Wtorek, 2 marca 2021

imieniny: Heleny, Henryka, Halszki

RSS

Michał Woś komentuje akcję na raciborskim rynku

04.11.2020 11:50 | 132 komentarze | żet
Ostatnia aktualizacja: 04.11.2020 15:24

TEKST AKTUALIZOWANY

W miniony weekend grupa mieszkańców Raciborza zorganizowała na raciborskim rynku happening polegający na ułożeniu zniczy w napis "Racibórz przeprasza za Wosia". Była to swego rodzaju odpowiedź na słowa wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia, które padły w Radiu Maryja. M. Woś mówił m.in. o zagrożeniu karą więzienia organizatorów ogólnopolskich antyrządowych oraz proaborcyjnych protestów. Zapytaliśmy M. Wosia jak odnosi się do akcji na raciborskim rynku oraz powiązanych z nią wydarzeń.

Michał Woś komentuje akcję na raciborskim rynku
Napis ze zniczy na raciborskim rynku, wiceminister sprawiedliwości Michał Woś (fot. Gabriela Lenartowicz/Facebook, Nowiny.pl)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- "Racibórz przeprasza za Wosia". Jak Pan zareagował, gdy dotarła do Pana informacja o "happeningu" na raciborskim rynku?

- Co do samej akcji - szanuję podejście jakim wykazali się uczestnicy. Tego dnia nie został zdemolowany żaden pomnik, czy kościół (z czym niestety mieliśmy do czynienia też w Raciborzu), nie było w tym agresji, czy wulgarności. Fajnie, że było kreatywnie, no i wsparto w ten sposób lokalnych sprzedawców zniczy. Szkoda, że te emocje, związane przede wszystkim z sytuacją w  kraju, stanem epidemii, niepewnością, próbuje się upolityczniać. Widziałem też w tej akcji na rynku zaangażowanie lokalnej opozycji: na Facebooku daleko idącą inicjatywę, wręcz koordynującą, wykazywała lokalna poseł PO.

Na czele protestów w Raciborzu stoi Julia, którą serdecznie wspominam z jednego z organizowanych przeze mnie spotkań szkoły liderów. Dzisiaj jest liderką ruchu Hołowni w naszym mieście. Tego samego Szymona Hołowni, który jeszcze parę lat temu był całym sercem za pełną ochroną życia. Dzisiaj w obliczu protestów zmienił zdanie. Z resztą zapraszam wszystkich chętnych, też pełnych emocji znajomych, na kawę i rozmowę. Na pewno przy protestach, w których widzę też znajome twarze, trzeba pamiętać o wzajemnym szacunku i empatii. Nienawiść i wulgarność wszyscy muszą odrzucić. To nasze wspólne miasto.

Zawsze starałem się zabiegać o rozwój Raciborza i powiatu. W czasie kiedy na portalach jeden news jest o postępach na budowie ronda czy obwodnicy, o moście w Rudach czy kolejnych remontowanych odcinkach dróg, drugi jest o tym happeningu. Bardzo dziękuję za dotychczasowe poparcie i  zaufanie. Racibórz zawsze będzie dla mnie najważniejszy. Różne happeningi nie zniechęcają mnie do służby mieszkańcom.

- Organizatorzy akcji twierdzą, że była to odpowiedź na Pańską wypowiedź w Radiu Maryja dotycząca zagrożenia karą więzienia organizatorów ogólnopolskich protestów, które wybuchły po ogłoszeniu wyroku TK ws. ograniczenia prawa do aborcji. Jak Pan się zapatruje na kwestię karania uczestników oraz organizatorów tych protestów? Jakich naruszeń mają dopuszczać się Ci ludzie?

- W wywiadzie przedstawiłem aktualny stan prawny i związane z nim wytyczne, czyli to, co mówili także inni prawnicy i dziennikarze. Tylko i aż tyle. Nigdy nie mówiłem o protestujących. Wytyczne wskazują jedynie jak z ewentualnymi zawiadomieniami związanymi z narażeniem na utratę zdrowia lub życia mają postępować instytucje państwa. W kraju panuje pandemia koronawirusa, ludzie umierają, wszystkie wysiłki państwa są nakierowane na zachowanie wydolności służby zdrowia. Oczywiście rozumiem, że w ogólnym kontekście ostatnich wydarzeń, przy tak napiętej sytuacji, te słowa wywołały reakcję.

- Jako poseł podpisał Pan wniosek do TK ws. stwierdzenia niekonstytucyjności przepisów zezwalających na przerywanie ciąży w przypadku stwierdzenia wysokiego prawdopodobieństwa ciężkiego uszkodzenia płodu lub choroby zagrażającej życiu dziecka. Jaki jest Pana pogląd w tej sprawie?

- Trzeba przypomnieć, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w żaden sposób nie ograniczyło ochrony kobiety przy zagrożeniu jej życia lub zdrowia w czasie ciąży, nie odnosiło się do przypadków z przestępstwa. To nie było głosowanie w Sejmie, ale orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucję uchwalono w czasach rządów lewicy, podpisał się pod nią były komunistyczny minister, a ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski. Później były kolejne orzeczenia, czy to pod prezesurą prof. Zolla, czy prof. Rzeplińskiego (obaj to zadeklarowani krytycy Zjednoczonej Prawicy), które wprost interpretowały artykuł 38 konstytucji mówiący o ochronie życia od poczęcia. Taką mamy konstytucję. Oczywiście pełna zgoda, że moment tego orzeczenia jest mało szczęśliwy, kiedy w kraju szaleje epidemia.


[Aktualizacja 4.11.2020 r., godz. 15.24]
(odpowiedź na pytanie o inicjatywę ustawodawczą Prezydenta RP):

- Jak odnosi się Pan do inicjatywy ustawodawczej Prezydenta RP, którą można uznać za swego rodzaju złagodzenie wyroku TK? Ta inicjatywa zakłada dopuszczenie możliwości przerywania ciąży w przypadku, gdy badania prenatalne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe lub z wadą prowadzącą bezpośrednio do śmierci.

- Trzeba pamiętać, że Trybunał Konstytucyjny sprawdza jedynie zgodność przepisów z Konstytucją, a tworzenie prawa pozostaje w gestii innych organów. Pan Prezydent podjął się tego wyzwania i wyszedł z inicjatywą, potrzebny jest ostateczny kształt tej ustawy.



Ludzie:

Michał Woś

Michał Woś

sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości