środa, 2 grudnia 2020

imieniny: Balbiny, Pauliny, Rafała

RSS

Epidemia koronawirusa:

Ludzie nie są przygotowani, aby pomagać jeden drugiemu

25.08.2020 07:00 | 2 komentarze | mad

Do naszej redakcji zgłosił się starszy mężczyzna opisujący bulwersującą dlań sytuację związaną z niezatrzymaniem się na jednym z przystanków autobusu PK. Czując się niesprawiedliwe potraktowany, poprosił „Nowiny Raciborskie” o interwencję. Jako że Przedsiębiorstwo Komunalne podlega władzom miasta, tam też zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do opisywanego przez Czytelnika problemu.

Ludzie nie są przygotowani, aby pomagać jeden drugiemu
Zdjęcie poglądowe
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pan Antoni we wtorkowy poranek, 21 lipca, chcąc dojechać na cmentarz „Jeruzalem”, wsiadł do autobusu linii numer 3 na przystanku plac Konstytucji 3 Maja Ocicka. Jego zdziwienie było ogromne, kiedy kierowca autobusu nie zatrzymał się na przystanku Ocicka cmentarz Jeruzalem, tylko przejechał dalej. Mimo próśb mężczyzny, kierowca nie zatrzymał się też kawałek dalej od przystanku. Kierowca zaproponował jednak, że za jakiś czas będzie wracać tą samą drogą, więc mężczyzna będzie mógł wysiąść na przystanku; co jednak nie zadowalało Czytelnika, bo nie tak zaplanował swoją podróż. – Sądziłem, że jeżeli na rozkładzie jest dany przystanek, to autobus się tam zatrzyma – mówi nam starszy mężczyzna, zauważając, że tak zawsze się działo, kiedy korzystał z usług przewoźnika. Czytelnik nie zgadza się z zasadą naciskania w autobusach przycisku „Stop” w dobie panującej pandemii koronawirusa. Jest zawiedziony postawą kierowcy, że nie pomógł mu, jak oczekiwał. – Ludzie nie są przygotowani, aby pomagać jeden drugiemu – stwierdza z goryczą 70-letni mężczyzna.

Pan Antoni pochodzi z Raciborza, jednak większość życia mieszka w Tychach, gdzie wyjechał za pracą. Przyjeżdża w swoje rodzinne strony, co jakiś czas, aby zaświecić znicz na grobie najbliższych. W autobusie, który przejechał przystanek, na którym chciał wysiąść, poczuł się nieswojo, a to dlatego, że nie zna dokładnie Raciborza, więc w jednej chwili nie wiedział, gdzie się znajduje.

Z prośbą o komentarz do zaistniałej sytuacji zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Racibórz. Odpowiedzi udzieliła nam rzecznik prasowa Lucyna Siwek. – Jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji – stwierdza pani rzecznik na wstępie i dodaje: – Trudno jednoznacznie wskazać przyczyny i ocenić przebieg tego zdarzenia z uwagi na to, że nie byliśmy obecni przy zajściu. Trudno jest stwierdzić, dlaczego autobus nie zatrzymał się na przystanku. Jednak z opisu wynika, że kierowca zaproponował rozwiązanie. Wysadzenie pasażerów poza wyznaczonymi przystankami jest niedozwolone – podkreśla rzecznik prasowa. Jak wyjaśnia urzędniczka, właściwym sposobem zasygnalizowania chęci wysiadania, na każdym rodzaju przystanku jest naciśnięcie przycisku „Stop”.

Przesłaliśmy do Urzędu Miasta kilka pytań, jedno z nich brzmiało: „Czy w dobie pandemii koronawirusa zasadne jest dotykanie tej samej powierzchni przez różne osoby? Tak dzieje się w przypadku klikania przycisku »Stop«”. Co sądzi na ten temat pani rzecznik? – Przedsiębiorstwo Komunalne stosuje się do wytycznych rządu ws. ograniczania epidemii koronawirusa, dostosowując swoje usługi do nowej sytuacji. Zgodnie z nimi powierzchnie dotykowe są codziennie dezynfekowane, istnieje obowiązek używania maseczek oraz rękawiczek, zostały wprowadzone ograniczenia dotyczące liczby pasażerów. Od 1 czerwca w autobusach miejskich małej pojemności może przebywać naraz maksymalnie 29 pasażerów, a w autobusach dużej pojemności maksymalnie 52 pasażerów – odpowiada Lucyna Siwek.

(mad)

Ludzie:

Lucyna Siwek

Lucyna Siwek

Rzecznik Prasowy Urzędu Miasta Racibórz