Niedziela, 25 października 2020

imieniny: Darii, Wilhelminy, Sambora

RSS

Sprawą radlińskiej hałdy zajmie się minister klimatu

09.09.2020 19:00 | 7 komentarzy | juk

Osiada m.in. na balkonach, parapetach, oknach i glebie. Mowa o czarnym pyle, który emitowany jest z radlińskiej hałdy i skutecznie utrudnia życie okolicznym mieszkańcom. Po interwencji dwóch tamtejszych radnych sprawą zajmie się Ministerstwo Klimatu.

Sprawą radlińskiej hałdy zajmie się minister klimatu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

RADLIN Po raz kolejny wracamy do sprawy emisji pyłu z hałdy, która znajduje się w centrum Radlina. Tumany pyłu i kurzu, które wzbijają się w powietrze, a później opadają na podwórka, akcesoria ogrodowe, samochody, czy elewacje domów emitowane są przez prowadzone na hałdzie prace rekultywacyjne i rozbiórkowe. Tamtejsi mieszkańcy mówią wprost: „przeżywamy prawdziwy horror, nie da się żyć w takim zapyleniu i brudzie”. W sprawę zaangażowały się dwie radne: Beata Klima i Romana Radowska-Polnik.

Radne napisały pismo

Kilka tygodni temu panie radne napisały pismo do Ministra Środowiska Michała Wosia. „Zwracamy się z prośbą o interwencję w sprawie hałdy, która w naszym mieście jest rekultywowana od 1999 r. W ciągu tych dwudziestu lat przerobiono miliony ton ziemi, niestety góra odpadów pokopalnianych ciągle nas straszy” – napisały na wstępie. W dalszej części pisma podkreśliły, że od wielu miesięcy hałda dla mieszkańców Radlina jest coraz większą uciążliwością. „Władze miasta robią w tej sprawie niewiele, ich działania są pozorne” – napisały radne. Dalej tłumaczą, że jedyną aktywnością włodarzy, było zorganizowanie w zeszłym roku spotkania w sprawie emisji pyłu z pokopalnianego obiektu. „Niestety nie przyniosło ono dla nas mieszkańców rozwiązań i odpowiedzi na pytania, z którymi przyszliśmy” – zauważają Beata Klima i Romana Radowska-Polnik. „Mieszkańcy są zniecierpliwieni, bo nie dość, że obawiają się o życie i zdrowie swoich najbliższych, to jeszcze mają świadomość, że żyją na tykającej ekologicznej bombie” – kończą pismo radne.

Niewiadomy skład chemiczny pyłu

Sprawę uciążliwości powodowanych przez prowadzone na hałdzie prace rekultywacyjne i rozbiórkowe radna Klima poruszyła również w trakcie sierpniowych posiedzeń radlińskiej rady. – W połowie lipca nad miastem unosił się czarny pył. Wyczuwalne były również cuchnące chemikaliami gazy – mówiła podczas obrad. – Wszystko to opadło na nasze posesje w postaci czarnej mazi. Niepokojącym jest fakt, że te zanieczyszczenia wnikają również w głąb gleby i do wód podziemnych – zauważyła. Dodała, że mieszkańcy miasta, prawdopodobnie nieświadomi problemu, sadzą w przydomowych ogrodach owoce i warzywa, w tym gruntowe, które następnie spożywają. – Nikt nam nie podał, jaki jest skład chemiczny tego wyziewu i czy można na naszych działkach sadzić np. włoszczyznę, czy tylko należałby się skupić na roślinach ozdobnych – zauważyła.

Będzie interwencja ministra?

Kilka dni temu nadeszła odpowiedź z biura ministra Wosia. Czytamy w nim, że pismo pań radnych minister Woś przesłał do sekretarza stanu Ministerstwa Klimatu Jacka Ozdoby. „Zwracam się z uprzejmą prośbą o przeprowadzenie kontroli, która pozwoli pobrać materiał wydobywający się z hałdy i ustalić jaki wpływ na zdrowie i życie mieszkańców Radlina mają wyziewy z hałdy. Mieszkańcy powinni mieć świadomość zagrożeń, z jakimi wiąże się bezpośredni kontakt z opisanymi zjawiskami” – czytamy w piśmie. Teraz czekamy więc na efekty działań ministerstwa.

(juk)