środa, 8 kwietnia 2020

imieniny: Dionizego, Cezaryny, Radosława

RSS

Absurd z projektem Drogi Głównej Południowej

08.01.2020 07:00 | 18 komentarzy | mak

Bez tzw. ostatecznej decyzji środowiskowej projekt Drogi Główna Południowa, która miała być obwodnicą dla Wodzisławia czy Rydułtów, nie może zostać dokończony i zatwierdzony. Tylko co zrobić, skoro sprawa utknęła w gąszczu urzędniczych procedur i jest rozpatrywana od 2016 roku?

Absurd z projektem Drogi Głównej Południowej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Droga Główna Południowa - miała być obwodnicą dla wielu miast, w tym Wodzisławia, Pszowa i Rydułtów. Przedstawiano ją jako arterię kluczową dla rozwoju powiatu wodzisławskiego. I co? I nic, bo dotychczasowy projekt utknął w gąszczu urzędniczych procedur. Aż wierzyć się nie chce, że aż tak długo. - Temat Drogi Głównej Południowej jest tematem, który co jakiś czas się pojawia i znika - zauważył wodzisławski radny Mariusz Blazy i zapytał co dalej z planowaną inwestycją. - Nie trudno sobie wyobrazić, że bez tej obwodnicy za kilka czy kilkanaście lat na ulicy Jastrzębskiej będzie jeden wielki korek i nic tu przebudowa tej drogi nie pomoże - zaznaczył rajca. - Na jakim etapie jest sprawa realizacji DGP? A także jakie miasto - od początku działalności rady tej kadencji - poczyniło kroki i działania w temacie DGP? - chciał wiedzieć radny. Tym bardziej, że Wodzisław wziął na siebie rolę lidera, jeśli chodzi o projekt budowy DGP na odcinku od DW nr 935 w Rydułtowach do połączenia z ul. Wodzisławską w Mszanie.

Niestety, miasto ma związane ręce. Okazuje się, że dotychczasowy projekt drogi jest nadal rozpatrywany przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Trafił tam po odwołaniach od niekorzystnej dla inwestycji decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Teraz uwaga - od decyzji, która została wydana w... sierpniu 2016 r. Z kolei Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska rozmyśla nad sprawą od... października 2016 r. Nazywając sprawę po imieniu - projekt utknął tam.

W listopadzie 2018 r. władze Wodzisławia interweniowały w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o przyspieszenie procedury rozpatrzenia odwołania od decyzji środowiskowej. Nic to nie dało. Kolejne pismo w tej sprawie zostało wysłane w styczniu 2019 r. W międzyczasie władze Wodzisławia musiały podpisywać aneksy dotyczące wydłużenia ostatecznego opracowania projektu.

W marcu 2019 r. miasto wysłało ponaglenie do ministra środowiska, potem było kolejne. Wreszcie w lipcu 2019 r. władze Wodzisławia wniosły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W międzyczasie Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał kilka zawiadomień o "przedłużeniu terminu rozpatrzenia" odwołania od decyzji środowiskowej. Ostatnio wyznaczył nowy termin na 20 marca 2020 r. Trzeba czekać.

– Ostateczna decyzja środowiskowej jest kluczowym dokumentem pozwalającym na kontynuację prac projektowych - wyjaśnia naczelnik wydziału architektury w wodzisławskim urzędzie miasta Winicjusz Kulej.

(mak)