środa, 28 października 2020

imieniny: Szymona, Tadeusza, Judy

RSS

Mieszkańców niepokoi możliwa inwestycja: To diaboliczny i absurdalny pomysł

09.01.2020 19:00 | 39 komentarzy | juk

Po raz kolejny napięta atmosfera w Pszowie. Część mieszkańców protestuje przeciwko planom powstania w mieście instalacji do utylizacji odpadów niebezpiecznych. - To jakiś skandal! Tego typu działalność zagraża naszemu życia i zdrowiu - alarmują. Włodarze Pszowa jednak uspokajają.

Mieszkańców niepokoi możliwa inwestycja: To diaboliczny i absurdalny pomysł
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PSZÓW W proponowanym porządku grudniowych obrad pszowskich radnych znalazł się projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości położonych przy ul. Skwary. Chodzi o dwie działki, które miasto bezpłatnie przejęło od Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Z wnioskiem o zakup terenów wystąpiła jedna z rybnickich firm, która zajmuje się usługami elektroenergetycznymi. Ta informacja zelektryzowała mieszkańców Pszowa. W efekcie pojawili się na posiedzeniu jednej z komisji, oczekując od włodarzy miasta odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

Boją się planowanej inwestycji

Na obradach pojawili się przedstawiciele dwóch pszowskich stowarzyszeń. Marek Kubik reprezentował Stowarzyszenie Sympatyków Byłej Kopalni „Anna”, a Anna Grzegorzczyk i Radosław Cichy - Stowarzyszenie „Ratujmy Pszów”. Społecznicy poinformowali włodarzy, że zgodnie w ich informacjami działki mają być sprzedawane inwestorowi, który ma tam zbudować instalację utylizacji podkładów kolejowych. - To jakiś diaboliczny i absurdalny pomysł - mówili. Radosław Cichy wyjaśnił, że podkłady kolejowe są impregnowane wieloma szkodliwymi dla człowieka substancjami. Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE jeden z nich, a dokładnie kreozotem uznany jest czynnik rakotwórczy. - Gdy zaimpregnowane kreozotem drewno wchodzi w bezpośredni kontakt z glebą, wodą lub zostanie spalone, toksyczne substancje uwalniają się do środowiska. Chcecie, żebyśmy się potruli w tym mieście? - pytał z niedowierzaniem włodarzy Radosław Cichy.

Tereny bez dodatkowych obostrzeń

Społecznicy podkreślali, że tereny pokopalniane zostały wyłączone z nowego projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Pszów, który już niedługo ma zostać uchwalony. W efekcie nie są one objęte dodatkowymi obostrzeniami dotyczącymi m.in. gospodarki odpadami. - Najpierw trzeba zrobić nowy plan dla tych terenów. Jeżeli to nie zostanie wykonane, będziemy mieli ponownie dziki zachód, jak to ma obecnie miejsce na terenach przy ul. Skwary - przekonywała Anna Grzegorzczyk.