Sobota, 30 maja 2020

imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

RSS

Dramat pracowników czeskich firm na granicach [AKTUALIACJA]

17.03.2020 12:22 | 14 komentarzy | art
Ostatnia aktualizacja: 17.03.2020 15:25

Zewsząd docierają do naszej redakcji opinie mieszkańców regionu pracujących w Czechach, którzy codziennie, by przekroczyć granicę, muszą stać w kolejkach po kilka godzin.

Dramat pracowników czeskich firm na granicach [AKTUALIACJA]
Punkt kontroli granicznej Gorzyczki
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Moja mama na przejściu Nowe Chałupki, wracając z drugiej zmiany stała w kolejce 6 godzin. Wróciła do domu o 4.30 - pisze do nas czytelniczka z Krzanowic. Wielu mieszkańców regionu czeka na przejściu granicznym jeszcze dłużej. - Przejechanie 42 km zajęło prawie 11 godzin - pisze pani Katarzyna. 

Przypomnijmy, że w naszym regionie przekraczanie granicy możliwe jest tylko na dwóch przejściach: autostradowym w Gorzyczkach oraz na DK 78 Nowe Chałupki. Na obu tworzą się wielokilometrowe korki. 

Przejście graniczne Chałupki jeśli ktoś nie musi to niech się tam nie pcha skończyliśmy prace o 22 a dopiero o 6.20 przekroczylismy granice straszne korki w domu natomiast byliśmy przed 8 rano - pisze czytelniczka. 

Nie lepiej jest w Gorzyczkach:

Wczorajsza ranna zmiana KES - skończyły dziewczyny o 14.00, a w domach były po 1.00 w nocy - 11 godzin w zakładowym autobusie w Gorzyczkach na A1 w korku - głodne, bez dostępu do toalety na środku autostrady. Coś na tych granicach nie jest w porządku - Ci pracownicy mają przepustki. Koszmar dla tych dziewczyn - pisze na profilu społecznościowym portalu Nowiny.pl pan Marcin. 

Emocjonalną wiadomość do naszej redakcji nadesłał Alan Szatyło: 

12 godzin pracy + ok. 8 godzin na granicy w dwie strony = 20 godzin, 4 godziny zostają przeciętnemu pracownikowi na sen, jedzenie, higienę itp itp. Jesteśmy wrakiem człowieka. Rozumiem, że grupa osób pracujących w Czechach przez niektórych jest postrzegana jako "po co się tam pcha", albo "trzeba było pracować w Polsce", ale równie dobrze możemy zrobić kwarantannę na każde miasto osobno i będziecie w tej samej sytuacji. Stanowisko, na którym jestem, daje mi styczność z przeciętnie trojgiem tych samych ludzi, jest wyludnione, bo zautomatyzowane - nie podajemy sobie wirusa jak "piątki" z osoby na osobę. Mamy pomiar temperatury na wejściu, płyny dezynfekcyjne co kilka kroków i poważne ograniczenia w kontakcie z innymi ludźmi. Ograniczono zjazdy z drogi głównej, a kontrola pracowników dojeżdżających w przeciwieństwie do innych to kwestia pokazania dokumentu i pojechania dalej. Stoimy w jednej kolejce z TIRAMI, OBCOKRAJOWCAMI, LUDŹMI IDĄCYMI POD KWARANTANNĘ. Zniecierpliwieni obywatele wychodzą z samochodów w korku - skąd pewność, że nie dochodzi wtedy do zarażenia? Dlaczego na czeskiej granicy kontrole przeprowadzane są szybko i sprawnie a u nas to niemożliwe? Jedna ze starszych osób obecnie pracujących w Czechach mówiła, że dawniej ten problem rozwiązywano osobnym przejazdem dla ludzi z kompletem dokumentów - pracowników - pisze Szatyło, nie kryjąc w dalszej części wpisu krytycznych uwag pod adresem rządu. - Rząd się na nas wypiął - dodaje. 

Zapytaliśmy włodarzy o to, czy planują tym tematem jakoś się zająć, zdając sobie zarazem sprawę, że ostateczna decyzja w tej sprawie nie należy do nich. Sprawą ma zająć się m.in. starosta wodzisławski Leszek Bizoń. - Starosta wydał już polecenie odpowiednim służbom, żeby zainterweniowały u wojewody w kierunku udostępnienia np. przejścia granicznego w Gołkowicach, które mogłoby być udostępniane tylko osobom dojeżdżający do pracy - mówi Wojciech Raczkowski ze Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śl., zaznaczając jednak, że nie wiadomo czy taka interwencja cokolwiek przyniesie. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, służby państwa planują kolejne kroki w kierunku dalszego doszczelnienia granicy. A to stawia pod znakiem zapytania możliwość przywrócenia częściowego ruchu na którymś z małych przejść. 

Z kolei włodarze Godowa i Gorzyc, a więc gmin, w których mieszka wielu pracowników czeskich firm, mają wspólnie interweniować. - Ustaliliśmy z Godowem, że wspólnie zwrócimy się do Straży Granicznej o udostępnienie dodatkowego pasa kontroli na przejściu autostradowym Gorzyczki - mówi Daniel Jakubczyk, wójt Gorzyc. 

Wczoraj w rozmowie z nami taką ewentualność wykluczył rzecznik prasowy katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Marek Prusak. Jak powiedział, nie jest to możliwe ze względów bezpieczeństwa: - Gdybyśmy nie zawęzili dostatecznie miejsca kontroli, a pozostawilibyśmy dodatkowy pas, to obawiam się, że przy naszej kulturze jazdy, prędzej czy później doszłoby tam do tragedii. 

Jak podało radio RMF FM, w Warszawie trwa narada kierownictwa Straży Granicznej w sprawie kolejek na granicach. 


Sprawą zajęła się też senator Ewa Gawęda. - Jestem po rozmowie z wojewodą śląskim, którym będzie konsultował się w tej sprawie z ministerstwem. Rozpatrywane są dwa warianty. Jeden to udostępnienie dla pracowników dodatkowego przejścia granicznego, przy czym takim rozwiązaniem zainteresowanych jest wiele regionów w całej Polsce, co oznaczałoby dodatkowe obowiązki dla służb, więc trzeba sprawdzić, na ile jest to możliwe. Drugi wariant to udostępnienie do kontroli drugiego pasa ruchu na przejściu autostradowym Gorzyczki - mówi Ewa Gawęda. 


O uruchomienie przejścia granicznego Gołkowice-Zawada do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zaapelował Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śl. - Znaczna liczba osób z obszarów przygranicznych pracuje w zakładach w Okręgu Ostrawsko-Karwińskim. Pracownicy ze względu na wielogodzinne oczekiwanie w korkach nie mają możliwości spełniania swoich zawodowych obowiązków. W wielu przypadkach osoby te były zmuszone do wykorzystania urlopu wypoczynkowego ze względu na problemy z przybyciem do pracy na określoną godzinę. Dlatego proszę o tymczasowe przywrócenie przejścia granicznego Gołkowice-Zawada dla dobra naszej lokalnej społeczności - pisze w piśmie prezydent Kieca.



Ludzie:

Ewa Gawęda

Ewa Gawęda

Senator RP

Leszek Bizoń

Leszek Bizoń

Starosta Wodzisławski

Mieczysław Kieca

Mieczysław Kieca

Prezydent Wodzisławia Śl.