Sobota, 24 października 2020

imieniny: Marcina, Rafała, Arety

RSS

Można tak palić węglem by nie kopcić. Trzeba tylko chcieć

05.01.2020 19:00 | 54 komentarze | art

REGION Dwa tygodnie temu pisaliśmy, że smog, który towarzyszy nam nieustannie od późnej jesieni do końca zimy, to w głównej mierze efekt niewłaściwego sposobu spalania węgla, który po wprowadzeniu zakazu używania mułu i flotokoncentratu stał się najpopularniejszym paliwem do ogrzewania domów jednorodzinnych (czytaj tutaj: To nie palenie odpadami powoduje smog. Trujemy się nieprawidłowo paląc węglem). Smog jest również efektem używania niewłaściwych typów węgla, używanych do palenia w domowych, zasypowych kotłach, o czym na naszych łamach mówił Tomasz Miłowski z Rybnika, zajmujący się na co dzień ochroną środowiska. Pan Tomasz podkreślał, że szeroko zakrojona edukacja, to jedyna realna metoda, która pozwoli znacznie zredukować występowanie smogu. Realna, bo tania i dostępna od ręki.

Można tak palić węglem by nie kopcić. Trzeba tylko chcieć
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Po artykule na portalu nowiny.pl pojawiło się sporo komentarzy. Jedni czytelnicy twierdzą, że już dawno palą w odpowiedni sposób i metodę tzw. palenia współprądowego zachwalają. Postawę innych (a sądząc po efektach, to wciąż większość) można streścić w kilku słowach: „jak się pali węglem, to musi się kopcić”. No właśnie nie musi. A przynajmniej z komina nie musi wydobywać się ciężki, gryzący dym. Niektórych czytelników zainteresowały słowa Miłowskiego, w których zwrócił on uwagę, na to, że wiele osób, do palenia w domowych kotłach używa niewłaściwego węgla – koksującego. Owszem jest on bardzo kaloryczny, ale też zawiera mnóstwo substancji smolistych, które żeby się spalić, wymagają wysokiej temperatury spalania.


Zacznijmy od rodzajów węgla

Węgiel kamienny dzieli się na typy, które różnią się właściwościami i kulturą spalania. Jedne mocno kopcą, inne nie. Węgiel kopcący ma wyższą wartość opałową, ale dużo trudniej spalić go czysto, a nawet w ogóle spalić do końca w domowych warunkach. Węgiel, który mniej kopci, ma niższą wartość opałową. Podstawowe typy węgla to:

– typ 31 – płomienny – najsłabszy (20-26MJ/kg), spala się łatwo i czysto, jasnożółtym płomieniem. Pozostawia słabiutki koks, który szybko znika. Najmniej problematyczny, ale też nie bez przyczyny nazywany papierowym, bo sposobem i czasem spalania właśnie papier przypomina. Z wyglądu matowy, jasnoczarny, po upuszczeniu na twarde podłoże łatwo się kruszy. Złotawe wtrącenia to także znak rozpoznawczy tego typu węgla z niektórych kopalń.

– typ 32 – gazowo-płomienny - nieco mocniejszy (26-29MJ/kg), spala się pomarańczowym płomieniem z czarnymi końcówkami. Dobrze koksuje, ale też nieco się spieka. Z wyglądu ciemnoczarny, błyszczący, twardy (wymaga młotka, pęka na nieregularne kawałki). Najlepszy do domowych kotłów.

– typ 33 – gazowy – mocarny (29-31MJ/kg), ale i trudny w spalaniu. Wydziela mnóstwo smolistych, trudnopalnych gazów, spala się ciemnopomarańczowymi kopcącymi płomieniami. Pozostawia świetny, długo spalający się koks. Mocno spieka. Cały zasyp potrafi skleić się w jedną bryłę. Z wyglądu jak bryła smoły, czarny i błyszczący, bardzo twardy, o jednolitej strukturze.

– typ 34 i 35 – węgle koksujące (powyżej 31 MJ/kg), wykorzystywane do produkcji koksu w przemyśle. W domowych kotłowniach nie powinno się ich stosować. Węgle koksujące są jeszcze trudniej palne, wydzielane przez nie substancje lotne to ciężkie smoły i gaz koksowniczy (trujące i bardzo trudne do spalenia).