Czwartek, 21 listopada 2019

imieniny: Janusza, Marii, Konrada

RSS

WAŻNE: oddział chirurgiczny w Wodzisławiu może zostać zawieszony

27.09.2019 12:44 | 54 komentarze | mak

Trudna sytuacja w szpitalu w Wodzisławiu Śl. Jest zagrożenie, że 1 października oddział chirurgiczny zostane czasowo zawieszony. Z powodu braku lekarzy.

WAŻNE: oddział chirurgiczny w Wodzisławiu może zostać zawieszony
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Czy jest prawdą, że od 1 października oddział chirurgiczny w Wodzisławiu może zostać zawieszony? A jeśli tak, to co z pacjentami? Gdzie będą przekierowywani? - zapytała wczoraj (26 września) na sesji powiatowej w Wodzisławiu Śl. radna PiS Jolanta Górecka. Swoje pytania skierowała do nowego dyrektora szpitala Krzysztofa Kowalika, który pracuje od 1 września.

- Sytuacja jest bardzo trudna - odparł wprost dyrektor szpitala. Okazuje się, że w czerwcu 4 chirurgów złożyło wypowiedzenia. Obowiązywał ich trzymiesięczny okres wypowiedzenia. To oznacza, że z końcem września odchodzą. - Robię wszystko, by do nas wrócili - zapewnił dyrektor. Przyznał jednak, że musi brać pod uwagę wszystkie warianty, w tym czasowe zawieszenie działalności oddziału. Dodał, że decyzja w tym zakresie jeszcze nie zapadła. Trwają rozmowy z lekarzami. - Jest światełko w tunelu - stwierdził. Trzeba jednak brać pod uwagę, że ktoś z obecnej kadry chirurgii może np. zachorować, a to znów uszczupli załogę. - Może zaistnieć sytuacja, że jeśli któryś z lekarzy "wypadnie", to będziemy mieć problem z zachowaniem ciągłości udzielania świadczeń. Obecnie skupiam całą swoją energię na tym, by pozyskać lekarzy - zapewniał.

Jeśli się okaże, że chirurgia będzie musiała zostać zawieszona, wówczas szpital podpisze stosowne umowy z lecznicami w Rybniku i Jastrzębiu. I tam będą trafiać pacjenci. - Nawet, jeśli to nastąpi, zrobię wszystko, by zawieszenie trwało jak najkrócej - powiedział dyrektor Kowalik. Dodał, że prowadzi też rozmowy z lekarzami z innych placówek. Problem w tym, że nawet jeśli wykazują zainteresowanie, to są związani umowami z obecnymi pracodawcami, np. okresem wypowiedzenia.

Wypowiedzenia złożyli nie tylko lekarze z chirurgii. - Na chwilę obecną są jeszcze 2 wypowiedzenia z interny w Wodzisławiu, 6 z interny w Rydułtowach, 5 ortopedów, 1 z izby przyjęć, 8 ginekologów i 20 pielęgniarek, z czego 2 zdecydowały się wycofać wypowiedzenia - przedstawił sytuację dyrektor. Dodał, że wypowiedzenia były składane w czerwcu, lipcu i sierpniu.


O problemie braku lekarzy dyrektor Kowalik mówił też na konferencji prasowej. - Jest problem z zabezpieczeniem dyżurów lekarskich na każdy kolejny dzień. Tak naprawdę codziennie rano zastanawiamy się kogo poprosić, by przyjął dyżur kolejnego dnia, szczególnie jeśli chodzi o chirurgię i internę - przyznaje. W jaki sposób zamierza poprawić sytuację? Skoro wiadomo, że na rynku pracy brakuje specjalistów. Odpowiada, że same ogłoszenia nie wystarczą. Trzeba wykorzystywać kontakty. - Odbywa się to w taki sposób, że wykorzystujemy kontakty zawodowe i rozmawiamy, przekonujemy lekarzy, by chcieli pracować w Wodzisławiu i Rydułtowach. Część lekarzy zastanawia się, czy podjąć decyzję na "tak" czy na "nie". Najbliższe tygodnie będą decydujące - zapowiada. Dodaje też, że nie prowadzi rozmów z różnymi zespołami lekarzy w jednym obszarze, bo chce być wobec nich fair. - Nie chcę robić bałaganu, oferować pracy a później się z tego wycofywać. Rozmawiamy z danymi osobami i czekamy na decyzję. Jeśli nie będzie woli, to będziemy próbowali z kolejnymi - wyjaśnia.