Czwartek, 3 grudnia 2020

imieniny: Franciszka, Ksawerego, Lucjusza

RSS

Epidemia koronawirusa:

Rafako zapowiada zwolnienia grupowe. Pracę może stracić nawet 400 osób

27.08.2020 17:54 | 2 komentarze | żet
Ostatnia aktualizacja: 27.08.2020 18:05

TEKST AKTUALIZOWANY

W opinii nowego zarządu Rafako, dla uzdrowienia sytuacji w firmie "niezbędne są radykalne działania zmierzające do obniżenia kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa".

Rafako zapowiada zwolnienia grupowe. Pracę może stracić nawet 400 osób
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Zwolnienia to konieczność?

- Zarząd Rafako S.A. rozpoczyna proces restrukturyzacji spółki, jednym z jego elementów będzie redukcja zatrudnienia. Podjęte decyzje wynikają z konieczności dopasowania się do zmieniającej się sytuacji rynkowej i mają umożliwić kontynuowanie działalności raciborskiej fabryki oraz poprawić jej sytuację finansową. Jednym z elementów procesu restrukturyzacji musi być redukcja zatrudnienia. Zgodnie z przepisami prawa pracy - informuje spółka.

Zarząd poinformuje o planach zwolnień grupowych związki zawodowe. Zostaną im przekazane informacje o przyczynach, grupach zawodowych, okresie, w którym nastąpią zwolnienia oraz o kryteriach doboru pracowników do zwolnienia i kolejności dokonywania zwolnień. W ramach zwolnień grupowych zaplanowano redukcję zatrudnienia o maksymalnie 400 pracowników. Aktualnie firma zatrudnia 1500 osób.

Zawisza: to bardzo trudna decyzja

- To bardzo trudna decyzja, ale bez niej spółka nie poradzi sobie w obecnej sytuacji rynkowej. Chcąc przetrwać, musimy znacząco ograniczyć koszty i redukcja zatrudnienia jest jednym z wielu działań jakie podejmujemy - mówi Mariusz Zawisza, prezes zarządu Rafako.

Zarząd podjął już wcześniej decyzje o wypowiedzeniu wielu umów doradczych oraz analizuje możliwości dezinwestycji i sprzedaży części majątku, niezwiązanego z bezpośrednio z produkcją. - Chcę podkreślić, że podana w komunikacie liczba pracowników to wartość maksymalna i zarząd zrobi wszystko, aby zachować jak najwięcej miejsc pracy – dodaje M. Zawisza.

Najpierw konsultacje ze związkami

Redukcje dotkną wszystkich obszarów funkcjonowania spółki. Ostateczna liczba likwidowanych stanowisk będzie uzależniona m.in. od kształtu porozumienia w sprawie zwolnień grupowych, które w najbliższych tygodniach będzie konsultowane ze związkami zawodowymi. Proces zwolnień grupowych rozpocznie się po zakończeniu konsultacji ze związkami zawodowymi.

Pandemia nie ułatwia zdobywania nowych kontraktów

Przypomnijmy, już w 2017 roku w Rafako rozpoczęto realizację programu dobrowolnych odejść. Był on związany ze spadającym popytem na produkty, w których specjalizuje się Rafako. W dobie pandemii ten popyt obniżył się jeszcze bardziej.

Zdaniem obecnych władz Rafako, trudno dziś określić jak będą wyglądały eksportowe możliwości firmy z Raciborza. - Dlatego spółkę czeka nie tylko redukcja zatrudnienia ale także optymalizacja procesów i zasobów biznesowych i operacyjnych - informuje spółka.

Domagalski-Łabędzki: chodzi o przetrwanie trudnego czasu

- Proces naprawczy to jedno, bo nie stać nas na dalsze generowanie strat, ale równie ważne jest, by spółka jak najszybciej przystosowała się do zmieniających się wymagań rynkowych - mówi Radosław Domagalski– Łabędzki, wiceprezes Rafako S.A. - Chodzi z jednej strony o przetrwanie trudnego czasu a zarazem określenie niszy na rynku, w której odnajdziemy się jako firma technologiczna i utrzymamy silną pozycję, bo coraz mniej jest zamówień na nasze tradycyjne wyroby, a konkurencja na tym malejącym rynku jest coraz większa – dodaje, podkreślając, że szansą dla Rafako są zarówno kompetencje zdobyte podczas realizacji, w roli generalnego wykonawcy, bloku 910 MW w Elektrowni Jaworzno, jak również unikatowe, własne technologie, w zakresie ochrony środowiska.

Wkrótce więcej informacji.