Piątek, 22 listopada 2019

imieniny: Cecylii, Marka, Maura

RSS

Sroga kara dla szpitala i prawie 50 mln długu

16.10.2019 13:00 | 14 komentarzy | mak

Narodowy Fundusz Zdrowia jest nieugięty. Na żadne ustępstwa nie poszedł. Szpital w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach musi zapłacić 303 tys. zł kary. To efekt przeprowadzonej kontroli, która miała związek z bulwersującą sprawą śmierci 35–letniego wodzisławianina.

Sroga kara dla szpitala i prawie 50 mln długu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

To już pewne. Szpital w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach nie uniknie wysokiej kary nałożonej przez NFZ.

Przypomnijmy, że ma ona związek z tragicznym wydarzeniem z marca tego roku, kiedy to 35–latek z Wodzisławia Śląskiego zmarł na zawał. Mężczyzna przez ponad 10 godzin czekał na izbie przyjęć w szpitalu w Wodzisławiu Śl. W międzyczasie karetka zawiozła chorego do Rydułtów, ale tamtejsi lekarze odmówili przyjęcia go. Przekonywali, że nie ma wolnych łóżek, mimo że – jak się później okazało – wolne miejsca były. 35–latek ponownie trafił na izbę przyjęć w Wodzisławiu, a dopiero późnym wieczorem do szpitala w Raciborzu. Tam nie zdołano go uratować.

Kontrola

Po śmierci 35–letniego wodzisławianina kontrolerzy z NFZ wkroczyli do szpitala. Kontrola trwała ponad miesiąc. Wykryto nieprawidłowości. W efekcie śląski oddział NFZ nałożył na szpital karę w wysokości 303 tys. zł oraz wydał zalecenia pokontrolne.

Ówczesna dyrektor szpitala Dorota Kowalska kwestionowała wysokość nałożonej na szpital kary finansowej. Odwołanie nic jednak nie dało, bo śląski oddział NFZ podtrzymał swoje ustalenia. W reakcji szpital złożył kolejne odwołanie, tym razem do prezesa NFZ. Nowy dyrektor szpitala Krzysztof Kowalik, który pełni funkcję od września, czekał na rozstrzygnięcie. – Bardzo bym chciał, żeby kwota została zmniejszona, czekamy na informacje w tej sprawie, jesteśmy na etapie procesu odwoławczego – mówił jeszcze niedawno dyrektor Kowalik. Dziś już wiadomo, że nie ma szans na obniżenie kary. Prezes NFZ podtrzymał decyzję. Szpital musi zapłacić 303 tys. zł. Szpitalowi nie pozostaje już nic innego, jak prosić o rozłożenie tej dotkliwej kwoty na raty. Decyzji jeszcze nie ma.

Szpital będzie musiał zapłacić karę z własnego budżetu. Czyli z pieniędzy publicznych. W tym miejscu warto przypomnieć, jaka jest sytuacja finansowa lecznicy. Łączny dług szpitala to ponad 49 mln zł! To dane na końcówkę sierpnia tego roku. A tylko za osiem miesięcy tego roku szpital jest 4,9 mln zł na minusie (strata od stycznia do sierpnia tego roku). Trzeba też pamiętać, że jeśli strata szpitala za ten rok będzie zbyt wysoka, to pieniądze na jej pokrycie będzie musiał wyłożyć powiat, który także dysponuje środkami publicznymi.

(mak)