Niedziela, 24 stycznia 2021

imieniny: Felicji, Tymoteusza, Rafała

RSS

Epidemia koronawirusa:

Wody żwirowni w dawnych Nieboczowach kryły wyjątkowy zabytek

22.10.2019 07:55 | 2 komentarze | mak

9 października do zbiorów wodzisławskiego muzeum trafił wyjątkowy zabytek. Jest to fragment ponad połowy drewnianego koła z zachowaną piastą, a jego średnica wynosi 62 cm. Zabytek zalegał na głębokości 4-5 metrów na terenie żwirowni w dawnych Nieboczowach, gdzie trwa budowa zbiornika przeciwpowodziowego.

Wody żwirowni w dawnych Nieboczowach kryły wyjątkowy zabytek
Jan Matuszek zauważył koło na terenie żwirowni/fot. Adrian Podgórski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dzięki obniżeniu się wód gruntowych koło wyłoniło się w profilu uroczyska. Należy tutaj podziękować Panu Janowi Matuszkowi za jego natychmiastową reakcję i decyzję o zabezpieczeniu znaleziska.

Jak wiemy, na naszych terenach tak stare relikty drewniane zachowują się bardzo rzadko. Wynika to przede wszystkim z klimatu i rodzaju gleb. Najczęściej odnajdywane tego typu znalezisko to drewniane osie od wozu (znalezisko z Niestronna) czy fragmenty obodu koła (znalezisko z Gniezna). Fragment z Nieboczów to połowa pełnego koła. Jest to niewątpliwie unikatowe znalezisko.

Na razie nie potrafimy dokładnie określić jak stare jest nasze koło i skąd dokładnie pochodzi. Ważną przesłanką jest jego budowa: prosta, równa i nieuszkodzona krawędź. Najprawdopodobniej odnalezione koło składało się z 2 części. Nie jest to też koło szprychowe co może sugerować jego bardzo starą genezę. Problemem w datowaniu jest powszechna uniwersalność tego typu znalezisk. Dzięki znaleziskom z innych terenów Europy i Azji wiemy, że początki użytkowania pojazdów kołowych przypadają na okres między 3500 a 3300 BC. Niestety ciężko określić kiedy dokładnie koła tego typu wyszły z użycia. Przypuszczalnie nastąpiło to w późnym średniowieczu - w tym czasie upowszechnia się produkcja kół szprychowych. Trudno jednoznacznie powiedzieć jak koło znalazło się w Nieboczowach. Być może jakiś wóz transportowy po prostu utknął w tym miejscu.

Niewykluczone też, że koło zostało tu przeniesione z innego miejsca przez rzekę.

Mamy nadzieję, że odpowiedzi na te pytania uzyskamy już niedługo. Zachowany zabytek zostanie zakonserwowany i dokładnie przebadany dzięki współpracy z zespołem prof. Małgorzaty Grupy z UMK w Toruniu. Rozważamy wykonanie badania radiowęglowego, dendrologicznego, dendrochonologicznego oraz badań izotopowych.

Obecnie koło zostało odpowiednio zabezpieczone przed utratą wilgoci oraz przygotowane do transportu. Wszystkie decyzje związane z dalszymi badaniami zostaną podjęte po wcześniejszej konsultacji ze specjalistami. Trzeba pamiętać, że prócz pozyskanych bezcennych informacji o samym kole najważniejsze jest dla nas zachowanie samego zabytku. Chcielibyśmy aby w przyszłości był częścią wystawy stałej muzeum i każdy Zwiedzający miałby możliwość zobaczenia go na własne oczy.

Katarzyna Brzoza

archeolog, Muzeum w Wodzisławiu Śląskim

fot. Kinga Kłosińska