Wtorek, 1 grudnia 2020

imieniny: Natalii, Blanki, Eligiusza

RSS

Epidemia na Śląsku:

Kilometrowe korki na granicy z Czechami. Wszystko przez nowe zasady naszych sąsiadów z południa

14.04.2020 09:15 | 2 komentarze | żet, art
Ostatnia aktualizacja: 14.04.2020 11:55

TEKST AKTUALIZOWANY

Strona czeska wprowadziła obowiązek rejestracji wszystkich osób, które przekraczają granicę. Ubocznym efektem nowych, obowiązujących od 14 kwietnia zasad, są kilometrowe korki na granicach.

Kilometrowe korki na granicy z Czechami. Wszystko przez nowe zasady naszych sąsiadów z południa
Tak wyglądają dziś drogi dojazdowe do przejść granicznych w naszym regionie (fot. Czytelnik)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Nowe zasady w Czechach...

Czesi złagodzili restrykcje dotyczące przekraczania granicy, które wprowadzono w związku z epidemią COVID-19. Od 14 kwietnia obywatele czescy mogą warunkowo przekraczać granicę państwową. Dotyczy to m.in. funkcjonariuszy służb ratunkowych (akcja w sąsiednim kraju), rolników (dojazd do pól w sąsiednim kraju), a także wszystkich, którzy mają ku temu odpowiedni powód (wizyta u lekarza, pogrzeb, sprawa sądowa, opieka nad rodziną). Jeśli taka wizyta trwa krócej niż 24 godziny, wówczas osoba przekraczająca granicę nie zostaje objęta kwarantanną. Do katalogu uzasadnionych powodów przekroczenia granicy nie zaliczono m.in. zakupów oraz wyjazdów rekreacyjnych.

Czesi umożliwili też swoim obywatelom wyjazd za granicę na dłużej niż 24 godziny, np. w sprawach służbowych, czy do pracy. Jednak osoby, które korzystają z tej możliwości, muszą liczyć się z koniecznością 14-dniowej kwarantanny po powrocie do kraju.

Ponadto wszystkie osoby przekraczające granicę są rejestrowane przez czeską policję. Dotyczy do zarówno wjazdu na teren Republiki Czeskiej, jak i wyjazdu z tego kraju. Następstwem tego obostrzenia są kilometrowe korki, również w naszym regionie. Na autostradzie A1 sięgają one wielu kilometrów w głąb Polski, o godz. 9.00 kolejka tirów widoczna była w Skrzyszowie.

...wielkie korki w Polsce

Jak powiedział nam Szymon Piechowiak, Rzecznik Prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, według raportu GDDKiA z godz. 7 rano, na autostradzie A1 kolejka aut czekających na wjazd do Czech sięgała 7 km, na S52 Cieszyn-Boguszowice kolejka wynosiła 4 km, a na DK 78 nie było kolejki.

Sytuacja pogarsza się z godziny na godziny. Wkrótce po zakorkowaniu przejścia granicznego na A1, zator zaczął tworzyć się również przed przejściem granicznym w Chałupkach. Obecnie (godz. 11.47) ciągnie się on od Olzy aż do samej granicy w Chałupkach. Kierowcy, z którymi rozmawialiśmy, nie byli przygotowani na tę sytuacje. Żałują, że informacje o zamiarze wprowadzenia nowych przepisów nie zostały rozpowszechnione w Polsce (np. za pośrednictwem MSWiA lub resortu spraw zagranicznych).