Czwartek, 27 lutego 2020

imieniny: Gabriela, Anastazji, Honoryny

RSS

Smog nie pozwalał oddychać na granicy Radlina i Rybnika

09.01.2020 10:31 | 292 komentarze | ska

To mgła? Nie. To pożar domu? Nie. To dym z kominów domów jednorodzinnych przy ul. Górnośląskiej, Pokładowej i sąsiadujących. Dokładnie na granicy Radlina i Rybnika. Smog był tak gryzący, że utrudniał oddychanie, mimo, że najbliżej położone czujniki jakości powietrza w Radlinie i Niedobczycach nie wskazywały dużych przekroczeń norm pyłów.

Smog nie pozwalał oddychać na granicy Radlina i Rybnika
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

Smog nie pozwalał oddychać na granicy Radlina i Rybnika

Kierowcy przejeżdżający ulicą Górnośląską w środę 8 stycznia po godzinie 16.00 nie wierzyli własnym oczom. Wśród osób stojących na przystanku Wrębowa pojawiały się głosy, że być może doszło do pożaru, w którymś z pobliskich domów. Sprawdziliśmy - nic podobnego nie miało miejsca. W powszechnym zadymieniu trudno było oszacować, czy gryzący dym wydobywa się z jednego, czy z kilku kominów. Co ciekawe, w tym samym czasie czujniki jakości powietrza w Radlinie i Niedobczycach wskazywały niewielkie przekroczenia norm, ok. 170 proc. PM 2,5. Wynika to ze zbyt dużej odległości od czujników. 

Straż Miejska w Rybniku nie odnotowała wczoraj w tym rejonie żadnego zgłoszenia, choć anonimowe donosy pojawiały się wcześniej. - 7 stycznia na Leszczyńskiego, czyli w pobliżu wspomnianego rejonu, mieliśmy kontrolę na jednej z posesji pod kątem spalania odpadów. Nie wykryto jednak nieprawidłowości – informuje Dawid Błatoń, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Rybniku.

Być może powstałe zadymienie wynikało ze złego spalania węgla. To możliwe, np. przy zbyt małym dopływie powietrza do kotła, przy przewymiarowanym kotle lub innych czynników. 

Warto zapoznać się z naszą informacją o tym, jak palić w piecu węglowym, aby dymu było mniej:

Można tak palić węglem by nie kopcić. Trzeba tylko chcieć