środa, 18 września 2019

imieniny: Stefanii, Irmy, Stanisława

RSS

Ewa Gawęda odpowiedziała na słowa Marka Migalskiego. "Mieszkańcy potrzebują działania, a nie publicystycznych popisów"

21.08.2019 19:00 | 65 komentarzy | mak

Ewa Gawęda, czyli radna sejmiku wojewódzkiego, która jest kandydatką Prawa i Sprawiedliwości do senatu w naszym regionie (okręg 72) w nadchodzących wyborach, odpowiedziała na słowa Marka Migalskiego, który zamierza ubiegać się o mandat senatora w tym samym okręgu, ale z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

Ewa Gawęda odpowiedziała na słowa Marka Migalskiego. "Mieszkańcy potrzebują działania, a nie publicystycznych popisów"
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przypomnijmy, że Marek Migalski, uzasadniając swój start w wyborach do senatu z ramienia Koalicji Obywatelskiej, w dość mocnych słowach odniósł się do kandydowania Ewy Gawędy, de facto kwestionując jej prawo do kandydowania jako „żony obecnego senatora”, który „zapragnął być teraz posłem”. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Ewa Gawęda odniosła się do wypowiedzi Migalskiego. - Słowa byłego europosła są dla mnie krzywdzące i przykre, ale nie chcę odpowiadać agresją na agresję. Jestem też przekonana, że mieszkańcy naszego regionu nie potrzebują publicystycznych popisów i jałowych polemik, ale działania i rozwiązywania prawdziwych problemów, a nie tych urojonych za wygodnym biurkiem - uważa Ewa Gawęda. - Czy to, że jestem żoną znanego polityka oznacza, że nie mam prawa startować w wyborach? Tak, jestem szczęśliwą żoną, matką i jestem z tego bardzo dumna! Czy to powoduje, że mam mniej praw, kompetencji, energii, że mniej mi zależy na Polsce niż panu Migalskiemu? Oczywiście długo zastanawiałam się nad tym krokiem, licząc się z tym, że nie wszystkim moje kandydowanie może się podobać. Ale zdecydowałam się na to, ponieważ chcę działać na rzecz mieszkańców naszego regionu w jeszcze szerszej skali, pomagać im i być ich głosem w Senacie. Jestem aktywną radną na najwyższym szczeblu samorządowym - w Sejmiku Województwa Śląskiego. Zaufało mi wielu wyborców i to jest dla mnie nie tylko powód do dumy, ale i czynnik motywujący do tego, by nadal ciężko pracować - dodaje Ewa Gawęda.

- Ja nie tylko stąd pochodzę, ale tu mieszkam i od wielu lat działam jako przedsiębiorca. Prowadzę własny zakład fotograficzny, który jest moją pasją. Kształcę młodych ludzi, udzielam się społecznie, choć niekoniecznie w blasku fleszy. Nie uważam, że o wartości człowieka i jego przydatności w życiu publicznym decyduje wyłącznie wykształcenie czy liczba napisanych książek. Na szczęście o tym kto będzie reprezentował nas w Senacie zdecydują niebawem wyborcy a nie pan Migalski - z Katowic - puentuje kandydatka PiS.