Poniedziałek, 24 lutego 2020

imieniny: Macieja, Bogusza, Jaśminy

RSS

Matki kontra ZUS. „Uprzykrza nam życie i nęka nas”

16.01.2020 19:00 | 0 komentarzy | juk

Matki prowadzące działalność gospodarczą alarmują – Zakład Ubezpieczeń Społecznych gnębi nas kontrolami i chce zabrać prawo do świadczeń. Z kolei ZUS tłumaczy, że działa ściśle w obrębie prawa, a swoich działań nie ukierunkowuje na konkretną grupę społeczną.

Matki kontra ZUS. „Uprzykrza nam życie i nęka nas”
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

REGION Kontrole, problemy z ubezpieczeniem i walka o świadczenia. Kobiety prowadzące własną działalność gospodarczą czują się nękane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W efekcie pracujące matki zorganizowały protesty w całej Polsce. - ZUS nie ma skrupułów. Tamtejsi urzędnicy atakują nas w chwili, gdy jesteśmy najbardziej bezbronne, czyli w ciąży lub na urlop macierzyńskim - twierdzą protestujące kobiety.

Protestowały matki

8 stycznia pod odziałem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Wodzisławiu Śl., podobnie jak w innych miastach w Polsce, obywał się „Niemy protest”. Niezadowolone kobiety manifestowały przeciwko nagannym praktykom stosowanym przez ZUS wobec matek. Chodzi o m.in. wzmożone kontrole ubezpieczyciela, wymierzone w kobiety prowadzące własne firmy, które zdecydowały się na macierzyństwo. W ramach protestu były wywieszane banery i plakaty przed siedzibami oddziałów ZUS-u. Widniały na nich takie hasła jak: „Żądamy przestrzegania konstytucji biznesu”, „Nie jestem fikcyjna” albo „Demografia ważna sprawa, lecz dla ZUS-u to zabawa. Kiedy im brakuje kasy, to u matek są zapasy”.

Pisma, pytania, decyzje

Wzmożone kontrole ZUS-u są pokłosiem procederu, który kilka lat temu uskuteczniło parę tysięcy kobiet. Na krótko przed porodem zakładały one jednoosobowe działalności gospodarcze, opłacały sobie najwyższe składki ZUS-owskie, i później przez rok pobierały wysokie zasiłki macierzyńskie. Od tego czasu ZUS weryfikuje, czy wśród przedsiębiorczych matek są też takie, które próbują wyłudzić wyższe świadczenia. - Rozumiemy potrzebę kontroli, czy komuś rzeczywiście się należy zasiłek, ale jesteśmy przeciwne nękaniu kobiet na tydzień albo dwa przed porodem, albo wzywaniu na kontrolę z tygodniowym noworodkiem u piersi - mówią nam zaangażowane w protest kobiety. - Każde, nawet najdrobniejsze przewinienie staje się powodem do pozbawiania nas świadczeń związanych z macierzyństwem - dodają.