Sobota, 27 lutego 2021

imieniny: Gabriela, Anastazji, Honoryny

RSS

Radni z Raciborza przypomnieli sobie o winiarni, która straszy sąsiadów

17.09.2020 07:00 | 1 komentarz | ma.w

Temat z zabytkową ruiną wrócił, bo w jej pobliżu ma powstać obiekt z parkingiem i potrzebna była zmiana planu zagospodarowania przestrzennego. Tym postulatem zaniepokoił się radny Piotr Klima, który dobrze zna problem z winiarnią – straszydłem.

Radni z Raciborza przypomnieli sobie o winiarni, która straszy sąsiadów
Radny Piotr Klima wrócił do kwestii zabezpieczenia niszczejącego budynku dawnej winiarni przy ul. Zborowej w Raciborzu.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Radny spytał podczas posiedzenia komisji budżetowej czy planowana budowa nowego obiektu na skwerze przy zbiegu ulic Mickiewicza i Drzymały nie zablokuje wjazdu na podwórko sąsiadujące z winiarnią. Miasto sprzedało działkę i jej nabywca wystąpił do urzędu o zgodę na budowę parkingu obok planowanego budynku. Potrzebna była zmiana w planie zagospodarowania przestrzennego.

Do domu przez okno?

Z pobieżnego spojrzenia na plany, które trafiły do rąk radnych, Klima wywnioskował, że nowy parking prywatnego właściciela odetnie wjazd na podwórko przy kamienicy sąsiadującej z zabytkową winiarnią przy ul. Zborowej. – To przykład lekceważenia mieszkańców – ocenił rajca. Uznał, że lokatorzy obiektu po dawnej szkole muzycznej będą musieli wchodzić do mieszkań oknami. Wiceprezydent Dominik Konieczny skomentował słowa Klimy stwierdzeniem: mam wrażenie, że pan nie rozumie pewnych rzeczy. – Ten teren jest już prywatny, od pewnego czasu. Jak teraz odbywa się komunikacja po tym rejonie? Występuje tam służebność przejazdu – podał zastępca prezydenta. Naczelnik wydziału inwestycji Mariola Isańska-Matela sprecyzowała, że zmiana planu zagospodarowania nie wpływa na prawa właściciela dysponowania tym terenem i przejazd pozostanie zapewniony.

Ktoś musi dostać w łeb

Przy tej okazji P. Klima wrócił do sprawy opadającego tynku ze ściany winiarni. Nowiny pisały o strachu mieszkańców, którym tynk dosłownie leci na głowę. Nagłaśniali ten problem przed rokiem. Na miejscu spotkało się paru radnych (Anna Ronin, Marcin Fica, Piotr Klima i Zygmunt Kobylak). Przyszli do mieszkańców, którzy opowiedzieli im o swoim strachu i już dokonanych zniszczeniach przez spadające z góry odłamki. Rajcy widzieli jak jest tam niebezpiecznie, deklarowali rozpoznanie tematu. Czy coś się polepszyło? Z odpowiedzią pospieszył na forum komisji budżetowej radny Michał Szukalski: niestety nic się nie zmieniło. Piotr Klima skwitował to dobitnie: ktoś musi dostać w łeb, oby nie śmiertelne.

Kto rządzi miastem?

Urzędnicy z magistratu bronili się, że to nie ich działka tylko Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. – A od czego my jesteśmy? Przecież to my jesteśmy władzą w tym mieście – dziwił się Klima tym tłumaczeniom. Wiceprezydent Michał Fita zaznaczył, że urząd wielokrotnie interweniował w tej sprawie, próbowano nawiązać kontakt z właścicielem, ale ten nie zareagował. Także od PINB nie doczekano się działań. – Wciąż napominamy na temat winiarni i nie będziemy ustępować – stwierdził Fita. W sukurs zastępcy pospieszył włodarz miasta mówiąc, że nie jest w jurysdykcji miasta nakładanie kar za stwarzanie niebezpieczeństwa budowlanego. – Może to zrobić tylko PINB. Podobnie jest ze starym szpitalem. Zgłosiłem gotowość partycypowania gminy w kosztach prac zabezpieczających, ale PINB nie wydaje zgody na takie działania – podsumował Dariusz Polowy.

(ma.w)

Ludzie:

Anna Ronin

Anna Ronin

Radna Gminy Racibórz

Marcin Fica

Marcin Fica

Radny Miasta Racibórz

Michał Fita

Michał Fita

Były wiceprezydent Raciborza

Piotr Klima

Piotr Klima

Radny Gminy Racibórz

Zygmunt Kobylak

Zygmunt Kobylak

Radny Raciborza, prezes PTTK Racibórz