Czwartek, 24 października 2019

imieniny: Marcina, Rafała, Arety

RSS

Rodzice u prezydenta Polowego: nasze dzieci płaczą. Jest decyzja w sprawie SP15

22.08.2019 14:53 | 4 komentarze | ma.w

Ponad 30 rodziców uczniów z SP13 i SP15 przyszło na spotkanie z prezydentem Raciborza i naczelnikiem wydziału edukacji. Domagali się od "mocarzy miasta", jak nazwali Polowego i Żychskiego, wycofania się z planów oszczędnościowych w tych szkołach. Urząd ograniczył tam liczbę oddziałów i dzieci ze zlikwidowanej trzeciej klasy muszą przejść do innych klas.

Rodzice u prezydenta Polowego: nasze dzieci płaczą. Jest decyzja w sprawie SP15
Ponad 30 osób spotkało się w czwartek 22 sierpnia z prezydentem Polowym
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Podano kwotę, którą Miasto zaoszczędzi na tych planach - 90 tys. zł. To roczne wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego w SP15. Argument finansowany nie przekonał zgromadzonych. - Zostawcie liczby, spójrzcie na dzieci - apelowali do Dariusza Polowego.

Proszono włodarza, by wziął pod uwagę, że sprawa dotyczy tak małych dzieci. Jeden z rodziców stwierdził, że Kościół Katolicki uznał dzieci z II klasy za niedojrzałe i przesunął czas przystąpienia do Pierwszej Komunii Świętej na uczniów klasy trzeciej. Padł nawet zarzut, że Miasto realizuje "eksperyment psychologiczny". Prezydent zaprotestował, by używać takich terminów.

W urzędzie pojawiła się przedstawicielka Związku Nauczycielstwa Polskiego - Anna Nowak-Malcherek, informując, że opinia związkowców na temat cięć w raciborskiej oświacie będzie negatywna.

Prezydent poinformował, że w sprawie SP13 Miasto odstępuje od likwidacji oddziału, bo do szkoły zapisano dwoje nowych dzieci i klasy nie trzeba dzielić.

Dariusz Polowy oznajmił, że to pierwszy etap racjonalizowania wydatków oświatowych w Raciborzu, o takie zamiary przedstawiał w trakcie kampanii wyborczej. - Kiedyś trzeba zacząć - dodał.

Zebrani przypomnieli prezydentowi, że urzędnicy są dla mieszkańców. - Mocarze miasta weźcie to pod uwagę. Nie zapominajcie o małych dzieciach, które nie są numerkami czy cyferkami, to żywe organizmy - usłyszał Dariusz Polowy od ojca jednego z uczniów. Ten dodatkowo stwierdził, że głosował na Polowego, ale teraz widzi, że jest on "taki sam jak Lenk".

Ludzie:

Stanisław Borowik

Stanisław Borowik

Radny miasta Racibórz, strażak.