Poniedziałek, 25 stycznia 2021

imieniny: Tatiany, Miłosza, Pawła

RSS

Plan budowy żłobka na Ostrogu niepokoi sektor prywatnej opieki nad dziećmi

03.12.2020 14:14 | 8 komentarzy | ma.w

Właściciel największego prywatnego żłobka w Raciborzu Mariusz Suprowicz reaguje zaskoczeniem na zapowiedź budowy drugiej miejskiej placówki. Wieszczy upadek sektora opiekuna dziennego i utratę pracy dla około 100 osób. Prezydent Polowy opiera swe plany na kolejce do żłobka na Słonecznej, liczącej ponad 80 dzieci.

Plan budowy żłobka na Ostrogu niepokoi sektor prywatnej opieki nad dziećmi
Mariusz Suprowicz prowadzi w Raciborzu prywatny żłobek.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dariusz Polowy mówił na posesyjnej konferencji prasowej w listopadzie, że planem budowy żłobka odpowiada na realną potrzebę mieszkańców. - W kolejce do żłobka miejskiego czeka aktualnie 81 dzieci, a było ich więcej, ponad 100 - podkreśla. Miasta ma już informację o przyznanej Raciborzowi dotacji 3,3 mln zł na budowę placówki z rządowego programu Maluch Plus. W magistracie ogłoszono przetarg, żłobek ma być gotowy w listopadzie 2021 roku. Z budżetu będzie trzeba dołożyć 2,2 mln zł, bo kosztorys budowy przewiduje kwotę 5,5 mln zł na tę inwestycję.

Dodatkowym atutem jest dopłata z Maluch Plus na utrzymanie kadry i wydatki bieżące w nowym żłobku przez początkowy okres jego funkcjonowania.

Polowy twierdzi, że dopłaty do żłobków prywatnych w Raciborzu - 500 zł na dziecko - zostaną utrzymane.

Plany miejskie zaniepokoiły sektor prywatnej opieki żłobkowej, tzw. opiekunów dziennych. Mariusz Suprowicz zgłosił się do Nowin z tezą, że budowa nowego żłobka miejskiego „zlikwiduje wszystkie placówki prywatne w Raciborzu”. Suprowicz zaprosił dziennikarzy na rozmowę o szczegółach swego poglądu na sprawę. Do siedziby jego firmy przyszli poza Nowinami także dziennikarze Vanessy i Raciborskiej Telewizji Kablowej.

- Prywatne zostaną zlikwidowane, bo miejska oferta będzie tańsza. Ma od nas wyższe dofinansowanie. A niższa opłata dla wielu jest decydująca. Zwłaszcza, że po pandemii będzie coraz mniej pieniędzy w kieszeni mieszkańców - przewiduje M. Suprowicz.

Proponuje władzom miasta - zamiast budowania nowego żłobka - wspomaganie tego co już istnieje. - Niech dopłaty z Miasta do żłobków, niezależnie czy prywatnego czy publicznego, będą identyczne. My obniżymy wówczas cenę dla rodziców - deklaruje Suprowicz.

Jak podaje raciborski przedsiębiorca aktualne obłożenie miejsc w prywatnym żłobku już jest na krawędzi opłacalności, bo dzieci wskutek pracy zdalnej rodziców - zniknęły z placówki. - Kto może to oszczędza, bo siedzi w domu - podaje Suprowicz. Analizuje, że po wybudowaniu żłobka na Ostrogu prywatny sektor nie znajdzie tylu klientów na swoje usługi by się utrzymać. - 30 dzieci to minimum. Teraz mamy 40 - informuje. W Raciborzu istnieje 6 placówek opiekuna dziennego. Suprowicz uważa, że za rok wszystkie będą do zamknięcia wskutek decyzji o budowie nowego publicznego żłobka.

To - wedle jego szacunków oznacza, że pracę straci około 100 osób związanych z pracą w tym sektorze. Od opiekunek po pracowników kuchni, firm dowożących catering. Stracą też właściciele nieruchomości, które wynajmują teraz prywatne żłobki.