Czwartek, 28 stycznia 2021

imieniny: Walerego, Radomira, Tomasza

RSS

Plaga pijanych piratów

24.11.2020 07:00 | 8 komentarzy | red

Brak mi słów, w kwestii pijanych kierowców (tych zidentyfikowanych). Ostatni wypadek w Godowie potwierdza moją opinię. Zginęła 15-letnia dziewczyna, najechana przez pijanego kierowcę. Do tej „armii” zidentyfikowanych dochodzą jeszcze Ci niezidentyfikowany, którzy nie zostali skontrolowani a poruszają się po naszych drogach i mamy „to co mamy”. Wystarczy zapoznać się ze statystykami, aby się o tym dowiedzieć. I przekonać. Niestety do tej „armii” dochodzą jeszcze coraz częściej Ci, którzy „lubią szybką jazdę” (piraci drogowi). Są tak samo groźni, gdyż też zabijają.

Plaga pijanych piratów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

„Śpiesz się powoli”. Nie oznacza to wcale, że powinniśmy jeździć tylko powoli. Poza powszechnym zjawiskiem wymuszenia pierwszeństwa przejazdu, powszechnym zjawiskiem na naszych drogach jest przekraczanie dozwolonej prędkości, co przynosi tragiczne skutki, jak w opisywanym powyżej przypadku w Godowie.

Kiedy dokonywałem testu prędkości, jadąc z Kokoszyc do Rybnika, zachowując nakazaną prędkość na poszczególnych odcinkach drogi, byłem jedynym uczestnikiem ruchu na tej trasie, jadącym zgodnie z przepisami. Byłem wyprzedzany przez wszystko i wszystkich, co się ruszało na drodze. Miałem wrażenie, że wszyscy z politowaniem patrzą na mnie, sądząc, że mam zapewne problemy techniczne w samochodzie, że jestem nowicjuszem lub mam zamiar zatrzymać się, tylko szukam odpowiedniego miejsca. Wynika z tego, że wszyscy, którzy mnie wyprzedzali, nie przestrzegali obowiązującej prędkości. Ktoś pewnie powie – „No, ale wtedy pewnie dojadę do Rybnika w trzy godziny”. Zgoda, ale jak się to ma do obowiązującego przepisu o dopuszczalnej prędkości? Musimy jednak zdać sobie sprawę, że w przypadku spowodowania wypadku drogowego rozliczani będziemy z obowiązującej dopuszczalnej prędkości na danym odcinku drogi. Pamiętaj, że przy zderzeniu z innym pojazdem, jadącym z taką samą prędkością, te prędkości się sumują. A to przecież ma istotne znaczenie.

Pisząc o prędkości, mam na myśli prędkość bezpieczną, czyli dostosowaną do istniejących warunków i sytuacji na drodze. Dobierając więc prędkość należy brać pod uwagę warunki atmosferyczne, tj. deszcz, śnieżycę, gołoledź, mgłę, silny wiatr, rodzaj nawierzchni (asfalt gładki, chropowaty, kostka brukowa, nawierzchnię betonową, gdzie ważną rolę odgrywa wskaźnik tarcia). Ważna jest również rzeźba terenu, wzniesienia, strome zjazdy, łuki, zakręty, natężenie ruchu oraz własne kwalifikacje, praktyka w kierowaniu, czas spędzony za kierownicą, samopoczucie. Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać tych, którzy przy nadmiernej prędkości, w prawej ręce trzymają komórkę, a w lewej przytrzymują kierownicę, usiłując pisać sms-y.

Pisząc o tym kolejny raz, nie tylko przypominam, ale uświadamiam wszystkim kierowcom o skutkach, jakie niesie „piracka nadmierna prędkość”. Skutecznym środkiem na tych, którzy lubią szybką, „piracką” jazdę są urządzenia rejestrujące prędkości, czyli radary I fotoradary. Policjant z radarem to nie jest lubiana figura w Polsce. Policjant z radarem powinien być rzadkością. Na zachodzie to są prawie w pełni zautomatyzowane systemy. 90% mandatów za prędkość to są mandaty z fotoradarów. A u nas proporcje są odwrotne. 90% wręcza policja. To marnotrawstwo czasu i pieniędzy. Powinny być takie radary, które da się demontować i przestawiać w inne miejsca. Należy zmienić ich lokalizację. Właściciel auta jest obarczony mandatem z fotoradaru, chyba że wskaże osobę, która w danej chwili kierowała. Egzekucja nie sprawia tam żadnego problemu.

Mandaty drogowe w Polsce są wyjątkowo niskie w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Tam wahają się w granicach 600-1500 euro. Przekroczenie prędkości może kosztować nawet 1500 euro. Nasz rząd zamierza to zmienić, przygotowując projekt ustawy, wedle której maksymalna kwota wyniesie do 5000 złotych. Szczególnie dotyczy to przekraczania prędkości.

Zbliżamy się do niekorzystnego okresu, jakim jest nadchodząca zima (o tych zagrożeniach w następnym felietonie). Pamiętajmy, i to zawsze o tych zasadach, które obowiązują nas w codziennym używaniu pojazdu, a przede wszystkim pamiętajmy o:

  • Myśl i przewiduj. pamiętaj, że nie jesteś sam na jezdni. Obserwuj jezdnię, chodnik i pobocze,
  • Przed manewrem wyprzedzania zastanów się, czy warto go podjąć, czy jest jednym z najbardziej niebezpiecznych manewrów. Przy wyprzedzaniu pojazdów jednośladowych oraz kolumn pieszych należny zachować odstęp co najmniej metra,
  • Pamiętaj, że przed każdą zmianą pasa ruchu I kierunku należy włączyć zawczasu kierunkowskaz. Przed włączeniem spójrz w lusterko. Wcześniej to wcale nie oznacza, że na przykład 50 m przy prędkości 50km/h jest wystarczająco. Kierowca winien kierować się zdrowym rozsądkiem i wyobraźnią, mając na uwadze warunki ruchu, natężenia, w jakim się porusza. I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga. Pamiętajmy, że samo włączenie kierunkowskazu nie uprawnia jeszcze do wykonania tego manewru,
  • Nie zatrzymuj się i nie urządzaj postoju w miejscach zabronionych,
  • Utrzymuj odpowiednią odległość od poprzedzającego pojazdu, mając na uwadze nagłe hamowanie pojazdu, który jedzie przed tobą (skutki opisane w poprzednim felietonie),
  • Zwróć szczególną uwagę na miejsca jakimi są przejścia dla pieszych, budynki użyteczności publicznej, szkoły, przystanki komunikacji publicznej,
  • Nie używaj komórki, trzymając ją w jednej ręce, a drugą przytrzymując kierownicę,
  • Nie zasiadaj nigdy za kierownicą po spożyciu alkoholu lub innych środków odurzających.

I na koniec jak zwykle rada. Bądź uprzejmy i kulturalny na jezdni. Nawet dla tych, którzy na to nie zasługują, którzy w „chamski” sposób straszą nas sygnałem dźwiękowym samochodu, szczególnie dla tych, którzy znanymi „gestami” wyrażają swoją osobistą kulturę. Pamiętaj stare powiedzenie: „Denerwować się, to szkodzić sobie na zdrowiu, na głupotę innych”.

Władysław Szymura wieloletni wykładowca przepisów o ruchu drogowym – instruktor w Ośrodku Szkolenia Kierowców