomalikiem, że w pracach nad strategią oraz programem wspierania przedsiębiorczości należy uwzględnić mechanizmy, które zachęcą rynek do otwierania usług w miejscach, gdzie jest na nie zapotrzebowanie.

Smog i brak ładu przestrzennego

O tym, że nie wszyscy uczestnicy debaty postrzegają miasto w jednakowy sposób, a problemów do rozwiązania „na już” jest więcej, najlepiej świadczy wypowiedź byłego radnego Jana Wiechy, który od lat zawodowo związany jest z Rafako. Z jednej strony J. Wiecha zwrócił uwagę na kwestię zanieczyszczenia powietrza w naszym mieście, która jest „ważniejsza niż zbudowanie domu na Łąkowej”, z drugiej strony wskazał na brak poszanowania dla przestrzeni w mieście, która jest degenerowana chociażby przez kontrowersyjną kamienicę na rynku, popadający w ruinę budynek dawnego szpitala przy ul. Bema, czy niezagospodarowany plac przy ul. Opawskiej (obok marketu E.Leclerc). Zdaniem J. Wiechy, sprzedaż placu Długosza powinna budzić obawy. Potencjalny nabywca – firma Eko-Okna – może i dziś jest w dobrej kondycji, ale w gospodarce nie ma nic stałego, o czym najlepiej świadczy obecna sytuacja balansującego na krawędzi upadłości Rafako. Co stanie się z terenem w ścisłym centrum miasta, jeśli Eko-Okna popadną w kłopoty?

W kwestii smogu z Janem Wiechą zgodziła się Julia Anna Parzonka, która prowadzi w Raciborzu placówkę dziennej opieki nad dziećmi. – Powietrze nie daje żyć dzieciom, rodzicom, osobom starszym. W sezonie zimowym dzieci oglądają świat tylko przez okno – stwierdziła J. Parzonka. W swojej wypowiedzi odniosła się również do utraty znaczenia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu. – Pamiętam, jak tam było 5000 studentów, w mieście działały trzy dyskoteki, młodzi ludzie przyjeżdżali do Raciborza na studia nawet z innych województw – powiedziała, stawiając pytanie o sposób odbudowania prestiżu raciborskiej uczelni i przyciągnięcia do niej młodych ludzi z bliższych i dalszych okolic.

Obora, żwirownie, zbiornik Racibórz

Zdaniem wspomnianego we wstępie Luka Plamena, diagnozując stan miasta, wytyczając kierunki jego rozwoju, należy również spojrzeć na jego walory – odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego warto tu żyć? Wywołana przez niego do odpowiedzi Julia Anna Parzonka stwierdziła, że do niewątpliwych walorów Raciborza należy zaliczyć jego otoczenie przyrodnicze – Arboretum Bramy Morawskiej oraz Rezerwat Przyrody Łężczok, które pozwalają rodzinom oderwać się od komputerów i spędzić czas na łonie natury.

W podobnym tonie wypowiedziała się inna raciborzanka biorąca udział w spotkaniu. Zaproponowała „dopieszczenie” Arboretum Bramy Morawskiej, bo choć las Obora już dziś jest atrakcyjnym miejscem do spędzania wolnego czasu, to jego potencjał wciąż nie został w pełni wykorzystany. Michał Fita zauważył, że mówiąc o rekreacyjnym potencjale Raciborza warto spojrzeć raz jeszcze na żwirowiska na Ostrogu oraz zbiornik Racibórz.



Ludzie:

Jan  Wiecha

Jan Wiecha

Były radny Gminy Racibórz, pracownik Rafako SA.

Jarosław Łęski

Jarosław Łęski

Radny Miasta Racibórz

Michał Fita

Michał Fita

Były wiceprezydent Raciborza

Tomasz Kusy

Tomasz Kusy

Radny powiatowy, szef komisji rewizyjnej i klubu PiS