Niedziela, 29 listopada 2020

imieniny: Błażeja, Saturnina, Fryderyka

RSS

Epidemia na Śląsku:

Wiadukt ma być gotowy na wiosnę

27.10.2020 07:00 | 2 komentarze | juk

W pewnym momencie przebudowa wiaduktu w Radlinie utknęła w martwym punkcie. Aktualnie prace znów posuwają się do przodu. Kiedy zatem budowa nowego obiektu zostanie zakończona?

Wiadukt ma być gotowy na wiosnę
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

RADLIN Od listopada zeszłego roku trwają prace budowlane na wiadukcie wzdłuż ul. Mariackiej w Radlinie. Radlińscy urzędnicy szacowali, że inwestycja zostanie zakończona w lipcu tego roku. Tego terminu nie udało się jednak dotrzymać. Następnie miasto umowę z wykonawcą aneksowało do końca grudnia. Okazuje się, że do tego czasu wiadukt także nie będzie gotowy. Najprawdopodobniej dopiero wiosną przyszłego roku zadanie zostanie w końcu ukończone.

Inwestycja z problemami

Przypomnijmy, że kilka tygodni po rozpoczęciu prac, podczas prowadzenia robót rozbiórkowych budowlańcy odkryli jedenaście kabli sterujących ruchem kolejowym, których nie uwzględniono wcześniej w planie prac. – Często przy inwestycjach w naszym mieście, napotykamy problemy tego typu. Nie mamy na to wpływu przed przystąpieniem do prac, nie można tego wcześniej w żaden sposób sprawdzić i dopiero inwestycja pozwala ten temat uregulować – przyznaje rzecznik prasowy radlińskiego magistratu Marek Gajda. Dodaje, że kiedy wydawało się, że problem z kablami został zażegnany, pojawił się kolejny kabel, biegnący w miejscu, w którym nie został wskazany na mapach. Biegł on na tyle blisko prowadzonych prac, że nie pozwalało to na kontynuowanie inwestycji w tym miejscu. Wymogło to na mieście i wykonawcy kolejne rozmowy, tym razem z firmą Tauron. W końcu po licznych i trudnych rozmowach ustalających sposób prowadzenia prac osiągnięto porozumienie i w sierpniu wznowiono prace.

Czasochłonna budowa ścian oporowych

Po początkowych problemach budowlańcy przystąpili do prac związanych z fundamentami. Najpierw zaczęto budowę ścian oporowych z gruntu zbrojonego z obydwu stron przyszłego wiaduktu – od strony boiska i od strony wjazdu z ul. Rybnickiej. – Jest to niezbędna, ale niestety bardzo pracochłonna czynność, wymagająca dużego czasu na stabilizowanie się gruntu. Tak, aby nowy wiadukt mógł być w pełni bezpieczny – tłumaczy Marek Gajda. Po jego ustabilizowaniu na nową świeżo wybudowaną część wjechał ciężki sprzęt, by móc zdemontować środowy fragment starego wiaduktu. – Wówczas ściągnięto belki ze środkowego przęsła obiektu, nad torami. Prace odbywały się w godzinach nocnych, tak, aby maksymalnie skrócić pracę i wykorzystać czas, gdy tory nie były użytkowane – relacjonuje rzecznik. Aktualnie są kontynuowane prace z bocznymi ścianami wiaduktu, tak aby połączyć powstałe elementy.