Niedziela, 20 września 2020

imieniny: Eustachego, Filipiny, Faustyny

RSS

Pół roku poślizgu w remoncie wiaduktu. Przez kradzież kabla

10.08.2020 07:00 | 6 komentarzy | juk

Aktem wandalizmu polegającym na przecięciu kabla sprężającego wiaduktu wzdłuż ul. Jastrzębskiej nad rzeką Leśnicą, ZDW tłumaczył około półroczne opóźnienia w oddaniu obiektu do użytku. Dopytywane o szczegóły – wyjaśnia, że doszło do kradzieży stali.

Pół roku poślizgu w remoncie wiaduktu. Przez kradzież kabla
Nie wiadomo kiedy dokładnie doszło do przecięcia kabla, ale na pewno miało to miejsce przed rozpoczęciem prac na wiadukcie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

WODZISŁAW ŚL. Wracamy do tematu remontu drogi wojewódzkiej nr 933, czyli ul. Jastrzębskiej w Wodzisławiu Śl. Jak już informowaliśmy na naszych łamach, prace posuwają się nie bez opóźnień, które dotyczą odcinka od ronda na drodze krajowej nr 78 (rondo 750-lecia Wodzisławia Śl., obok restauracji McDonald's) do sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z ul. Łużycką (obok hotelu Amadeus).

Przypomnijmy, że do końca roku odcinek ten będzie dla samochodów nieprzejezdny. Podczas prac remontowych wiaduktu wzdłuż ul. Jastrzębskiej nad rzeką Leśnicą okazało się, że wymaga on dodatkowych prac naprawczych, które nie były wcześniej planowane. Jakich? Jarosław Kalinik zastępca dyrektora do spraw inwestycji kluczowych katowickiego oddziału Zarządu Dróg Wojewódzkich (ZDW) poinformował nas, że stwierdzone zostały uszkodzenia konstrukcji wiaduktu. – Został przecięty kabel sprężający, najprawdopodobniej na skutek aktu wandalizmu. W efekcie wydaliśmy wykonawcy robót polecenie wstrzymania prac na wyżej wymienionym obiekcie – przekazuje Jarosław Kalinik. Dodaje, że jednocześnie podjęto działania w celu określenia zakresu działań naprawczych. Z powodu potrzeby przygotowania procedury wyłonienia wydawcy robót dodatkowych na wiadukcie wystąpiły około półroczne opóźnienia.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy katowickiego oddziału ZDW Ryszard Pacer, nie wiadomo kiedy dokładnie doszło do przecięcia kabla, ale na pewno miało to miejsce przed rozpoczęciem prac na wiadukcie. – Kabel składa się z 12 lin okrytych żelazną osłoną. Do ich przecięcia wystarczy dłuto i młotek. Linki można przeciąć zwykłym brzeszczotem – wyjaśnia Pacer. Dodaje, że linki musiały pękać gwałtownie i z hukiem, ponieważ były bardzo mocno naprężone. – Prawdopodobne była to próba kradzieży stali. Jednak wyjęcie kabla z konstrukcji mostu jest niezmiernie trudne, ponieważ jest on zainiektowany cementem – mówi rzecznik prasowy katowickiego oddziału ZDW. Naprawa kabla będzie kosztowała około 200 tys. zł.(juk)