Sobota, 6 czerwca 2020

imieniny: Dominiki, Norberta, Laurentego

RSS

Krzysztof Dybiec: cieszę się, że wzbudziłem kontrowersje

14.02.2020 19:00 | 31 komentarzy | juk

WODZISŁAW ŚL. Na przełomie roku do wodzisławskiego magistratu wpłynął apel o podjęcie prac nad uchwałą zakazującą palenie węgla w kotłach na terenie miasta. Jego autorem był Krzysztof Dybiec, prezes Izby Gospodarczej w Wodzisławiu Śl. Pytamy go m.in. czy mieszkańców stać na wprowadzenie takich restrykcji oraz kto w walce biznes kontra smog wygrywa.

Krzysztof Dybiec: cieszę się, że wzbudziłem kontrowersje
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Obowiązujące prawo nie pozwala na wydzielenie dzielnic, gdzie miałoby funkcjonować takie ograniczenie. Restrykcją musiałoby zostać objęte całe miasto.

– Osobiście te przepisy są dla mnie niezrozumiałe. Dlatego myślę, że trzeba lobbować środowiska polityczne. Naciskać, pokazywać ułomność prawa i to, że należy je zmienić. Nasze Stare Miasto jest praktycznie w całości zgazyfikowane. Są również przyłącza do sieci ciepłowniczej. Ale jest taka sytuacja, że mieszkańcy mogą, ale nie muszą się przyłączać, bo nie ma takiego obowiązku. Dlatego kopciuchy są i jak na razie będą. Dochodzi nawet do takich sytuacji, o których mówią mi przedsiębiorcy, że na całej ulicy jest pociągnięta np. nitka gazowa, ale podłączonych do niej jest tylko kilku użytkowników.

– Kto w walce biznes kontra smog wygrywa na wodzisławskiej arenie?

– Na pewno zła jakość powietrza ma wpływ na potencjalnych klientów. Sam zapach odstrasza, żeby wyjść na zewnątrz. A co za tym idzie, spadają obroty przedsiębiorców. Moja córka kilka lat temu wyjechała na Majorkę. Mieszkając tutaj, zmagała się z astmą oskrzelową i różnymi alergiami. Wyjechała i te dolegliwości zniknęły. Powiedziała mi kiedyś: tato wybacz, ale ja tu nie wrócę, nie do takiego powietrza. I to nie jest jedyna osoba, która tak mówi. Już nie tylko jako Izba Gospodarcza w Wodzisławiu Śl., ale także w ramach Śląskiego Porozumienia Gospodarczego ŚLĄSK.ONLINE walczymy o wzmocnienie zasobów rynku pracy oraz ze skutkami depopulacji w naszym regionie. Jednak warunkiem, żeby zatrzymać lub ściągnąć tutaj ludzi do pracy, jest podniesienie jakości życia i m.in. czyste powietrze. Nikt nie przyjedzie do miasta, w którym nie ma czym oddychać.

– W sieci zawrzało, kiedy opublikowaliśmy Pana apel w sprawie wprowadzenia zakazu palenia węglem w naszym mieście. Pomysł ma tyle samo przeciwników, co zwolenników.

– Cieszę się, że temat wzbudził kontrowersje, ponieważ ludzie zaczęli o nim głośno rozmawiać. Absolutnie nie ruszają mnie komentarze, które pojawiają się w Internecie pod moim adresem. Nie czytam ich, staram się nie komentować, bo szkoda mi czasu i energii na takie działania. Cieszę się z tego, że o smogu i walce z nim zaczęto dyskutować.

Rozmawiała Justyna Koniszewska