Sobota, 15 maja 2021

imieniny: Zofii, Nadziei, Berty

RSS

Radni chcą by sprawą wiceprezydenta Wacławczyka zajął się prokurator

04.02.2021 00:06 | 10 komentarzy | ma.w

Skopiowanie treści z opracowania o połączeniu Zamku i Muzeum przez Dawida Wacławczyka większość radnych Raciborza (12) uznała za powód do zawiadomienia prokuratury rejonowej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wnioskowała o to radna Anna Szukalska, którą poparli w głosowaniu członkowie "Razem dla Raciborza" i "Niezależni Michała Fity".

Radni chcą by sprawą wiceprezydenta Wacławczyka zajął się prokurator
Anna Szukalska szefowa komisji rewizyjnej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Tuż przed zakończeniem sesji budżetowej radna Szukalska zgłosiła wniosek formalny o poszerzenie porządku obrad o projekt uchwały rady, upoważniającej przewodniczącego do zawiadomienia prokuratury.

- Wyciągacie państwo ten projekt jak asa z rękawa - skwitowała radna Zuzanna Tomaszewska

Radna Anna Ronin żądała od wnioskodawców możliwości dogłębnego zapoznania się z uzasadnieniem dla projektu, który został przygotowany niejako w międzyczasie. - Musimy zachować procedury, obojętnie czy się lubimy, czy nie - zauważyła.

Jarosław Łęski zauważył, że każdy, kto powziął wiedzę i posiada ku temu podstawy, ma społeczny obowiązek powiadomić organy ścigania. - Jak państwo macie wiedzę, to dlaczego wysługujecie się przewodniczącym? - dziwił się radny. Od Szukalskiej usłyszał w odpowiedzi, że taki społeczny obowiązek nie odnosi żadnego skutku. - Prosiłam o stanowisko prezydenta i go nie było. Konsultowaliśmy to z kancelarią prawną, która już przygotowała treść zawiadomienia - poinformowała przewodnicząca komisji rewizyjnej.

Łęskiego zainteresowało też, co będzie, jak prokuratura nie dopatrzy się znamion naruszenia prawa i wiceprezydent Wacławczyk będzie chciał złożyć pozew o zniesławienie. - Kto będzie adresatem takiego pozwu? Rada miasta? Przewodniczący rady? - był ciekaw członek klubu NaM/PiS/Anna Ronin. Uznał, że wniosek Szukalskiej jest próbą rozmycia odpowiedzialności za zawiadomienie dotyczące wiceprezydenta.

Radca prawny Marek Harz wyjaśnił, że odpowiedź na wątpliwości J. Łęskiego zależy od wielu czynników. - Nie wiemy, co nastąpi, jaki będzie los zawiadomienia, jak postąpi organ. Rady jako rady nie da się pozwać, ona nie posiada osobowości prawnej - podał mecenas.

Nie mieli czasu poznać szczegółów

Radni dostali - na wniosek Anny Ronin - od wiceprzewodniczącego Mariana Czernera półgodzinną przerwę na zapoznanie się m.in. z projektem uchwały o zgłoszeniu sprawy Wacławczyka do prokuratury. Ronin chciała dłuższej, ale przystała na krótszą, wobec głosów radnych o długim już czasie obrad (obrady trwały od godz. 16.00 i była już godz. 23.00)

W przerwie obrady opuścili dwaj wiceprezydenci oraz część radnych (Leon Fiołka, Anna Wacławczyk, Ludmiła Nowacka).

Już po przerwie radna Ronin wskazała, że to nie rada powinna zajmować się tym tematem. - Możemy kogoś skrzywdzić, chodzi o sprawę karną. To bardzo duża odpowiedzialność. Co stoi na przeszkodzie, by sama radna Szukalska to zgłaszała? Dlaczego wszyscy jesteśmy pociągnięci do tej odpowiedzialności? - pytała A. Ronin. - Ten, kto to sprawdził i ma podstawy do podejrzeń o popełnienie czynu zabronionego niech sam się tym zajmie - apelowała. Ronin oznajmiła, że nie weźmie udziału w głosowaniu.

Wtórowała jej Zuzanna Tomaszewska. - Kto chce zgłaszać się do prokuratury nie powinien zrzucać tego na radę miasta - stwierdziła. Dla niej „to brak wzięcia odpowiedzialności za to co się mówi”.

Tomaszewska broniła też D. Wacławczyka, który jej zdaniem podał, że korzysta ze zgody autora opracowania, które skopiował i nie ma mowy o żadnym plagiacie.

A może Wacławczyk ma rację?

Dla Piotra Klimy ta sprawa będzie świadczyła o odpowiedzialności rady i jej wizerunku na lata. - Sprawa poszła daleko i szeroko - ocenił. Dawidowi Wacławczykowi życzył, żeby wyszedł z tego obronną ręką. - Nas nie przeprosił, nie miał poczucia winy, nie przyznał się do winy. A może ma rację w tej sytuacji? - rozważał P. Klima. Jego zdaniem nieobecność Wacławczyka w dyskusji nad uchwałą w jego sprawie świadczy o pewności wiceprezydenta co do swej niewinności.

Radna Ronin zauważyła, że nie ma przewodniczącego rady (przed tygodniem odwołano z funkcji Leona Fiolkę), który miałby dokonać zgłoszenia w prokuraturze. Zgłoszeniem do prokuratury będzie musiał się zająć wiceprzewodniczący Marian Czerner. Zdaniem szefowej komisji skarg "wicek" ma mniej uprawnień od głowy rady. Przewiduje, że wkrótce większość w radzie wybierze Czernera na przewodniczącego.

Dla Mirosława Lenka doszło w radzie do próby zastępowania organów ścigania. Zareagował tak po uwagach P. Klimy i Stanisława Borowika, który zastanawiał się czy D. Wacławczyk ma cokolwiek na piśmie jeśli chodzi o zgody na korzystanie z cudzych tekstów.

Były prezydent Raciborza przyznał, że zawiadomienie do prokuratury jest bolesne dla osoby, która jest jego podmiotem. Według niego taka decyzja rady - skierowanie sprawy do prokuratury - skończy obecne grillowanie D. Wacławczyka. Życzył mu rychłego wyjaśnienia wątpliwości na korzyść lidera NaM-u.

Prezydent Dariusz Polowy wyjaśnił radnym, że sprawa jego pierwszego zastępcy jest aktualnie analizowana przez obsługę prawną urzędu. Powiedział też, że opracowanie zamówił u D. Wacławczyka wydział edukacji, kultury i sportu. Na uwagi Klimy, "że chowano je przed radą" odparł, że na pewno trafiłoby do radnych, gdyby tylko połączenie Zamku i Muzeum było procedowane, a tymczasem po stronie starostwa powiatowego mocno spowolniło.

W głosowaniu 12 rajców było za wnioskiem Szukalskiej, 2 przeciw, 2 wstrzymały się i 2 nie głosowały wcale

Uchwała_Wacławczyk.jpg


Ludzie:

Anna Ronin

Anna Ronin

Radna Miasta Racibórz

Anna Szukalska

Anna Szukalska

Radna Miasta Racibórz, Powiatowy Rzecznik Praw Konsumentów

Dariusz Polowy

Dariusz Polowy

Prezydent Raciborza

Dawid Wacławczyk

Dawid Wacławczyk

Wiceprezydent Raciborza

Jarosław Łęski

Jarosław Łęski

Radny Miasta Racibórz