Wtorek, 9 marca 2021

imieniny: Franciszki, Katarzyny, Mścisława

RSS

Co dalej ze szpitalem w Rydułtowach?

13.12.2020 13:00 | 6 komentarzy | ska

RYDUŁTOWY Starosta Leszek Bizoń i dyrektor Powiatowego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Wodzisławiu i Rydułtowach Krzysztof Kowalik uspokoili radnych z Rydułtów, którzy obawiali się, że obecne zamknięcie rydułtowskiej lecznicy będzie miało charakter permanentny.

Co dalej ze szpitalem w Rydułtowach?
Szpital w Rydułtowach
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Władze miasta zaprosiły przedstawicieli powiatu i szpitala na nadzwyczajną sesję 13 listopada. – Ostatnie wydarzenia, a także epidemia, która męczy nas prawie od roku zmusiły nas, aby dogłębnie poznać decyzje, które zapadają w szpitalu i starostwie, aby zarządzający tą jednostką przekazali powody zaistniałych decyzji. Jest to związane m.in. z utworzeniem oddziału covidowego w naszym szpitalu, ale w budynkach znajdujących się w Wodzisławiu, a co za tym idzie, zamknięciem oddziału geriatrycznego i chorób wewnętrznych w Rydułtowach – powiedział na rozpoczęciu dyskusji burmistrz Marcin Połomski, pytając o obecną sytuację. Oddział ma być nieczynny do 27 stycznia. – Obawiamy się, że po 27 stycznia 2021 roku wcale lepiej nie będzie – zaznaczył burmistrz.

Zdecydował tlen i anestezjolog

– Chciałbym podkreślić, że to nie jest zamknięcie, a zawieszenie czasowe ze względu na sytuację, jaką mamy w naszym szpitalu – podkreślił starosta Leszek Bizoń. – Kiedy do zarządu dotarła informacja o konieczności stworzenia oddziału covidowego, w pierwszym odruchu pomyśleliśmy, że zrobimy to w Rydułtowach. Niestety po głębszej analizie i po dogłębnym zbadaniu potrzeb związanych z tym oddziałem, musieliśmy te pierwotne plany zweryfikować – dodał starosta, a o powodach umieszczenia łóżek covidowych w Wodzisławiu Śląskim opowiedział dyrektor lecznicy. – Codziennie borykamy się z problemem braków kadrowych. Codziennie mam około 80 pracowników, którzy przebywają w kwarantannie, na L4 lub innych nieobecnościach. To powoduje, że pracujemy na granicy wydolności – powiedział Krzysztof Kowalik. – Pierwszą decyzję wojewody otrzymaliśmy 26 października i to było 20 łóżek covidowych oraz 18 łóżek do izolacji i obserwacji osób oczekujących na wynik. Następnie otrzymaliśmy decyzję o 27 łóżkach covidowych i utrzymanych 18 łóżkach obserwacyjnych. 12 listopada otrzymałem decyzję, że od 1 grudnia mamy zwiększyć liczbę łóżek covidowych do 40 – relacjonował dyrektor. Dlaczego łóżka covidowe nie zostały umieszczone w Rydułtowach? – Wszyscy ordynatorzy, oprócz ordynatora oddziału rydułtowskiego zgodzili się, że z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjenta i personelu, nie są w stanie zabezpieczyć pacjentów covidowych w szpitalu rydułtowskim. Wzięliśmy pod uwagę wyposażenie sprzętowe, które jest w tym szpitalu, fakt, że szpital w Rydułtowach nie jest wyposażony w instalację tlenową, co przy tego typu schorzeniach jest kluczowym czynnikiem, a także na zabezpieczenie anestezjologiczne – wyjaśnił władzom Rydułtów powody umieszczenia łóżek covidowych w Wodzisławiu.

Co dalej z Rydułtowami?

– Nie złożę deklaracji, że 28 stycznia na sto procent otworzę tę internę. Przewiduję, że pandemia będzie dalej w styczniu. Ona może będzie na etapie zniżkowym, ale będzie nadal i myślę, że do czerwca się z nią nie uporamy. Przewiduję więc, że może nastąpić sytuacja, że w styczniu będziemy musieli przedłużać to zawieszenie. Natomiast podtrzymuję to, co powiedział starosta – nikt nie brał pod uwagę tego, że likwidujemy rydułtowską internę, że likwidujemy szpital w Rydułtowach. Mało tego, ja i starostwo mieliśmy pomysły na to, co w tym szpitalu zrobić, jak zagospodarować budynki, które są niewykorzystane i bardzo zniszczone. Trzeba to jasno powiedzieć, że część tych budynków jest bardzo zniszczona i zaniedbana. Zrobiono z nich przechowalnię rzeczy zbędnych. Wszystko to, co było niepotrzebne, zwożono do Rydułtów. Przez ostatnie pół roku przed COVID-19 nie zajmowaliśmy się niczym innym, tylko czyszczeniem tych budynków z tego, co tam zostało zlokalizowane – wspomniał dyrektor Kowalik, zapewniają jednocześnie, że rydułtowski oddział nie może być zawieszony w nieskończoność. Jego działanie wymaga jednak ogromnych kosztów. – Mogę ze swojej strony złożyć deklarację, że będę robił wszystko co w mojej mocy, aby ten oddział odbudować. Że ten budynek po internie nie będzie dzielił losu pozostałych budynków, które zostały zaniedbane – zapowiedział Krzysztof Kowalik.

Grube miliony na remont

Sprawę przyszłości rydułtowskiej lecznicy postawił jasno starosta. – W tym roku rozpoczęliśmy realizację projektu związanego z termomodernizacją i poprawą warunków energetycznych obiektów PPZOZ. Zaczęliśmy od Rydułtów – termomodernizacji i wymiany sieci ciepłowniczej pomiędzy budynkami, przebudowy węzłów cieplnych łącznie z instalacjami. W tym roku zrealizowaliśmy zadania za ponad 900 tys. zł, z tego na ostatniej sesji rada powiatu podjęła uchwałę o przekazaniu dotacji na udział własny 320 tys. w realizację tego projektu. Całość tego projektu to ponad 10 mln zł i będziemy to realizować przez cały przyszły rok i pierwsze miesiące 2022. Naprawdę nie myślimy o zamknięciu szpitala w Rydułtowach. Gdyby tak było, nie pakowalibyśmy grubych milionów w te budynki – zapewnił starosta Leszek Bizoń, zapowiadając kolejne działania remontowe w szpitalu.

Szymon Kamczyk

Ludzie:

Leszek Bizoń

Leszek Bizoń

Starosta Wodzisławski