Niedziela, 29 listopada 2020

imieniny: Błażeja, Saturnina, Fryderyka

RSS

Epidemia na Śląsku:

14 lat temu jechał na bani. Dopiero rok temu wydalono go z prokuratury

23.10.2020 19:00 | 8 komentarzy | juk

Jeden z prokuratorów z Wodzisławia Śl. winny naruszenia godności urzędu. Tak orzekł Sąd Dyscyplinarny Prokuratury Generalnej i ukarał go wydaleniem ze służby prokuratorskiej.

14 lat temu jechał na bani. Dopiero rok temu wydalono go z prokuratury
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

WODZISŁAW ŚL. Wracamy do jednego z tematów, nad którym pochylali się radni powiatu wodzisławskiego podczas sierpniowej sesji. Przyjmowali wówczas informację o stanie przestępczości i jej zwalczaniu na terenie naszego powiatu za zeszły rok przygotowanej przez prokuratora rejonowego Marcina Felsztyńskiego.

Przypomnijmy, że w przedłożonym radnym sprawozdaniu prokurator Felsztyński przedstawił m.in. sytuację kadrową w wodzisławskiej jednostce. W sprawozdaniu pojawiła się informacja, że jeden z wodzisławskich prokuratorów wykonywał czynności służbowe w ograniczonym zakresie. Powód? Toczyło się wobec niego postępowanie dyscyplinarne. – W sierpniu zeszłego roku został na mocy prawomocnego wyroku Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuraturze Generalnym wydalony ze służby – informuje nas Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Warto zauważyć, że jest to najbardziej surowa kara w postępowaniu dyscyplinarnym. Joanna Smorczewska dodaje, że prokurator został wydalony ze służby za naruszenie godności urzędu prokuratora w związku z popełnieniem przestępstwa z art. 178a Kodeksy Karnego, czyli jazdę w stanie nietrzeźwości.

Okazuje się, że czyn, którego dopuścił się już ex prokurator, miał miejsce 14 lat temu. – To bardzo stara sprawa – mówi nam prokurator Felsztyński. Dodaje, że ów prokurator był wówczas delegowany do prowadzenia czynności służbowych w innej jednostce i to tam wsiadł za kółko po spożyciu alkoholu. Incydent był wtedy szeroko opisywany w mediach. – Postępowanie dyscyplinarne toczyło się bardzo długo, w zeszłym roku doszło jednak do zakończenia sprawy – mówi krótko prokurator Felsztyński. Jak ustaliliśmy chodzi o byłego już prokuratura Waldemara N. który 25 października 2006 r. w Gliwicach spowodował kolizję, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany kilka chwil później. Badanie alkomatem wskazało 3,2 promila alkoholu we krwi.

(juk)