środa, 21 kwietnia 2021

imieniny: Anzelma, Bartosza, Konrada

RSS

Tak pani Andżelika zakpiła z małych pacjentów

26.08.2019 19:00 | 16 komentarzy | art, mak

Miała wspierać oddział pediatryczny, a do tej pory nie pomogła mu w żaden sposób. Patronat Andżeliki Jarosławskiej-Sapiehy okazuje się farsą, na którą dało się nabrać wiele osób.

Tak pani Andżelika zakpiła z małych pacjentów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Zero wsparcia

Jak ustaliliśmy, do tej pory oddział pediatryczny z jej „patronatu” nie odniósł żadnych korzyści. - Z posiadanej przez nas wiedzy od momentu, kiedy pani Angelika Jarosławska-Sapieha objęła patronat nad oddziałem pediatrycznym, ani razu nie była na oddziale oraz nie kontaktowała się ze szpitalem - przyznaje Łukasz Greń z Działu Organizacyjno-Prawnego i Kontroli Wewnętrznej szpitala w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach. W szpitalu nie wiedzą też nic na temat tego, by Jarosławska-Sapieha zrealizowała jakiekolwiek działania na rzecz poprawy losu pacjentów oddziału pediatrycznego. – Samolot, który miał być przekazany do licytacji, według naszej wiedzy nie został zlicytowany. Ponadto na konto szpitala nie wpłynęły żadne środki pieniężne – przekazuje Łukasz Greń.

– Z inicjatywą współpracy PPZOZ w Rydułtowach i Wodzisławiu Śl. z panią Angeliką Jarosławską-Sapiehą wystąpił jeden z lokalnych przedsiębiorców, który do tej pory bardzo aktywnie i realnie szpital wspierał. W związku z tym starosta – mając do czynienia z taką rekomendacją – nie miał podstaw, by nie wziąć udziału w spotkaniu związanym z objęciem patronatu nad oddziałem pediatrycznym w Rydułtowach przez p. Jarosławską-Sapiehę. Starosta wielokrotnie deklarował, że dla dobra naszych szpitali jest otwarty na rozmowy i spotkania ze wszystkimi osobami zainteresowanymi udzieleniem im pomocy i wsparcia – mówi Wojciech Raczkowski ze Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śl.

(art), (mak)

Ludzie:

Leszek Bizoń

Leszek Bizoń

Starosta Wodzisławski