Poniedziałek, 20 stycznia 2020

imieniny: Fabiana, Sebastiana, Dobroniegi

RSS

Czy Polowy chce zlikwidować szkołę? Rodzice zażądali od prezydenta konkretów

18.11.2019 23:14 | 20 komentarzy | mp, ma.w

Rady Rodziców czterech szkół wybrały się w poniedziałek 18 listopada do prezydenta Polowego by rozmawiać o przyszłości SP4, SP13, SP15 i SP18. Włodarz spotkał się ze wszystkimi. W swoim gabinecie z „trzynastką”, a później w sali kolumnowej z trzema pozostałymi. Do urzędu przyszło - według szacunków samego prezydenta - ponad 100 osób. Rozmowy z liczniejszą grupą trwały prawie cztery godziny.

Czy Polowy chce zlikwidować szkołę? Rodzice zażądali od prezydenta konkretów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

Co sądzisz o likwidacji szkoły w centrum Raciborza?

Prezydent opowiadał o pozyskiwaniu środków zewnętrznych na przedszkola, naukę pływania czy remonty dróg. - Staramy się maksymalnie dużo robić aby we wszystkich możliwych miejscach znajdować takie elementy które pozwolą jak najbardziej racjonalnie wydatkować środki miejskie - zapewniła głowa miasta.

Polowy podał koszty rocznego utrzymania szkół w centrum Raciborza

  • SP4 - 550 tys. zł
  • SP13 - 570 tys. zł
  • SP15 - 1 mln 045 zł
  • SP18 - 969 tys. zł

Zebranych interesował jednak temat likwidacji którejś ze szkół w centrum Raciborza. - My czekamy na słowa w tej sprawie. Emocje sięgają zenitu - wygłosiła jedna z pań.

Polowego pytano o pustą SP11/G5 (ma być tam remontowany dach, a później znaleziony najemca); o ZOPO w wynajmowanym lokalu (Miasto płaci za to 50 tys. zł). Ten mówił o pozyskanej stacji monitoringu jakości powietrza. Prezydent zapowiedział, że przyjrzy się jednostkom gminnym pod kątem racjonalizacji zatrudnienia.

- Doceniamy pana starania, ale chcemy utrzymania naszych szkół. Boimy się, że zmiany doprowadzą do stanu 35 osób w klasie przy nowej rejonizacji. 5-6 dzieci będzie wrzucane na chama do innej szkoły. Nierealne są przenosiny całych klas, a dzieci jak mięso armatnie będą przerzucane. Gdzie jest myślenie od dzieciach? Mówię stanowcze: nie takiej traumie! - za te słowa ich autorka otrzymała oklaski od całej sali.


Przez całe czterogodzinne spotkanie prezydent nalegał by wyłonić reprezentację rad rodziców i spojrzeć na temat bez emocji.

- To suweren przyszedł do pana. Jest nas jeszcze więcej, bo dzieci to nasz priorytet - odpowiedział tłum.

- Nie chcemy likwidacji żadnej ze szkół. Chcemy inwestowania w dzieci - padło z sali przy pełnym aplauzie. - Jeżeli uważamy, że inwestowanie w dzieci to ogrzewanie pustych powierzchni to…- nie dokończył zdania włodarz.

D. Polowy podał, że na 496 nauczycieli zatrudnionych w raciborskich szkołach aż 30 przebywa na urlopie na poratowanie zdrowia. Tymczasem w powiatowych szkołach, gdzie kadra liczy 450 nauczycieli, takich urlopów jest znacznie mniej - tylko 4. Oburzyło to jednego z obecnych na sali mężczyzn, który przedstawił się jako nauczyciel na takim urlopie. - Jestem po dwóch operacjach, mam prawo do tego urlopu - podkreślił. Podanie tych danych przez Polowego uznał za skandal i formę publicznego linczu środowiska nauczycielskiego. - Jeszcze nigdy nie poruszano takiego tematu publicznie - podkreślił. Jego sprzeciw spotkał się z pozytywną reakcją zgromadzonych w sali. Prezydent Raciborza skomentował to podaniem kwoty jaką podatnicy wydają na te urlopy: 2,4 mln zł.


Zebrani argumentowali, że nie godzą się na 30-osobowe klasy, ale Polowy parokrotnie podkreślał, że tak licznych klas nikt nie zamierza tworzyć. Przy przenosinach ze zlikwidowanej szkoły idealnie będzie przenosić do nowych placówek całe klasy wraz z wychowawcą. - Odległości w centrum nie są duże i powinno się to udać - mówił Polowy.

Jeden z rodziców powiedział, że nie wierzy w oszczędności, które są dlań „pobożnymi życzeniami”. Dojdzie do sytuacji, gdzie dla dzieci zabraknie miejsc.

Prezydent Polowy wskazywał, że zebrani „zakładają a priori, że taki scenariusz (likwidacji szkoły) chcę przeprowadzić. To co mogę dziś państwu powiedzieć, to przekazać maksymalnie wiernie to, co udało się zrobić w tej analizie oświatowej”. W kontrze usłyszał, że analiza jest błędna, bo nie zakłada migracji, nowych zatrudnień w EkoOknach i przyjazdu Ukraińców. - Jak odetniemy sobie teraz rezerwę w szkołach, to zaraz szkoły będą przeludnione, pojawi się zmianowość, niedostępność do sal informatycznych, gimnastycznych - przedstawiał argumenty jeden z aktywnych mężczyzn. Inny mówił o terenach inwestycyjnych w mieście, na których powstaną nowe miejsca pracy dla setek ludzi.

Polowego pytano o dalsze jego kroki. - Chciałbym się spotkać w węższym gronie. Dalej przeanalizować - odpowiedział na to prezydent.

- Czy decyzja (o likwidacji) jest już podjęta? - spytano Polowego