Poniedziałek, 27 stycznia 2020

imieniny: Angeliki, Przybysława, Ilony

RSS

Czym jest ustawa antylichwiarska?

31.12.2019 14:42 | 0 komentarzy | (s)

Każdy, kto mocniej zainteresuje się tematyką pożyczek pozabankowych, wcześniej czy później natknie się na odwołanie do ustawy antylichwiarskiej. Ten akt prawny uchwalony w 2016 roku miał w założeniu uregulować rynek pożyczek pozabankowych i poddać je ściślejszej kontroli. Efekty, jak zwykle, są mieszane.

Czym jest ustawa antylichwiarska?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jakie ograniczenia nakłada ustawa antylichwiarska?

Najważniejsze dla kredytobiorców ograniczenia dotyczą wysokości kosztów. O ile sama wysokość maksymalnych odsetek już wcześniej była ograniczona innymi przepisami, o tyle żaden akt prawny nie mówił, jak wysokie mogą być koszty pozaodsetkowe. Z tego powodu koszty na poziomie 3 tysięcy procent nie były niczym niezwykłym – były wręcz normą w przypadku chwilówek. Ustawa wprowadziła pewien podział i ograniczyła je do 25% rocznie dla kredytów gotówkowych i 30% rocznie dla kredytów konsumpcyjnych (czyli przede wszystkim tych przeznaczonych na konkretny cel).

Kiedy pożyczka naprawdę jest „kolejna”?

Przepisy nie zawsze są zgodne ze zdrowym rozsądkiem i często posługują się pewnymi pojęciami w sposób nieintuicyjny. Tak też jest w tym przypadku. Niby każdy rozumie kolejną pożyczkę po prostu jako tę, którą bierze się po spłaceniu starszej. Ustawa antylichwiarska każde jednak stosować nieco inne zasady wycen. Jeśli między udzieleniem jednej a drugiej pożyczki minęło 120 dni lub mniej, to opisane wyżej górne granice kosztów muszą być spełnione łącznie. Dotyczy to oczywiście pożyczek zaciąganych u tego samego pożyczkodawcy, a nie w różnych firmach. Zmianę tę wprowadzono, aby zapobiec wpadaniu w spiralę długów i sytuacji, w której firma proponowała swojemu klientowi kolejną pożyczkę na spłatę poprzedniej.

Reklama ma być rzetelna, ale…

Jeden z najbardziej chwalonych przez ekspertów wymogów dotyczy zmian w reklamach firm pożyczkowych. Tak naprawdę jednak zapis w wielu przypadkach prowadzi do idiotycznych sytuacji. W skrócie: firma pożyczkowa w reklamie ma zawrzeć opis tzw. przykładu reprezentacyjnego. Problemów z tym jest kilka: przede wszystkim nie ma sposobu, żeby ocenić, w jakim stopniu przykład naprawdę jest reprezentacyjny. Po drugie – reprezentacyjny przykład nijak nie odnosi się do sytuacji konkretnego pożyczkobiorcy, więc ten z tak podanej informacji może wyciągnąć zupełnie błędne wnioski. Po trzecie, zapis ten wprowadzono, żeby wymusić podawanie RRSO. Jaki jednak jest sens podawania rocznego kosztu pożyczki, która ma być co do zasady spłacona w 30 dni? W czy w ogóle można wykorzystać ten parametr, żeby porównać kredyty udzielane na dłuższy i krótszy okres? Po trzecie wreszcie – jaki jest sens liczenia RRSO, skoro ta sama ustawa, która to wymusza, wprowadza też górne ograniczenia kosztów?

Reklama więc nie jest taka, jaka była, ale czy jest rzetelna, to trudno stwierdzić. Na pewno jest zgodna z przepisami, na pewno opisane przykłady są poprawne, ale czy w jakimkolwiek stopniu te kilkanaście linijek zbyt małych literek zmieniło nastawienie lub przynajmniej wiedzę użytkowników? Zdecydowanie nie.

I tak zostaje ci kalkulator

RRSO niech sobie będzie, przykłady reprezentacyjne też, ale zanim weźmiesz pożyczkę, i tak musisz policzyć sobie koszty dla swojego przypadku. Wykorzystaj w tym celu dobre kalkulatory i sprawdź porównywarki, żeby poszukać takich pożyczek, które będą najtańsze. Reklamie nigdy nie można było do końca ufać i na pewno nie należy tego robić, jeśli chodzi o zarządzanie swoim domowym budżetem. Można ewentualnie podłapać pewne pomysły, ale na pewno nie podejmować ostateczne i wiążące decyzje tylko dlatego, że jakiś przykład reprezentacyjny wygląda lepiej od innych, skoro nawet nie można ich porównywać jeden do jednego.

Materiał zewnętrzny