Wtorek, 7 kwietnia 2020

imieniny: Hermana, Rufina, Donata

RSS

Pani poseł przeciwna roznoszeniu fiszek po gabinetach

11.02.2020 12:30 | 57 komentarzy | ma.w

Posłanka Gabriela Lenartowicz z PO skomentowała na naszą prośbę ostatnie tematy podejmowane przez raciborskich polityków – ministra i posła Michała Wosia z Solidarnej Polski oraz prezydenta Dariusza Polowego, od niedawna członka Porozumienia Jarosława Gowina.

Pani poseł przeciwna roznoszeniu fiszek po gabinetach
Posłanka Lenartowicz wystąpiła na styczniowej sesji rady powiatu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Minister Michał Woś prosił na styczniowej sesji budżetowej rady Raciborza, by każdy kto może włączył się w misję wspierania jedynej placówki w Raciborzu, która może sprowadzić do miasta młodych ludzi, czyli PWSZ. Spytaliśmy posłankę PO o jej opinię na ten apel. Przyznała, że ten ośrodek jest w stanie przyciągać ludzi, ale trzeba dbać o jego poziom naukowy. – Wszelkie takie starania są pożyteczne.

Rozwój uczelni jest w gestii wicepremiera Gowina i szanse by pomóc uczelni należy wykorzystać, jeśli one są. Protestuję jednak przeciw myśleniu, że sprawy się załatwia w gabinetach. Nie nosi się fiszek do wicepremiera. Tego się po prostu nie robi – oceniła informacje podane przez M. Wosia na sesji, gdzie mówił radnym, że pokazywał J. Gowinowi wizualizacje nowych obiektów PWSZ. Według Gabrieli Lenartowicz, trzeba przygotować dobry projekt i pozyskać środki na ten cel. – Nie dlatego, że ktoś kogoś zna. To przypomina rok 1980. Przeciwko temu wtedy protestowaliśmy, że decyzje zapadały w partyjnych komitetach gminnych i wojewódzkich – skwitowała G. Lenartowicz.

Jak pani poseł postrzega ruch Dariusza Polowego, który przyłączył się do partii Gowina? – Nie miejmy złudzeń, że człowiek bez legitymacji jest bezpartyjny. Przecież w wyborach startował z konkretnej listy – stwierdziła posłanka PO. Jej zdaniem decyzja Polowego to element „wewnętrznej gry sił i pozycjonowanie się w triumwiracie tzw. Zjednoczonej Prawicy”. – Lista wyborcza jest PiS-u, a tylko inaczej się nazywa. Ci co na niej są, podpisują się pod prezesem Kaczyńskim. Koalicjanci stanowią tylko przystawki, choć bez tych skrzydeł PiS nie ma większości i pojawia się argument siły – tłumaczy pani poseł.

Polityczka Platformy nie chce oceniać roku rządów Dariusza Polowego w Raciborzu. – Nie chcę tu recenzować, bo to nie leży w moich kompetencjach. Trzeba dawać szansę, móc się wykazać. Pan Polowy nie jest doświadczonym samorządowcem, ani politykiem. Pamietajmy, że to prezydent koalicyjny, wydelegowany do tej roli – mówi G. Lenartowicz.

Chętnie za to ocenia ostatnie 4 lata rządów PiS w odniesieniu do Raciborza. – Nic wielkiego nie zrobiono. Realizowane inwestycje są pokłosiem poprzedników. Droga Racibórz – Pszczyna, stary poprawczak, most w Rudach – to wszystko było wcześniej inicjowane, a nic nowego nie powstało nawet na papierze – zauważa posłanka.

Uważa, że czytelnym podsumowaniem traktowania Raciborza z pozycji Warszawy był raport premiera Morawieckiego, gdzie nie ma żadnego tematu związanego z Raciborzem. – Nawet projektów nie ma, a jak daleko jest od projektu jest do realizacji? – pyta retorycznie pani poseł. Radzi przyjrzeć się ile w powiecie raciborskim wisi tabliczek z listkiem WFOŚiGW, zawieszonych w czasach, gdy ona kierowała tą instytucją. – Powoli już blakną. Od tamtych czasów nie ma nowych. Nic ani małego ani dużego się nie pojawiło. Kosztem ofiar przestępstw rozdano środki dla OSP. Nie ma rewolucji, a kamizelka ani latarka jej nie zrobi – skwitowała posłanka opozycji parlamentarnej.

(ma.w)

Ludzie:

Dariusz Polowy

Dariusz Polowy

Prezydent Raciborza

Gabriela  Lenartowicz

Gabriela Lenartowicz

Poseł na Sejm

Michał Woś

Michał Woś

minister środowiska w rządzie Mateusza Morawieckiego