środa, 3 czerwca 2020

imieniny: Klotyldy, Leszka, Tamary

RSS

Gdy przyszła mama walczy z koronawirusem

23.05.2020 19:00 | 0 komentarzy | OK

– Będę szczęśliwy, jeśli informacje, które przekażę, pomogą kobietom ciężarnym w naszym rejonie zdobyć rzetelną wiedzę na temat przeciwnika, z którym wszyscy obecnie się zmagamy, a przez to przyspieszą nasze wspólne zwycięstwo w walce z pandemią – mówi Michał Kłosiński, lekarz oddziału ginekologiczno-położniczego Szpitala Zakaźnego w Raciborzu. O wirusie SARS-CoV-2 i jego potencjalnym wpływie na przebieg ciąży i porodu rozmawia z nim Katarzyna Gruchot.

Gdy przyszła mama walczy z koronawirusem
Doktor Michał Kłosiński – absolwent wydziału lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, od 2013 roku związany ze Szpitalem w Raciborzu. Od dwóch miesięcy na pierwszym froncie walki z koronawirusem. Prywatnie wodzisławianin, mąż i tata dwójki dzieci, który marzy o spotkaniu z rodziną i przyjaciółmi na żywo, a nie przez internet.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Czy kobiety w ciąży należą do grupy podwyższonego ryzyka zachorowań na koronawirusa?

– Poza pojedynczymi doniesieniami nie opublikowano dotychczas raportów dotyczących zakażenia koronawirusem w ciąży. Być może, ze względu na zmodyfikowane funkcjonowanie układu odpornościowego w tym szczególnym dla każdej kobiety okresie życia, są one nieco bardziej podatne na zakażenie, jednak nie wydaje się, by były bardziej narażone na ciężkie powikłania COVID-19. Z pacjentek leczonych na naszym oddziale wszystkie przechodzą infekcję bardzo łagodnie.

– Jak można leczyć ciężarne chore na koronawirusa, by nie zaszkodzić dziecku?

– Obecnie nie dysponujemy leczeniem przyczynowym, czyli takim, które powoduje eliminację wirusa z organizmu. Na świecie prowadzonych jest wiele testów, wstępne wyniki stosowania kilku preparatów są bardzo obiecujące, nadal jednak czekamy na zdecydowany przełom. W leczeniu objawowym podstawowym lekiem przeciwgorączkowym jest paracetamol, który można bezpiecznie przyjmować w ciąży. W przypadku ciężkiego przebiegu infekcji, rolą położnika będzie zakończenie ciąży poprzez cesarskie cięcie, a dalszym leczeniem zajmą się specjaliści anestezjologii i intensywnej terapii.

– Jaka jest dzisiejsza wiedza na temat transmisji wertykalnej koronawirusa, czyli przechodzenia zakażenia z matki na dziecko?

– Według opinii ekspertów, zakażenie płodu podczas ciąży jest mało prawdopodobne. Dotychczas opisano tylko jeden przypadek przypuszczalnego zakażenia wertykalnego. Opis serii przypadków z Chin wykazał, że w próbkach płynu owodniowego, krwi pępowinowej oraz tkance łożyska, nie stwierdzono obecności wirusa, w związku z czym nie pobiera się tych materiałów do badania w celu identyfikacji zakażenia płodu/noworodka.

– Kiedy może dojść do zakażenia dziecka przez matkę? Czy możliwe jest zakażenie podczas porodu?

– Wirus może znajdować się w kanale rodnym oraz jego okolicy (cewka moczowa, końcowy odcinek przewodu pokarmowego) w związku z czym może dojść do zakażenia noworodka podczas porodu. Podczas cięcia cesarskiego znacznie redukuje się to narażenie, w związku z czym obecnie jest to rekomendowany sposób zakończenia ciąży u pacjentki zarażonej koronawirusem, chyba, że poród jest już bardzo zaawansowany, przebiega dynamicznie i rokuje zakończeniem w krótkim czasie.

– Jak długo zdrowe dziecko chorej matki może przebywać na oddziale noworodków?

– Minimalny czas obserwacji noworodka to 48 godzin, ale brak jest górnej granicy. Maluch może przebywać na oddziale neonatologicznym tak długo, aż jego mama zostanie wypisana do domu. Po 14 dniach od pierwszego dodatniego wyniku wymazu pobiera się następny, jeśli jest wciąż dodatni czeka się kolejny tydzień, jeśli ujemny robi się kontrolę po 24 godzinach. Dwa ujemne wyniki świadczą o eliminacji wirusa oraz umożliwiają wypis.

– Jakie są rekomendacje dla zdrowych kobiet w ciąży podczas epidemii?

– Kobiety w ciąży powinny przestrzegać tych samych zasad co wszyscy: dbać o higienę, często myć i dezynfekować ręce, unikać wychodzenia z domu, w miejscu publicznym nosić maseczkę tak by zakrywała nos i usta. Chciałbym uczulić przyszłe mamy, że zmianie powinien ulec schemat kontroli u ginekologa: proszę nie zabierać do lekarza osoby towarzyszącej oraz nie zdziwić się, że wizyty będą krótsze oraz odbywać się rzadziej, ma to zmniejszyć narażenie obu stron na ryzyko zakażenia.

– Panie doktorze, co Pan czuł, gdy okazało, się, że szpital zostaje przekształcony w zakaźny?

–  Zmiana, szczególnie tak głęboka, to sytuacja ogromnie stresująca. Nie będę udawał, że nie miałem strasznego natłoku myśli na temat tego co przyniesie przyszłość. Mam to szczęście, że wśród ludzi, z którymi pracuję mam prawdziwych przyjaciół, to pomaga opanować strach i niepewność. Wierzę, że grając zespołowo damy radę przetrzymać wszystko. Jestem reprezentantem zespołu, którego wszyscy członkowie zasługują na najwyższe wyrazy uznania. Szczególnie doktor Tomasz Chmura i nasza oddziałowa Anna Kretek, którzy wkładają olbrzymi wysiłek w to, by oddział funkcjonował w miarę normalnie w nienormalnych czasach. Jestem dumny, że pracuję z ludźmi, na których wparcie mogę zawsze liczyć. Wszyscy, położne i lekarze, którzy codziennie przełamują swoje lęki i słabości, by nieść pomoc chorym są prawdziwymi bohaterami.


W imieniu wszystkich lekarzy i położnych oddziału pragnę podziękować społeczności Raciborza za wsparcie moralne i materialne, szczególnie za posiłki które pomagają przetrwać dyżur. Wszystkim przyszłym mamom z Raciborza i okolic życzymy dużo zdrowia, spokoju i pogody ducha. Mamy nadzieję, że już wkrótce nasz szpital zostanie przywrócony do normalnego funkcjonowania i będziemy znów mogli Wam służyć wiedzą i umiejętnościami, lecz póki trwa pandemia, naszym zadaniem jest pomoc osobom chorym na COVID-19, liczymy więc, że nie będziemy musieli się spotykać w takich warunkach.