środa, 21 kwietnia 2021

imieniny: Anzelma, Bartosza, Konrada

RSS

Tak pani Andżelika zakpiła z małych pacjentów

26.08.2019 19:00 | 16 komentarzy | art, mak

Miała wspierać oddział pediatryczny, a do tej pory nie pomogła mu w żaden sposób. Patronat Andżeliki Jarosławskiej-Sapiehy okazuje się farsą, na którą dało się nabrać wiele osób.

Tak pani Andżelika zakpiła z małych pacjentów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

„Modelka” i modele

Dziennikarze Onetu część artykułu poświęcili jej majowej wizycie w Rydułtowach. Z artykułu wynika, że model samolotu przekazanego przez Jarosławską-Sapiehę nie był wcale wykorzystywany w produkcji filmu. Producent filmu „Dywizjon 303. Historia prawdziwa”, Jacek Samojłowicz z Film Media powiedział portalowi, że modele samolotu Spitfire nie były wykorzystywane w produkcji tego filmu. Wykorzystywane były tylko modele samolotów Hurricane oraz Messerschmitt Bf 109.

W artykule napisano również, opierając się na słowach przedstawiciela szpitala, że Jarosławska-Sapieha sama skontaktowała się ze szpitalem, oferując mu swoją pomoc w pozyskaniu środków finansowych. Cała jej dotychczasowa pomoc ograniczyła się jednak jedynie do przekazania wspomnianego modelu samolotu, który miał zostać przekazany na licytację, a środki z niej uzyskane, miały być przekazane na funkcjonowanie oddziału. Cytowane przez portal osoby związane z filmem, twierdzą, że model wart jest nie więcej niż 2 tys. zł.

Za pośrednictwem poczty internetowej zapytaliśmy Angelikę Jarosławską-Sapiehę o to ile razy od maja pojawiła się na oddziale szpitala w Rydułtowach, oraz w jaki sposób wsparła do tej pory oddział. Zapytaliśmy również o wspomniany model samolotu. Odpisała nam jedynie, że... wkrótce odpowie na nasze pytania. I tyle.

Ludzie:

Leszek Bizoń

Leszek Bizoń

Starosta Wodzisławski