Piątek, 29 maja 2020

imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

RSS

Mieszkanka Boguszowic o koronawirusie: Nikt się nami nie interesuje

15.05.2020 10:29 | 1 komentarz | acz

Aleksandra Kuczera, to młoda mieszkanka rybnickiej dzielnicy Boguszowice. Dziewczyna wykazała się sporą odwagą i nagrała film ukazujący jak faktycznie funkcjonują służby epidemiologiczne.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

Rodzina rybniczanki pracuje na kopalni Jankowice. Kiedy u brata potwierdzono obecność koronawirusa, zaczęły się problemy. - Wykonaliśmy chyba tysiąc telefonów do rybnickiego sanepidu, wysyłaliśmy maila. Zero odzewu - opisuje autorka nagrania. W dalszej części nagrania rybniczanka opisuje kolejne kwarantanny i trudności z powrotem rodziców do pracy.
Pod nagraniem pojawiły się komentarze innych osób, które potwierdzają chaotyczność działania służb. - My mamy tak samo, o dziwo nawet daty mamy takie same. Dzisiaj już w sumie 7 dzień po 2 wymazie narzeczonego i dalej nie mamy wyniku. Nikt nic nie wie, nawet w sanepidzie wojewódzkim chyba też wynik przepadł, a kwarantanna się tylko przedłuża - pisze Natalia. - Jestem w podobnej sytuacji. Nasza rodzina została objęta kwarantanną, ponieważ dziadek miał kontakt z osobą zarażona. Po 6 dniach kwarantanny sanepid zjawił się po próbki. Mieszka nas w domu czworo: ja (16), mój brat (9), moja mama (40) i dziadek (73). Sanepid nie zainteresował się mną i bratem w ogóle. Nie pobrali próbek, nie kontrolują nas poprzez aplikację - mamę i dziadka tak. Natomiast dwa dni temu miały być wyniki, a z każdym telefonem do sanepidu mama uzyskuje tylko wymijające odpowiedzi, nic niewnoszące, a dziadek coraz bardziej się stresuje. Organizacja wszystkiego jest tragiczna - potwierdza Joanna.

Co na to rybnicki Sanepid? Poinformujemy was, gdy tylko uzyskamy jego stanowisko.

(acz)