Sobota, 30 maja 2020

imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

RSS

Dyrektor szpitala: nie będziemy się prosić o pieniądze tylko oczekujemy zapłaty

09.04.2020 20:03 | 9 komentarzy | ma.w

Dyrektor raciborskiego szpitala zakaźnego Ryszard Rudnik mówi, że nie może być tak, że ktoś narzucił lecznicy przekształcenie, a teraz to w Raciborzu trzeba się martwić skąd wziąć pieniądze na działalność.

Dyrektor szpitala: nie będziemy się prosić o pieniądze tylko oczekujemy zapłaty
Ryszard Rudnik dyrektor szpitala zakaźnego w Raciborzu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Już pisaliśmy, że w Raciborzu oczekiwane są przelewy z Katowic. Wojewoda śląski przyobiecał staroście raciborskiemu 4,5 mln zł na działalność szpitala zakaźnego. Mijają dni, a konto lecznicy nie zostało zasilone taką kwotą.

Starosta Grzegorz Swoboda zlecił dyrektorowi Rudnikowi wysłanie pisma z ponagleniem o pieniądze, bo szybko rosną wydatki lecznicy.

Szef szpitala podkreśla, że nadal realizowana jest umowa placówki ze śląskim NFZ. Na Gamowskiej wciąż działają w oparciu o ryczałt przyznany dla szpitala II poziomu systemu zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (tzw. sieć szpitali). - Są też nowe "produkty" rozliczeniowe z funduszu. Chodzi o dodatkowe finansowanie szpitalnych łóżek w gotowości i łóżek "COVID-owych". W sprawozdaniu do NFZ je wykażemy - zaznacza szef lecznicy.

Przekształcenie szpitala rejonowego w jednoimienny zakaźny sprawiło, że pojawiły się nowe pozycje w wydatkach jednostki. Za odpady niebezpieczne, a tych jest przy obsłudze zakażonych całe mnóstwo, bo sprzęt, w jakim obsługiwani są chorzy, jest jednorazowy, trzeba miesięcznie wysupłać ze szpitalnego budżetu 200 tys. zł więcej. Firmy obsługujące szpital (sprzątnie, żywienie, ochrona) też żądają więcej.

Impel, który ma ekipy sprzątające, znacząco podniósł stawki wynagrodzeń i więcej wydaje na specjalistyczne środki dezynfekujące. Ich umowa z lecznicą musi być renegocjowana. Niedawno dyrektor Rudnik mówił radnym, że będzie trzeba zapłacić odszkodowanie firmie Tomma prowadzącej diagnostykę obrazową na Gamowskiej, bo ta wykonuje w zakaźnym ledwie cząstkę badań, przenośnymi RTG, w porównaniu do tego co miało miejsce w szpitalu rejonowym. Prace remontowo - budowlane na terenie lecznicy pochłonęły kolejne setki tysięcy złotych.

-Już wiemy, że potrzeba ok. 1,6 mln zł dodatkowo na wydatki spowodowane przekształceniem naszego szpitala. To nie może być tak, że ktoś narzuca pewne rozwiązania, a potem to my musimy się martwić jak je zrealizować i ratować sytuację finansową jakimiś kredytami - mówi wprost Ryszard Rudnik.

Dodaje, że jako dyrektor szpitala zakaźnego nie zamierza "prosić o pieniądze, tylko ich oczekuje".

Ludzie:

Ryszard Rudnik

Ryszard Rudnik

Dyrektor Szpitala Rejonowego w Raciborzu