Sobota, 30 maja 2020

imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

RSS

Starosta Swoboda: ponaglamy wojewodę, bo musimy funkcjonować

08.04.2020 11:44 | 4 komentarze | ma.w

Deklarowane przez wojewodę śląskiego 4,5 mln zł, o których starosta raciborski mówił już radnym powiatowym i miejskim, okazuje się coraz bardziej niezbędne na Gamowskiej. - Dyrektor wysyła do Katowic pismo ponaglające. Rozmawiałem na ten temat ze sztabem kryzysowym wojewody - mówi nam Grzegorz Swoboda.

Starosta Swoboda: ponaglamy wojewodę, bo musimy funkcjonować
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Starosta raciborski przeczytał na portalu nowiny.pl relacje pielęgniarek z Gamowskiej, które przekazują, jak w prujących się kombinezonach muszą pracować w strefie brudnej.

G. Swoboda wie już także o ich uwagach na temat wynagrodzeń, które są już niższe niż płace salowych czy kasjerek w Biedronce. - Jako Powiat nie udźwigniemy takich oczekiwań płacowych. W Powiecie spodziewam się milionowych strat w budżecie. Dla rozwiązania problemów płacowych w szpitalu zakaźnym potrzebne są rozwiązania systemowe. Pieniądze od wojewody, które dotąd otrzymywaliśmy, są "znaczone" na konkretne zadania, z tej puli nie możemy wydawać na płace personelu - zaznacza Grzegorz Swoboda.

Włodarz próbuje swoimi kanałami lobbować u kolejnych ministrów o zajęcie się problemem wynagrodzeń personelu szpitala zakaźnego. - Prosimy, dzwonimy i piszemy. Zgłaszam to również w sztabie kryzysowym wojewody, nawet dzisiejszego ranka to robiłem. Zdaję sobie sprawę, jak ciężką pracę wykonują te panie i jak kiepsko są wynagradzane w stosunku do narażeń, z jakimi mają do czynienia - mówi nam włodarz.

Swoboda podaje, że nakazem wojewody na Gamowską jest już skierowanych 7-10 pielęgniarek z zewnątrz, ale zapotrzebowanie szpitala zakaźnego jest większe. Do samej obsługi stacji dializ potrzeba 13 osób.

Starosta wyjaśnia, dlaczego nie odbywa spotkań z personelem pielęgniarskim. - W szpitalu obowiązuje stosowna hierarchia kompetencji. Jestem w ciągłym kontakcie z dyrektorem Ryszardem Rudnikiem, nieraz kilka razy na dzień. W szpitalu wyznaczono koordynatorów do poszczególnych zadań, do zajmowania się problemami personelu także jest konkretna osoba i z nią także się kontaktuję. To nie jest tak, że nie rozmawiam z pielęgniarkami. W ostatnią sobotę miałem z nimi kontakt. Nie jestem obecny na każdym oddziale, ale sytuację bieżącą znam - zapewnia G. Swoboda.

Samorządowiec przypomina, że na Gamowskiej pracuje ok. 600 osób i trudno, aby starosta był w kontakcie z każdym zatrudnionym. - Każdy kolejny dzień zmagań z koronawirusem rodzi kolejne frustracji i to różnej natury. Jest ciężko, ale musimy sobie radzić tak, jak potrafimy - apeluje na koniec włodarz powiatu.



Ludzie:

Grzegorz Swoboda

Grzegorz Swoboda

Starosta Raciborski

Ryszard Rudnik

Ryszard Rudnik

Dyrektor Szpitala Rejonowego w Raciborzu