Czwartek, 12 grudnia 2019

imieniny: Aleksandra, Adelajdy, Dagmary

RSS

Zamknęli wiadukt w Radlinie. Którędy przejdą piesi? [ZDJĘCIA]

06.11.2019 19:00 | 12 komentarzy | juk

Do tej pory piesi mogli swobodnie przechodzić na drugą stronę zamkniętego od ponad pół roku dla samochodów wiaduktu wzdłuż ul. Mariackiej w Radlinie. Rozpoczęcie prac budowlanych na obiekcie oznacza koniec tej możliwości. Jak mają zatem się poruszać, by dostać się na drogą stronę miasta?

Zamknęli wiadukt w Radlinie. Którędy przejdą piesi? [ZDJĘCIA]
Rozpoczęły się prace budowlane leciwego wiaduktu wzdłuż ul. Mariackiej w Radlinie. Dla pieszych oznacza to jedno: nie mogą już dłużej z niego korzystać.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wiadukt przy ul. Mariackiej w Radlinie od dawna wymagał generalnego remontu. W marcu włodarze przychylili się do sugestii Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i zamknęli obiekt dla ruchu samochodowego. Od tego momentu mogli się nim poruszać tylko piesi. Z początkiem listopada rozpoczęły się na wiadukcie prace budowlane. W efekcie z obiektu nie mogą już korzystać nawet piesi.

Tylko nie przez torowisko

– Od 4 listopada całkowicie zamknięty został dla ruchu pieszego wiadukt przy ul. Mariackiej - informuje zastępca burmistrza Zbigniew Podleśny. Tłumaczy, że piesi mają kilka możliwości obejścia zamkniętego obiektu. - Mogą się kierować w stronę trzech ulic, czyli Korfantego, Rybnickiej oraz Hubalczyków. W ich okolicach znajdują się przystanki autobusowe - mówi. Zastępca burmistrza apeluje do mieszkańców, aby nie skracali sobie drogi i nielegalnie przechodzili przez torowisko. - Jest to sprawa waszego bezpieczeństwa - zwraca uwagę. Urzędnicy szacują, że prace naprawcze wiaduktu mają potrwać maksymalnie 12 miesięcy, czyli do lipca 2020 r. Do tego czasu ruch pieszy, jak również samochodowy będzie tam wstrzymany.

Czemu nie zbudowali kładki?

Wśród wielu mieszkańców pojawia się jednak pytanie, dlaczego miasto nie zbudowało np. zastępczej kładki nad torowiskiem. Wówczas ruch pieszych byłby znacznie uproszczony. - Zadanie, wbrew pozorom, nie jest łatwe do zrealizowania - tłumaczy zastępca burmistrza. Dodaje, że rozmowy i spotkania na temat budowy zastępczego mostu (m.in. z udziałem PKP) odbywały się już w 2015 r., podczas których ustalono nawet wstępną jego lokalizację.